Przepraszam, ale gdzieś ktoś kazał Ci kupić tą grę? Nie. To potem nie marudź, że źle wydałeś pieniądze. Przed premierą, a tym bardziej po premierze było wiadomo, że nie będzie to rozrywkowa pozycja. Więc dziwię się że tak oczekiwałeś. Możesz mieć pretensje tylko do siebie.
Pierwsze co przychodzi mi na myśl to poziom w szpitalu z gry The Last Of US. Ten przytłaczający wyścig z czasem, który mnie po prostu przygnębiał. Dodatkowo każdy kolejny wróg na mej drodze autentycznie mnie denerwował, bo oddalał mnie od upragnionego celu. Niby nic takiego, bo tylko zwykłe bieganie po korytarzach, a tak mocno oddziałujące na gracza.
Od samego początku spodziewałem się gry o niczym i po prostu nudnej. Jednak wielką przyszłość widzę dla algorytmu na którym oparta jest ta gra. Wyobraźcie sobie dobre RPG, które za każdym razem ma trochę zmienioną fabułę i odwiedzane miejsca.