Widzę, że wychodzi porządna nowela. Osobiście zacząłbym nowe krótkie opowiadanie a to wysłał do organizatora, może opublikują.
Wczoraj były Mikołajki, czekam na wampirze bajki.
Choć w tym Grudniu grami sypie, Vampire: The Masquerade – Coteries of New York na mnie z cienia łypie.
Polska jest ta gra z wampirami- myśmy to zrobili sami!
Życzę wam Wesołych Świąt i na saniach zmykam stąd.
Star Wars Jedi: Fallen Order. Gry EA wracają na Steam'a i wśród nich jest gra gdzie, wreszcie, znów poczujemy się jak Jedi.
Red Dead 3 (bo to naprawdę trzecia część) została ograna już na wszystkie sposoby, więc choć w Listopadzie rządzić będą (tfu) Kowoje i Obcy to ja stawiam na Moc- oby była z nami.
Trine 4. Seria Trine od początku była wycieczką w świat baśni i fajny odstresowywacz. Niestety przy trzeciej części posłuchali fanów i rozbudowali grafikę do 3D i wyszło jak zawsze- poświęcając czas by każda zagadka była do rozwiązania na kilka sposobów i z różnych stron musieli ograniczyć ich ilość, a tego fani nie wybaczyli. Trine 4 ma wrócić do źródeł i ocieplić nam jesienne wieczory; ja czekam.
Greedfall
Studio Spiders powoli dochodzi ze swoimi grami do AAA. Skrojony pod konsole Technomancer przypominał trochę Anthema, ale Greedfall, czy GreedFall, zaczyna przypominać Wiedźmina. Z każdą grą Pajączkom idzie lepiej więc nawet jeśli hype przekroczy ich możliwości jak przy Technomancerze, to i tak będzie to krok do czegoś super.
Blair Witch. Opcja posiadania psa, którego można głaskać i wysyłać po przedmioty daje nadzieję, że nie będzie to symulator spacerowicza.
Wolfenstein: Youngblood to chyba jedyna gra na którą warto czekać w Lipcu. Co-op mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie- w następnej części mogliby dodać jeszcze dwie postacie i zrobić coś na podobieństwo Left 4 Dead, gdzie starożytny artefakt przemienia wszystkich w zombie a my próbujemy dotrzeć do helikoptera. Poza tym nie mogę doczekać się nowego Bloodlines więc nazwa "Youngblood" działa na mnie jak płachta na Toreadora ;p
W Maju jak w płodnym gaju- rejdze, total łory i Polskie horrory;
Na Layers of Fear 2 czekamy i łatwo skóry nie sprzedamy;
Przyjdzie Dzień Matki, a po nim wsiadamy na statki!
W Marcu jak w garcu?
Są różne premiery, walki i bohatery,
Lecz prawdziwym "hiro" jest Sekiro;
i w Marcu nie jak w garcu,
ale jak w skarbcu!
Teraz czekam na Kiwami- lepszej gry w Lutym nie znami ;p
Yakuza Kiwami to remake pierwszej yakuzy z 2005 roku, wreszcie, po czternastu, latach na PC. Kiwami, w przeciwieństwie do Metra, zmierza na Steam powoli ale pewnie i właśnie czekam na Yakuza Kiwami na Steam-a (choć gdy dodaję do kolekcji wersję PC to dodana zostaje błednie PS4). Pamietam jak mogłem tylko patrzeć na gameplaye, a teraz sam będę "Panem Japonii".
Nadchodzi Luty, szykujmy buty,
bo będzie dużo chodzenia- Rosja do zwiedzenia,
Metro Exodus wychodzi i oczekiwań nie zawodzi,
ten pociąg nadchodzi z prędkością ekspresu i gwarancją sukcesu.
Dziś wchodzę na Steam'a a tam Metra ni ma...
Nadszedł Nowy Rok- premiery przyspieszyły krok,
dlatego, że jest Styczeń dodaję "RE2" do listy życzeń.
Resident Evil 2 to zombie rozwałka na sto dwa,
a że to gra sprawdzona to sprawa załatwiona.
Szczęśliwego Nowego Roku!
Gdy nadchodzą mroki Grudnia, gdy jest jasno do południa,
wtedy w domu w gierki gramy i ochoty wyjść nie mamy,
to wychodzi Just Cause Cztery i jest lepiej... do cholery!
Leisure Suit Larry: Wet Dreams Don’t Dry. Kolejna część serii, która w obecnych czasach obraża samym tematem. I choć niewiadomo, która to gra serii (Pierwsza część była wydawana w lepszej wersji graficznej, reedycjonowana i reasterowana, a inne jak "ta na studiach" lepiej nie wspominać) to jeśli zachowa ducha oryginalnej serii to czeka nas masa zagadek i sprośnych dowcipów- tego trzeba w ten smutny i pochmurny Listopad.
Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści + Gwint oczywiście. Nie dosyć, że Polskie to jeszcze DWIE GRY NARAZ. A jako, że Red Dead 3 (bo to trzecia część serii udająca drugą) wyjdzie najpierw na konsole, to ja poczekam aż wyjdzie odrobaczona wesja PC- po konsolowych beta testach ;p.
W Wiedźminie 3 odmawiałem gry w Gwinta aż nie byłem zmuszony, a wtedy wpadłem w jego sidła. Gdy wyobrażam sobie te eocje tylko, że w starciu z żywyi przeciwnikami to czuję się jak dziecko w urodziny.
PS. Mamn nadzieję, że "Gwint fabularny" da możliwość pokonania Lamberta i raz jeszcze powiedzenia mu fraszki- "Lambert, Lambert ty..." lichy graczu, oczywiście.
The Bard’s Tale IV: Barrow’s Deep. To jest powrót z przytupem! Przypomina trochę Grimrock-i, które dostarczyły mi masę podszytej nostalgią frajdy, a trochę Might and Magic 10 które może nie równa się kultowej części Szóstej, ale też sroce spod ogona nie wypadła. Opcje strategiczne i taktyczne, Brian Fargo i humor Bard's Tale stworzy bardzo strawną mieszankę- tak powiadam.
Monster Hunter: World zmierza na PC i pora go upolować ;p
Niektórzy mają kota na punkcie tej serii i wreszcie kota też będzie można mieć w grze; nastawiłem się na co-op z bratem i nazwanie kota "Kitku". I choć mam mieszane uczucia co do filmu to Monster Hunter to nowy ląd do odkrycia.
Pillars of Eternity II to filar, który utrzymuje gry z lipca na poziomie, inaczej ten miesiąc ciągnąłby się wieczność ;)
Pillars of Eternity 2: Deadfire. To filar swojego gatunku ;p i czuję, że czekałem na Niego wieczność ;p. I choć ogień jest martwy to mnie grzeje jak dwie... a co tam... 100 FAJEREK. Wraz z nim wracaja wspomnienia z dzieciństwa spędzonego z Dungeon Masterem, Eye of the Beholder, czy potem Might and Magic 6. Zapowiada się dobry Maj, a Majówka będzie trwała czły miesiąc!
Pojawiam się w zaułku, obok mnie Elfka, rycerz i (tfu) wiedźma. Poprawiam młot w rekach... i jazda! Szczur nie wie co się stało, kolejny nie zdążył oddać, trzeci... strzała zabija go zanim dobiegłem; nie kradnij kili, Elfie! Padło już dziesiątki szczurów gdy nagle zapada cisza i słychać krzyk rycerza- TROLL! Zaraz leżymy i czekamy na koniec misji. 300 xp, nowy poziom i skrzynka. Lepszy młot i amulety- próbujemy jeszcze raz. Pojawiam się w zaułku... Vermintide 2 to gra na miesiące!
A ja stawiam na underdoga, Metal Gear Survive. Dawno czekałem na fajną grę z zombie i co opem. I choc fani Kojimy wieszają na grze psy przed zobaczeniem kawałka gry to uważam, że trzeba grze dac szansę jak Raidenowi, który ze śmiesznego kolesia, pogardzanego przez "fanów' Solid Snake'a stał się maszyną do zabijania.
Według serialu Cell to zwieńczenie prac nad sztucznymi istotami, zwanymi "Androidami", choć 17 i 18 byli porwanymi ludźmi więc raczej cyborgami, ale Android to oficjalna nazwa; Tak więc Cell był 21 tworem. Można jednak przyjąć, że Cell był po Androidce 21 jeśli prace nad nią były wcześniejsze, ale zakończone później przez superkomputer jak np. Android 13, wszystko zależy od tego, czy liczymy gry w kanon DB.
Dragon Ball FighterZ to jest to! Jako fan Dragon Balla z francuskim dubbingiem i polskim lektorem na raz uwielbiam wszystko związane z DB. Dawno nie było dobrego mugena i choć Android 21 już istniał (był nim Cell) to ta gra rozwala mnie jak Freezer Krilana.
Dead Rising 4: Frank’s Big Package. Złośliwi powiedzą, że dlatego "bo na bezrybiu i rak ryba" ale ja serię Dead Rising lubię i ucieszyłem się kiedy jedynka trafiła, PO WIELU LATACH, na PC. Grałem w każdą dużą część (oprócz 4 of corse) i Czwórka na steam-a to by był prima prezent na Święta. I choć "wielki pakunek Franka" brzmi dwuznacznie to bić zombie w stroju Cammy będzie bezcennym wspomnieniem.
Rockstar zrezygnował z obiecanego DLC do GTA V bo Online daje tyle kasy, że nic już nie muszą, nawet dotrzymywac obietnic. Smutne.
