Czy to jest jakiś żart? Tak wszyscy pieją z zachwytu nad tą serią, a moim zdaniem, jest to najbardziej przereklamowany średniak na świecie.
Po ciężkich bojach, które stoczyłem z jedynką, pełen nadziei zabrałem się za podobno najlepszą część serii, czyli za U2.
- nudna i płytka historia
- irytujące postacie
- lokacje - pomimo, że wizualnie całkiem udane, to rażą sztucznością, wynikająca z tych wszystkich platform i gzymsów
- hordy przeciwników - jest trochę lepiej niż w jedynce, ale wciąż jest ich stanowczo za dużo i zbyt trudno ich zabić (ile mogę walić z kałacha, żeby kolejny z miliona przeciwników poległ?).
- ogólny styl prowadzenia rozgrywki jest strasznie męczący, bezsensowne skakanie po platformach, walka z oddziałem komandosów, walka z bossami w stylu automatów z lat 90.
Maksymalne rozczarowanie, boję się zabrać za 3.
Świetnie było by wygrać taką wejściówkę, zawsze sobie myślałem, że fajnie było by pójść na taki koncert.
Jeśli nie uda się wygrać, to i tak kupie bilet ( z tym że trochę tańszy 95 - góra 115 zł :P ) nawet gdybym miał coś zastawić ;)