Wybrał bym postać Johna Mackmilana z gry Original War. Nie jestem fanem wojskowych, ale ta postać spodobała mi się najbardziej. Umiejętnie dowodził nawet niewielkimi siłami i potrafił wykonać z pozoru przegrane zadania odpowiednio wykorzystując dostępne środki. Gdyby dostał oddział bałwanów to zaraz niektórzy dostaliby snajperki, część bazooki i moździerze i do boju. No i dodatkowo zamiast kryć się z tyłu, to John walczyłby w pierwszym szeregu. I jeszcze ten dubbing :)
Osobiście wybrałbym Baldur's Gate'a. Ale nie najnowszego, czy drugą część, ale pierwszą. Za każdym razem tworzyłbym inną postać i próbował różnych konfiguracji w drużynie. No i dodatkowo za każdym razem przeżywałbym śmierć Goriona tak samo, nie oszukujmy się, ten moment zawsze wstrząsa. A polski dubbing jest epicki w tej grze i nigdy się nie znudzi.