Czyli największe dowody zwolenników "zastępowania poprzednich ludzi przez dei" to filmiki krzykacza z YouTube, który żyje z generowania dram... ??
Tymczasem władze CDPROJEKT od lat te same, w informacjach publicznych przyznają, że rotacja w firmie na niskim poziomie co wprost przeczy tym rewelacjom. Ręce to już dawno opadły. Nie mówiąc już o tym, że sama wiadomość była zupełnie na inny temat, ale "tropiciele woke" o niczym innym nie potrafią myśleć niż o "woke" (o ironio).
Pierwsza część to była jedna z najlepszych gier o zarządzaniu królestwem w jakie grałem (obok Wojny Krwi i serii Crusader Kings), więc zdecydowanie wspaniałe wieści! Czekam!
xsas
Politycy Ukrainy (prezydent, prezydent stolicy, były prezydent) zostali w oblężonym Kijowie. Do Zełenskiego wedle wiarygodnych przecieków strzelano w pierwszych dniach wojny, więc w bunkrze nie siedział. W każdej grupie społecznej (nawet wśród polityków ;) ) są ludzie przyzwoici.
Ale żeby to dostrzec, to trzeba wyzbyć się cynizmu, który pokazujesz. Swoją drogą, czy to nie wygodne dla Ciebie? Myśleć, że wszyscy u władzy i w lepszej pozycji społecznej od Ciebie są kłamcami i tchórzami? Nie daje Ci się to poczuć lepiej?
Szkoda, że nie kontynuowali ambitnej formuły z Three Houses a w zamian dostajemy banalną historię o smoku z jednowymiarowymi postaciami wyjętymi z Xenoblade 2. Nowe Fire Emblem wygląda na spadek formy i pomijalny dla każdego, kto nie jest turbo fanem serii, fan-service.
Świetny artykuł! Zgadzam się z autorem w 100%!!!
PS zobaczymy zaraz w komentarzach, ile osób czyta do końca.
Chodzi o serial o tytule Wikingowie, którego pierwsze sezony (wychodzące od 2013 roku), zbierały bardzo pozytywne recenzje i zgromadził spore grono fanów. Ostatnie dwa sezony niestety nie utrzymały poziomu (2019). Teraz (2022) wyszedł nowy serial będący duchowym spadkobiercą poprzedniego, który ponoć też nie zachwyca - jak widać po reakcji komiksowego bohatera.
No i w kwestii licencjonowania ośmielę się nie zgodzić. Wydaje mi się, że akurat planszówki to wdzięczny temat (konwersja z gry na grę), a takie próby udają się zdecydowanie częściej niż np. przesiadka z gry na film. Oczywiście zdarzają się wtopy i szybkie skoki na kasę w postaci miliona edycji Monopoly, ale choćby historia planszowego This War of Mine pokazuje, że jest szansa na sukces.
Taka cena za grę planszową nie jest ewenementem (nawet do 100$), choć rzeczywiście za taką kwotę należy oczekiwać dużego, rozbudowanego tytułu z masą elementów. Mam też wrażenie, że gry startujące na Kickstarterze cechują się nieco wyższymi cenami niż te wydawane/promowane bardziej tradycyjnymi metodami.