Nie mam spadków a gram na xbo. Ps mocniejszy wiec nie masz co sie martwić. Serio Ci polecam. Najważniejsza to wolnosc której chyba żadna inna gra na ta chwile nie daje.
Jak nie patrzysz przez pryzmat grafiki i błędów to polecam. Gra się równie dobrze jak czyta dobre fantasy.
też szukam, wczoraj wieczorem zostawilem konsole zeby sie zaktualizowało i zastawnawiam się czy od początku będe musiał czy coś poprawią, dołączam się do pytania bo znaleźć nie mogę nigdzie.
Po kilku godzinach stwierdzam (dopiero to wyłapałem), to gothic. Błąd na błędzie, spóźnione animacje, czasem postać nie rusza ustami, a leci dźwięk, który czasem też się zacina, grafika słabsza jak w wiedźminie 3, a kilka lat minęło, już nie mówię o błędach sztucznej inteligencji, czy błędzie który zmusił mnie do intensywnego myślenia a mianowicie, miałem coś ukraść i zostawić w skrzyni, problem z tym, że jak wchodziłem w skrzynie to drzewo które stało obok zasłaniało mi cały ekran i tylko dwie cyferki z ekranu ekwipunku było widać, musiałem więc nic nie widząc przesuwać przedmioty tak aby znaleźć przedmiot, aby ilość się zgadzała i włożyć do skrzyni w ciemno:) i dlatego kocham gothi.... ups przepraszam elexa. Poziom ultra to można powiedzieć gothic 2 noc kruka więc polecam. Gra nie traktuje człowieka jako idioty, który musi iść prosto, a obszar pierwszy to dla postaci od 1-5 lewelu drugi to od 5-9 itp tylko jak w gothicku nie uważaj tylko idź na pałęcje jak w dzisiejszych rpgach to ekran końcowy zaraz się pokaże. Moim zdaniem połączenie wszystkiego z technologią i post apokalipsą wyszło grze na plus, exlopracja daje tak samo dużo radochy jak w gothicku, a plecak odrzutowy to dar z nieba. Wszędzie robimy sobie skróty co jest satysfakcjonujące, poza tym już wyobrażam sobie tysiące graczy gothikowców którzy na każdą skałe po 10 minut wskakują, żeby zobaczyć co na niej jest :) po 6 godzinach jest super, dla mnie wieśka bije na głowe bo tam niby otwarty świat, ale tak naprawdę szło się od miejsca gdzie można do miejsca gdzie można, a walka wyglądała tak samo wszedzie odskok doskok, , a tu można iść tam gdzie zakazane ale główkować trzeba. Należy uważać, żeby to nie był risen dwa, ale myśle, że nie zawiodę się. Warto dla samych kilku godzin. Polecam
Dziwi mnie ocena gry - tu to 8 na metacriticu 6 i ocena ludzi koło 4. Trochę poczekam z zakupem.
Co to się k..... dzieje z tymi ludzmi. Przez bande idiotów którzy kupują każde gó.... tylko żeby to była wersja extra itp, gra będzie miała w dniu premiery dlc wystarczy wejść na sklep xboxa ( gra przed premierą 290 zł wersja delux 390, wersja super hiper 450, i nie są to jakieś dodatkowe płyty, soundtracki, mapy itp tylko karty z piłkarzami, skórkami i innym badziewiem. Kiedyś robili grę i jestem za to żeby nawet te 2 paki zapłacic i gra była zakończona. Kiedyś nie miałem internetu i nie był mi potrzebny bo nie musiałem tony patchy ściągać. Ludzie z trochę młodszego pokolenia pewnie nie wyobrażają sobie żeby po tygodniu/miesiącu patch do gry nie wyszedł, a za dwa miesiące dodatek, który przeważnie jest wycięciem z gry kilka wątków. Przypuszczam, że będzie to taki fallout 4, ale jest nadzieja więc dam 10.
Piekielnie grywalna gra. Gra sprawia ogromną przyjemność i o to chodzi.
Od czasów skyrima i da: początek nic tak bardzo mnie nie wciągneło daje 9 po 18 godzinach gry. Do końca daleko więc może będzie 10.
