Aj, zapomniałem dodać, że recenzenci również oceniają grę wysoko, bo jest ładnie, jest dużo a w dodatku jest ładnie i dużo.
Jeżeli ludzie oceniają gry tylko po grafice, to producenci będą robili właśnie takie gnioty, bo to się sprzeda najlepiej.
Czekam i liczę na to, że będzie dobrze, skoro udało się Jagged Alliance po ponad 20 latach, choć z pewnymi bolączkami przywrócić do życia, to może tu też się uda, bo jeżeli chodzi o serię Wszystko, wszędzie na raz czyli FH to jest tragedia począwszy od modelu jazdy, braku odczuwania prędkości i żadnego dla tej prędkości respektu, bo co najwyżej przelecę pół mapy, albo zniszczę płotek, to jest gra dla dzieci do lat 10, jedyne co w niej fajne to to, że w jednym miejscu mona pooglądać dużo ciekawych modeli samochodów, ale zdradzę wam tajemnicę, moja darmowa przeglądarka też mi to umożliwia.
Jeszcze dołożę wygląd przeciwników, ciężko opancerzony przeciwnik, w stroju plażowy i słomkowym kapeluszu, to robi wrażenie.
Dużo osób pisze, że jest problem z amunicją, zgadzam się z tym i nasuwa mi się rozwiązanie, na które nie wiedzieć czemu nie wpadł producent gry, czyli; pokonany wróg strzelał z danej broni i miał przy sobie jakąś liczbę amunicji, która po jego śmierci nie powinna się zmieniać, czemu nikt nie wpadł na tak logiczne rozwiązanie, bo gra była by zbyt łatwa? Kolejny nonsens to zwierzęta takie jak hieny i krokodyle, które są tresowane i atakują tylko nas. Czy ktoś widział tresowane hieny i krokodyle, oczywiście mogą się znaleźć w grze ale powinny być "neutralne" i atakować obydwie strony. Kolejna sprawa, która jak na grę wydana w 2023 roku, czyli brak wpływu na wygląd postaci na założony strój, zbyt mała liczba możliwości wyboru wyglądu naszej postaci. Brak aktywnej pauzy to już tragedia.
Brak sklepu internetowego, a w 2 był i to też logiczny, bo wymagał odbicia lotniska, gram krótko więc może się mylę ale nie zauważyłem miejscowych sprzedawców, co za tym idzie brak możliwości sprzedaży rupieci, a diamenty sprzedają się wyparowują nam z ekwipunku. System ran, przecież najemnicy zostają trafieni w konkretne miejsce, a po walce są to rany, chyba można by to rozbudować, dostał w nogę to przez kilka dni, nawet po opatrzeniu kuleje i spowalnia grupę, apteczki które tworzy się na zasadzie zbierania liści też mnie nie przekonują. Ja jestem tylko graczem, dlaczego w śród twórców gier brak takiej właśnie osoby, która doradzi, wytłumaczy pewne mechaniki, zarzuci absurdy innych mechanik. Ekwipunek, który przeskakuje teleportacyjnie od najemnika do najemnika, fatalne rozwiązanie plecaków, brak możliwości wyposażenia w inny, przecież takie rozwiązania w innych grach są, dlaczego nikt tego faktu nie zauważył i nie wprowadził do tej gry.
Na koniec dodam, że gra w porównaniu z poprzednimi gniotami pokazującymi się pod szyldem JA po wszystkich udanych wariacjach na temat JA2 wypada nawet nieźle, tylko trzeba poprawić te kilka mechanik i będzie naprawdę w co grać. Przydało by się też dorzucić większą mapę, np. kolejną dużą wyspę co chyba jest banalnie proste. Ja oceniam na razie na 7, ale z potencjałem po poprawkach i przy udziale moderów na 9 lub więcej, czekam i trzymam kciuki, że to się uda.
To była kiedyś moja ulubiona gra, niestety po latach wydawanych gniotów z tej serii ciężko zaufać po tak przeciętnym zwiastuni, że będzie lepiej.
A zdajecie sobie sprawę z tego, że elektrownia, nawet ta węglowa znajduje się w jednym miejscu, ponadto wyposażona jest (powinna być, w Polsce nikt nie wie czy przepisy są przestrzegane, w dodatku pod rządami szanownego jegomościa karła który z tęczą walczy dla tego, że sam w tęczowym sosie nie raz się zamoczył). Dlatego jest ekologicznie, bo w jednym miejscu a nie w całym mieście o każdej porze. Technologia elektryczna to przyszłość, czy wam się to podoba, czy nie. Dla tych którzy jednak nie dają się przekonać proponuję przerobienie swojego laptopa na silnik diesla.
Forza to tak na prawdę nie grywalny bubel, ładnie to wygląda nie powiem, pooglądać autka można, ale cała ekonomia gry bez sensu, dla mnie gra na godzinę i do kosza.
