Jakiś czas temu miałem wypadek, zawinił jakiś facet. Wyszedłem z tego bez większych obrażeń, jedno, drobne złamanie, ale ucierpiała twarz, mam potworną bliznę na twarzy, jest duża, nie da się jej zamaskować. Wyglądam jak potwór. Wstydzę się z domu wychodzić. Jestem po szkole zawodowej, szukałem pracy przed wypadkiem, teraz od 2 miesięcy nie wychodzę z domu, byłem kilka dni temu w markecie, czułem się fatalnie, miałem wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą ale tak na prawdę tylko niektórzy dorośli się spojrzeli i wrócili do zakupów, jednak gdy stałem przy kasie to dzieci się we mnie wpatrywały, jedna dziewczynka była tak bezczelna że gdy popatrzyłem się na nią, nie odwracała wzroku, patrzyła się dalej na mnie. Dobija mnie to. Zamykam się w domu, nie chcę wyjść do ludzi, żyć normalnie, przeraża mnie mój wygląd. Mógłbym ten temat zamieścić na jakimś forum specjalistycznym, ale nie chcę być fałszywie pocieszany przez ludzi, wolę porozmawiać ze zwykłymi ludźmi takimi jak wy. Co mi radzicie? Nie chcę iść do żadnego psychologa, nie wierzę by pomógł, muszę sam sobie z tym poradzić ale nie potrafię, mój wygląd mnie dobija, nigdy nie poznam żadnej dziewczyny, nikogo, będę sam. Chcę chociaż robić zakupy nie dręcząc się myślami, najchętniej bym chodził w masce. Nie myślcie, że jestem trollem, to poważny temat. Zanim coś napiszecie, spróbujcie sobie wyobrazić, że macie oszpeconą twarz, nie jest łatwo z tym żyć.