Po 6 godzinach gry solo powiem, że gra nawet nawet, odpalając ją liczyłem, że na normalnym poziomie to będe mógł expić swobodnie na zombiakach, a tu miłe zaskoczenie troche większa grupka i dostaje się lanie, a noc to noc, bez latarki praktycznie nic nie widać.
Przeszedłem 45% do tej pory według gry i lipa straszna. NIe oceniam jeszcze, dopiero po przejsciu, może moja ocena się zmieni, średnie zagadki, pierdyliard pierdołek do zebrania. Po zagraniu doszedłem do wniosku, że musze zmienić zdanie co do długości gier. Chyba wolałbym coś krótszego, ale lepiej zrobionego, bo jakoś dzisiejsze gry dodały tysiące pierdołek powtażalnych czynności, kiedyś nie było osiągnięć i listków do zebrania, a gra potrafiła przyciągnąć. Najgorsze jest to, że gry zaczynają ogłupiać i to po swoim przykładzie widzę, co sekunde insktynt się włączącza zamiast coś samemu poszukać, nie wiem czy da się to wyłączyć, ale jak już jest to cięzko się przestawić i to niszczy strasznie grę. Doszło to do tego poziomu, że skarb nie znaleziony od tysięcy lat w grach npc potrafi nam zaznaczyć na mapie co do centymetra za małym głazem na prawo od dużego krzewu pod klonowymi liściami itp. Unch4 na oko dużo lepszy chociaż jeszcze okazji grać nie miałem, ale wstrzymam się z oceną.
po komentarzach gra jest ponoć bardzo łatwa, a próbował ktoś robić postać uniwersalną ? nie zwiekszy to poziomu trudności?
Eh ten klimat:) napotykasz npców i każdy radzi, żeby w las się nie zapuszczać i jest to tak przekonywujące, że przy pierwszym spotkaniu z tą grą samo spojrzenie na zalesione tereny wzbódzało we mnie strach:) i jak student przy sesji robiłem wszystko, tylko żeby nie do lasu, a każdy quest przy wodzie, albo na około. Chyba za drugim razem pamiętam, że troche pozwiedziałem. Miał ktoś tak? W gothicu questy poboczne są najprostsze jakie mogą być, jest ich bardzo mało, ale każdy z nich sprawiał mi tyle przyjemności jak questy w w3, bo każdy punkt expu jest tu na wagę złota.
Bugów jest dużo, ale to chyba naważniejszy element tej gry bo bardzo nagradzał gracza. Wspinanie kilkanaście minut na skały, na które nie powinno się wejść po to, żeby ubić jakąś bestie z łuku/czaru, a z którą na tym etapie gry nie mieliśmy szans to było to. Teraz w grach jak to zrobimy to przykładowy wilk albo przeteleportuje się do nas/ strzeli z lasera z oczu, ewentualnie przyciągnie nas harpunem:) lub jak w risenie 3, odskok doskok i tak w koło macieja. Ciężko to wytłumaczyć te doznania, bo nie ma czasu na to, ale polecam każdemu kto nie miał z tą grą kontaktu. Grafika jest bardzo toporna i to mało powiedziane, tak to ujme, ale po kilku modach i 2-3 godzinach spędzonych w grze 100% wciągnie i daje fun, a finalnie o to chodzi w tym wszystkich. Gra ma sprawiać przyjemność, a robi to jak mało która.
gra fajna do momętu w którym zaobserwujemy, że nawet na 1 poziomie postaci jesteśmy w stanie każdego przeciwnika pokonać solo, a we 2 z kompanem to już nawet nie wspominam...............