Podobne odczucia mam co do serii Farming Simulator, co parę lat to samo lekko podmalowane nową grafiką, z tragiczną fizyką jazdy z dokładnie tymi samymi problemami silnika gry.
Lubię tą grę, ale dosyć szybko może stać się monotonna, jeżeli nie wprowadzą większych zmian w mechanice, to będzie to taki odgrzewany kotlet który trochę podmalowano.
64 bity razy to ty po głowie musiałeś być bity, żeby oceniać tak słabo grę w którą nigdy nie zagrasz.
Włączyłem pograłem godzinę i się zawiodłem, bo słabsze niż poprzednie odsłony, wyłączyłem grę ale za kilka dni poczytałem na forum, że niezła. Włączam drugi raz i okazuje się, że tak jak pisali , nie jest tak źle, tyle, że trzeba przemęczyć się przez pierwszych kilka godzin i wtedy jest lepiej niż w poprzedniczkach , a te męczarnie to kolejny plus gry, bo przez to staje się dosyć trudna a to lubię.
Może ktoś miał podobny problem na PC, chodzi o legendarne ryby, wyłapuję wszystkie duże ryby na łowiskach i widać ich reakcję na przynętę, a ryby legendarne albo stoją w miejscu albo pływają nie interesując się przynętą w ogóle. Gdyby ktoś myślał,że stosuję złą przynętę to przetestowałem wszystkie na kilku rybach i zero reakcji czy to jest jakiś znany bug?
Na to czekałem od wielu lat, świetnie się w to gra, choć jest pare niedociągnięć. Czekam na dobre DLC, a będzie o to trudno, bo łatwo zepsuć specyficzny balans, dzięki któremu gra jest dobra.
W grze widać młode zwierzęta, więc jest nadzieja na to, że będzie wprowadzony system rozmnażania zwierząt, oby nie polegał tylko na dobraniu dwóch zwierzaków tego samego gatunku i pstryk z chmurki wyskakuje mały zwierzak. Mam też nadzieję, że będzie to w miarę rozbudowana i skomplikowana gra, bo zazwyczaj bywa tak , że czym ładniejsza grafika tym mniejszy poziom skomplikowania rozgrywki.
Pytanie brzmi: po co wykupywać licencję i robić taki chłam, mam nadzieję, że albo kupi to od nich ktoś kto podchodzi do tematu robienia gier w sposób profesjonalny, albo nauczą się na swoich błędach jak w przypadku serii Xcom.
Wystarczyło tylko mając licencję, skopiować oryginalne skrypty rozgrywki, zmieniając jedynie mapę, a może i to zostawić, odświeżyć graficznie i mamy hit oraz szacunek fanów. A mamy niesamowity gniot, całkowicie niegrywalny i zniechęcający od pierwszego kontaktu liniowy paszkwil. Tragedia.
Odświeżenie starego, przeciętnego Theme Hospital, nie wnoszące nic ciekawego, ze strasznie nudną powtarzalnością każdego nowego miejsca. Trzeba przechodzić kolejne etapy uzyskując trzy gwiazdki itd.itd.itd NUDA.
A ja mam taki problem, że gra po spatchowaniu do 1.33 przy zakupach w sklepie wyłącza się. Może też ktoś tak miał i może pomóc.
Niestety po udanym dotarciu do Zająca gra próbuje nas przenieść do zamku, pokazując przy okazji że misja się nie powiodła i pokazuje się czarna plansza z dogrywaniem, jednak gra nie dogrywa się. Wniosek taki, że na razie misje trzeba omisjać szerokim łukiem. Patch 1.2.5.
Zapisywanie w trakcie niesienia Małgorzaty również kończą się zawieszeniem gry, a po rozmowie z łowczym wracając do Zająca można nie zdążyć ponieważ atakują go miastowi strażnicy i istnieje duża szansa, że go zabiją.
U mnie Małgorzatka też skręciła kark spadając z mostu, ale po aktywowaniu misji odżyła lecz za nic nie dało się z nią porozmawiać, odczekałem aż znalazła się w ustronnym miejscu, czyli na drodze do swojego domu na wzniesieniu i tam trzeba najpierw kucnąć i pokaże się opcja nokautuj, od razu po przyduszeniu na ramię i do Zająca. Kolejna rada; zapisz grę zaraz przed nokautem, ponieważ po dostarczeniu Małgosi do Zająca miałem taki problem, że przy wykonywaniu zapisu gra zawieszała się.
Grać parę lat, rozegrać 37 tysięcy walk i ocenić grę na zero, brawo. Ciekawe w jaką inną grę grałeś przez tak długi czas, pewnie nie ma takiej, więc przez ten czas kiedy z gry czerpałeś przyjemnośc nie liczy się i gra zasługuje na zero, więc należy ocenić ciebie, krótko : zero.