Oj nie mało ich, ale zdecydowałbym się na Płotkę z Wiedźmina 3. Zawsze przybywała na by nam pomóc, dzielnie targała tony eliksirów i odwarów, ale to co było najlepsze to misja, w której mogliśmy z nią pogadać, przegadałbym z nia chyba całą wigilię :D
Założyłbym duży medalion wilka z Wiedźmina, nie dość że byłby genialną, połyskującą w lampkach ozdobą choinki to jeszcze wykrywałby zagrożenia :D! Gęś przy drugiej próbie kradzieży trafiłaby na stół, poza tym po występującej dziś koniunkcji planet można się więcej plugawych bestii spodziewać! Szkoda mi tylko bombek jak medalion zadrży :D
Mógłbym mu niby dać pograć w minecrafta, sam pamietam jak sie zagrywałem godzinami, ale szczerze to dałbym mu taboret obok bo teraz gram ja :p
Zdecydowanie Vernon Roche, lojalny, bezwzględny i utalentowany, właśnie takich dowódców potrzeba, zimny kufel za Rocha towarzysze :D
Życie to najlepsza gra tego typu, ale tak trzymając sie pytania to Ark: Survival Evolved, uważam że start daje największą frajdę, jeszcze tak resetować sobie pamięć by nie znać żadnych sztuczek i bać się od nowa nawet najmniejszych dinozaurów. Nawet jak pomyśle o tym skradaniu by tylko Dilofozaury nas nie zaatakowały, teraz gdy spokojnie sie je kładzie na gołe łapy brakuje tych emocji :p
Nie ma chyba lepszej opcji od Sea of Thieves, tam słońca i ciepła nigdy nie zabraknie. Piękne wyspy, szumiące morze i co najważniejsze wspaniała zabawa ze znajomymi nie wymagająca rywalizacji, a paru gęb do śpiewania szant :D
(...)Szukając legendarnych rycerzy spod Giewontu znaleźliście wspaniały skarb, jednak nie było to ani złoto, ani drogie kamienie, a… grupa rycerzy przy komputerach. Nathan z Larą zaczęli się kłócić o to gdzie ten nasz skarb, a ja już dobrze to wiedziałem, to wolność jak w oryginalnej legendzie, tylko trochę inaczej pojęta. Nasza rozmowa przerwała rycerzom spokojną grę i spytali "czy już nadszedł czas?", a ja odpowiedziałem, że mogą w spokoju grać, po czym zaprosili nas do wspólnej gry. Okazało się, że w grocie czas płynie w niepojęty dla nas sposób, a my się nie starzejemy, rycerze którzy mieli nas wybawić na wypadek ataku, sami zyskali nieograniczoną wolność i grali bez ograniczeń, a ja odwiedzam ich od czasu do czasu by uszczuplić "kupkę wstydu". :D
Ewentualnie wiadro na łeb i rabuje cały sklep, zero kodów ??
Skyrim, do teraz pamiętam moje zdziwienie gdy odkryłem sposobik z zaklinaniem i wygooglowałem jak to dokładnie działa, zostałem mistrzem zniszczenia, ale z legendarnie wykutych i pozaklinanych przedmiotów jeszcze bym mu jacuzzi wstawił i pare innych bajerów z trybem automatycznego lotu włącznie by umilić mu prace, jak on nam co roku :D
Dużo kili w każdej chwili
Mało złości, kupy radości
Żadnych bugów, ani lagów
Małego pingu, zero griefingu
Góry prezentów, kto lubi procentów
Fajnych atrakcji bez mikrotransakcji
Od groma słodyczy, niech każdy się byczy
Multum leveli na postaci, kto nie expi ten traci
Co niemiara pieniędzy, by nie było nędzy
Miłych gości, szczerej miłości
Dobrego lutu, w topce debiutu
Ps: Byście nie byli gapami jak ja, dołączyłem do zabawy wczoraj, a miło się tu z wami tworzy :D
Zatrzymałbym go i powiedział bym mu by udawał, że nie zauważył. Z każdą mógłby to omówić potem według swojego planu, na plan B podałbym mu pomysł z aksji. Nie ma cwańszych od Cwanego Gerwazego :D