Myślę, że w obecnej sytuacji najlepszą grą do spędzenia sylwestra byłby stary klasyczny Minecraft. W wykreowanym świecie będę mógł się spotkać z moimi znajomymi bez zbędnego narażania kogokolwiek na panującego wirusa, jednocześnie świetnie się bawiąc! Kilka godzin przed północą możemy na przykład zacząć budować pomysłowe, piękne kolorowe budowle, aby po północy świętować nowy rok chwaląc się reszcie swoim pomysłem. Oczywiście obowiązkowo o północy musi być wspólne puszczanie fajerwerków :D Lub zamiast budować możemy spędzić czas na zbieraniu potrzebnych przedmiotów aby równo o północy pławić się w świetle umierającego Ender Dragona. Wiele możliwości świetnej zabawy połączonej ze świętowaniem z najbliższymi :D
Na melodię "Let it snow"
Za oknem nagle las bieleje,
jakiś wiedźmin szepcze "Ależ wieje"
Po niebie końmi pędzi ktoś,
Dziki Gon, Dziki Gon, Dziki Gon
Elfy ozdobiły już choinkę,
ktoś na ogniu piecze szynkę
Chłód ogarnia cały dom,
Dziki Gon, Dziki Gon, Dziki Gon
Nikomu teraz w głowie spanie,
prezentów pod choinką wciąż brak,
Wnet na niebie widać wielkie sanie.
To Eredin oraz jego orszak.
Całą północ ma on do zjechania,
moc prezentów do rozdania.
Nie każdy wierzy lecz to on,
Dziki Gon, Dziki Gon, Dziki Gon.
Szukając legendarnych rycerzy spod Giewontu znaleźliście wspaniały skarb, jednak nie było to ani złoto, ani drogie kamienie, a… magiczne urządzenie zwane Okiem Nehaleni. Początkowo nie wiedzieliśmy jak wykorzystać to urządzenie, ale byliśmy pewni, że pomoże nam w rozwiązaniu zagadki. Przemierzając dalej górskie korytarze w pewnym momencie Lara oparła się o ścianę, w celu wyjęcia kamienia z buta. Wielkie było jej zdziwienie gdy okazało się, że ściana w pewnym sensie pulsuje, i porusza się w bardzo delikatny, ledwie zauważalny sposób. Nathan odruchowo zaczął obmacywać wskazany przez Larę fragment ściany, szukając czegoś do przesunięcia lub wciśnięcia. Wtedy przypomniało mi się o artefakcie który znaleźliśmy wcześniej! Nie myśląc wiele postanowiłem przyłożyć Oko do ściany, po chwili poczułem w dłoni uderzenie gorąca, a ściana zaczęła się rozpływać niczym iluzja. Zniknięcie ściany odkryło przed nami korytarz, który doprowadził nas do dużej komnaty, w której znajdowały się średniowieczne wojskowe wyposażenie, rżące konie, oraz śpiący żołnierze...