Moim zdaniem najlepiej do tego zadania nadawało by się dwóch przyjaciół Bard Jaskier oraz Wiedźmin Geralt z Rivii. Biały Wilk napewno urzekłby jego spokojny acz stanowczy ton głosu, natomiast Jaskier ożywiałby całą atmosferę. Znając karmazynowego mściciela niezabrakłoby również ciekawych docinek z jego strony. Natomiast podczas skoków pań napewno odezwałby się wiedźmin ze swym barwnym komentarzem.
Ferie zimowe bardzo chętnie spędziłbym na planecie Ilum. Jest mało znana, ale ma ciekawą historię, znajdujące się na jej zlodowaciałej i pokrytej śniegiem powierzchni, świątynie Jedi skrywające wiele tajemnic. Zgłębiałbym je z wielkim entuzjazmem. Planeta jest praktycznie całkowicie zapomniana, to właśnie dlatego Mistrzowie Jedi ukrywali się tu po wielkiej czystce. Może udałoby mi się jakiegoś spotkać, i poprosić o szkolenie w wiedzy i fechtunku.Szukałbym także kryształu adegańskiego, by stworzyć swój własny miecz świetlny.