""i mówię tu o najwyższym poziomie trudności""
Gra już teraz graficznie źle wygląda, ale jak ktoś już wszedł tu to wie, że znaczenia to nie ma dla tych gier. Nie wiem czemu Elex bardzo kojarzy mi się z falloutem 2. Mam nadzieje, że nie będzie "piratów, papug i rumu" oraz walki doskok/przypiepsz/odskok/odskok/doskok....... Twórcy zapowiadają, że gra ma bardzo dużo wspólnego z gothickiem i to widać po toporności walki, chociaż wolałbym żeby bezimienny z diego itp coś odpiepszyli w khorinis i całą kraine teleportowało w przyszłość :):)
7.9? To chyba kpina. Jak ktoś nie grał w jedynkę to nie namawiam do tego tytułu, robisz to na własną odpowiedzialność. Jak ktoś grał w pierwszą część i mu się podobała to broń Cię Panie od tego gniota. W połowie gry zmniejszyłam na najsłabszy poziom trudności bo gra jest tak nudna, przewidywalna............ w miejsce kropek wpisz z 200 obelg, że jako fan pierwszej części, która przeszedłem 4 razy chciałem tylko dać sobie nauczkę za popełniony błąd. Dałem 6 tylko dlatego, że mam sentyment do pierwszej części. Nie jest to piękny komentarz, wiem to, ale sensu wad czy zalet nie ma co pisać bo jak ktoś jest fanem to i tak kupi..... była kiedyś tu średnia 6 tej gry i mimo to plus po przeczytaniu z 100 komentarzy negatywnych kupiłem. Ta gra to jak sacred 3 porównywać z sarcred 1. Odpalasz i mówisz kur... nie wierzę. Dla osób które nie miały styczności z jedynką może to być fajna gra akcji.
Zamierzam zakupić jak wyjdzie na xboxa one z dodatkami, więc jeszcze nie oceniam, ale muszę coś od siebie dodać co do gry. Fallout 2 był bardzo dobry odnośnie fabuły, ale najprzyjemniej grało mi się w Fallouta 3 ( pewnie dzięki panu Skibie) mimo, że NV pod prawie każdym względem był lepszy, ale to był okres dla mnie gdzię gra w pełnej wersji językowej biła immersją gry z napisami. Przykład ( Risen, a Gothic) Każy ocenia słabe dialogi itp, ale ja w 3 i NV nie zwracałem całkwicie uwagi na zawiłości fabularne itp. Jeżeli muzyka i strzelanie połączone z dużym poziomem trudności będzie dobrze grało to przeboleje prawie wszystko, a bliżej - questy nieskończoności :) - nie da się mieć czystego dziennika z zadaniami, a to największa wada moim zdaniem np Skyrima
Kilka questów da się zrobić w trochę inny sposób. Np: z orkami można zawalczyć o prawdziwe motywy ich przybycia. Jeżeli ich pokonamy to wszystko nam powiedzą, nie opuszczą obozu, a my otrzymamy sporo doświadczenia.
8 z nieczystym sumieniem.
* Największy minus to niestabilność, (tak jak było to w bgee oraz bgee2 ) częsty spadek wydajności gry przy sprzęcie przynajmniej 5 razy mocniejszym niż rekomendowane wymagania. Słowa "częsty" nie użyłem w tym przypadku nad wyraz. Trzeba to przeboleć.
* Kilka błędów, które nie przeszkadzają i można ich nawet nie zauważyć więc nie będę naprowadzał.
* Jeżeli chodzi o poprawność polityczną to nie jest podana w nachalny sposób. Często możemy wybrać coś o 180stopni innego niż zasugerowano jako właściwe i słuszne, a najlepszym przykładem jest początek i jeżeli będziemy za dobrzy to wystąpią pozytywnie zaskakujące konsekwencje (dla mnie takie są i obalają w pewnym stopniu wiele negatywnych komentarzy, chociaż nie wszystkie i niektóre są mniej lub bardziej słuszne.
* Mechanika się nie zmienia (największy plus), a poziom trudności jest nawet nawet, chociaż nie jest taki jak w modzie tactic.
* Więcej kwestii dialogowych ma lektora i to duży plus, aczkolwiek wolałbym ich nawet 1/3, ale z panem Fronczewskim:).
* Świetna muzyka.
Gra nie jest idealna, ale uważam, że ocena jest źle motywowana. Dałem 8, może trochę za dużo. Od gry w klasycznym stylu oczekuje dwóch rzeczy - nie grafiki, efektów itp. tylko dopracowania, a tu jest z tym problem i fabuły, a ta moim zdaniem jest bardzo dobra mimo poprawnie politycznych zgrzytów.
To mój pierwszy komentarz. Mam bardziej prawicowe podejście na politykę, ale nie dajmy się zwariować. Pozdrawiam