Kajdorf , link który podałes nie napawa mnie optymizmem.
Jest to sytuacja dość smutna, tym bardziej że przypomina mi ona sprawę z MMO Funcom'u Age of Conan (świetna gierka imo). Obydwie te gry wydane zostały jako niedokończone produkty, co w krótkim czasie spowodowało odwrócenie sie graczy(być może porównywanie gry mmo do singlowej nie jest najszczęśliwsze , ale to akurat przyszło mi do głowy). Miejmy nadzieje , że w przypadku Egosoftu jest to jedynie strzał w stopę a nie głowę (nooo, może w kolano).
Frontier na całęgo bawi sie w grabarza.
Promień światła i nadziei rzuca MamuthHQ, że należy liczyć na społeczność która dopracuje za Egosoft grę.
Czyli należy ostrożnie liczyć na końcowe efekty bardziej za trzy miechy niż na święta . Łeeeeee.....:(
Witam wszystkich!
Ostatnio producenci gier ponaglani przez terminy wydawców wydają niedoszlifowane produkty. X Rebirth zapewne również nie ustrzegło się przed tą praktyką.
Zgodnie ze staroindiańsko-egipsko-góralskim powiedzeniem "poczekamy-zobaczymy" przezornie wstrzymałem sie z zakupem aż dokończą grę. Planowałem zakup pod koniec grudnia (oczekiwane rabaty świateczne) , ale pierwsze doniesienia z frontu każą mi zachować rezerwę, bo nie są to pienia pochwalne.
Póki co niech naprawią bugi, a później się zobaczy.
Pozdrawiam wszystkich:)
Witam wszystkich!
Bodajże około roku 2007 natrafiłem Media Markt na X3 Reunion, zaciekawiony opisem (walcz , handluj , odkrywaj, MYŚL) zakupiłem ten, jak sie okazało pózniej okazało , niszowy produkt , mający jednak swoje grono oddanych fanów.
Było to jedne z moich najlepszych "odkryć" growych.
Przygoda z tym tytułem trwała około roku. Tak, tak, dobrze przeczytaliście. ROKU !!!.
Do dziś pamiętam jak po odpaleniu tytułu leciałem chyba w sektorze Power Circle (argonów) do jakiejś stacji z pół godziny , oszołomiony kosmicznymi kolorami tego układu ,przy niebiańskiej muzyce świetnie oddającej głebię kosmosu, próbując na chybił trafił klawiszy, i wcale ta długość lotu mi nie przeszkadzała.
Dopiero na drugi dzień zacząłem wertować dołączoną książeczkę z zawartymi w niej instrukcjami. Zgłębiałem ją kilka dni, czytając od początku kilkakrotnie, i dopiero wtedy znając prawie wszystkie niuanse jakie oferowała gra ,poczułem że jestem gotów do przygody.
Jeżeli kogoś na początku nie odstręczy lektura instrukcji to jest wstanie cieszyć się głębią tego świata.
Teraz niektóry gry przechodzi się w cztery godziny, czyli dla niektórych czas jaki potrzeba na zaznajomienie się z instrukcją tej gry, więc ciężko przypuszczać, że znajdzie ona liczne grono wyznawców.
Póżniej odświeżyłem sobie poprzednie dwa tytuły z serii X:Beyond the Frontier i X2: The Threat.
Potem poświęciłem również dużo czasu (kilka miesięcy) x3:Terran Conflict.
"Minusem" tej gry jest że bardzo wciąga i zwykłe tak zwane pół godziny nie wystarczy aby sobie pograć.
Zapomnijcie o rodzinie , kolegach , przyjaciołach , dziewczynie:) .
Was po prostu nie ma dla świata. Nie istniejecie.
W szkole, pracy czy kościele obmyślacie w jakie działa uzbroić wasz najnowszy nabytek- statek lub jak rozbudować waszą galaktyczna fabrykę.
Masakra w najczystszej postaci. Stanowczo odradzam wszystkim tę grę. Chyba że nie dbacie o resztę świata:)
BMG napisał że grając w X3:TC czuł sie samotnie i była pustka w sektorach. Najwyraźniej rozpoczął kampanię jako terrański oficer, bo własnie do nich pasuje opis. Sektory innych ras kipią życiem w porównaniu do terrańskich.
Kajdorf zagłębiał sie w szczegóły serii wiec nie bedę się powtarzał.
Dodam , że gra nie musi polegać na handlu , choć gdyby sie ktoś tym chciał zając to sa naprawdę rozbudowane narzędzia ku temu by zbudować potężną flotę handlową, która dostawszy rozkazy, bez naszego dalszego juz udziału bedzie zarabiała kasę.
Można oddać się temu co tygryski lubią najbardziej- czyli zbudować flotę wojenną i toczyć naprawdę epickie bitwy.
Po zniszczonych wrogich jednostkach dryfuje w kosmosie wiele sprzętu , który można odsprzedać i na tym zarabiać lub użyć go do wyposażenia własnych jednostek.
Pozdrawiam wszystkich:)