Ja czekam na Nioh. Nie mam konsoli, więc na Nioh'a, zwanego Japońskim Wiedźminem przed premierą, mogłem patrzeć na gameplayach. Cieszę się, że Nioh wychodzi na PC i to od razu w wersji z dodatkami. Jaram się tak na to połączenie Samurai Warriors z Dark Souls że chyba będę naśladował tego Pana:
https://www.youtube.com/watch?v=X9VLB2QCV_Y
Grało się w Gothiki, grało się w Riseny, więc teraz czekam na Elex. Nie wiedziałem że to już, tak szybko wychodzi więc premiera wzięła mnie z zaskoczenia. A Elex brzmi prawie jak Alex, a jak powiedziałby Alex Ferguson: "Dajcie temu człowiekowi Elexa!".
Divinity: Original Sin II to gra na którą czekam chyba od roku. Niby jest wczesny dostęp, ale to jak jeść ciasto przed upieczeniem; niby można ale zepsuje to efekt. Zachwyca mnie w tej grze multum opcji; przykładowo niedawno prezentowani nieumarli to nie tylko szkielety, ale szkielety KONKRETNYCH RAS. To że można wybrać bycie szkieletem jaszczuroluda lub elfa albo innego kransnoluda jest ewenementem w grach RPG. DOS2 sprezentowałbym jednak swojemu bratu, bo on nie tylko grał w jedynkę on ją wręcz ograł.
Czekam na Agents of Mayhem:
1. lubisz zakręcone sandboksy studia Volition.
A lubię, kiedy GTA odeszło od humoru w czwartej części to Saints Row trzymało formę.
2. humor z serii Saints Row wywołuje u Ciebie dziki rechot.
Dziki rechot może nie, ale głupkowaty humor ładnie odstresowuje po ciężkim dniu.
3. czekasz na kontynuacje filmów Kingsman i Kryptonim U.N.C.L.E.
A gdzie Johnny English i NOLF? Agents to dobra gra to czystej rozwałki bez analizy i zbierania 100% teczek czy subplotów. To rozrywka na czas kiedy chcesz zrzucić z siebie ciężar dnia, a to zawsze się przyda.
Tekken 7 na Steama to jest to na co czekam. Pamiętam, że jako dziecko zagrywałem się w Virtua Fightera ale o Tekkenie mogłem tylko marzyć. Po latach dowiedziałem się że zrobiła je ta sama ekipa. Ta pokręcona historia rodzinki, która ma dziwny fetysz zrzucania się w różne miejsca (przepaść, która dwukrotnie zawiodła oczekiwania najpierw ojca potem syna, a także wulkan, który poradził sobie trochę lepiej) ma w sobie coś z telenoweli, ale takiej w której cały czas się dzieje a odnajdywani synowie, wrestlerzy w maskach i powroty do życia mają jakiś urok i nutkę nostalgii.
Czekam na The Surge na Steam'a. Choć Surge znaczy spięcie to mam nadzieję że między nami żadnych spięć nie będzie. Surge pojawił się jak grom i zelektryzował fanów Lords of the Fallen, napięcie rosło i rosnąć będzie aż do premiery. Jestem naładowany pozytywną energią i mam nadzieję że The Surge na high nie wywali mi korków ;p
Czekam na LEGO City: Tajny agent lub LEGO City: Undercover, obie w porządku ;D
Lubię od czasu do czasu odstresować się grając w gry z serii LEGO, a Undercover jest wyjątkowe bo oparte na oryginalnej fabule a ja uważam, że nawet gra w klocki powinna mieć fabułę. Nowe części GTA poszły w zbytni realizm i moralizm, kiedyś były jak filmy akcji a teraz twórcy muszą pokazywać, że zdrodnia nie popłaca nawet ta udawana; ja tęsknisz do czasów, kiedy zagrywałeś się w swoje pierwsze GTA, które miało lekki, lekko nieokrzesany humor. Szczerze mówiąc czekam na ten tytuł od 4 lat, tylko jakoś Wii U nie wpadło mi w ręce.
Torment all the way! Piotr Fronczewski i Ola Szwed to mistrzostwo świata. Mam nadzieję, że będzie pies to nazwę go Śliniak. Planescape: Torment udowodniło, że da się zrobić dziwny i "pogięty" świat jednocześnie nie robiąc parodii. Tides of Numenera wychodzi 28-ego Lutego, szkoda, że nie 29-tego bo za 20 lat miałby tylko pięć.
Ps. Bohater Nioh-a to Richard Chamberlain.
https://www.youtube.com/watch?v=oOKKmyi318Y
Resident Evil VII. Ciekawy jestem jak wyjdzie zmiana w założeniach tej serii. Gra ta ma być połączeniem Resident Evil i Silent Hill, a minęły lata od dobrego Silent Hill'a. Dodatkowo gra czerpie z anulowanego P.T. który jest nieodżałowany. Jako fan horrorów muszę też zauważyć klimat Teksańskiej masakry piłą mechaniczną, lub nawet Wrong Turn 2. Jednym zdaniem- UCZTA DLA KONESERÓW.
PS. Wersja PC, kod Steam jeśli można.
1. Red Dead 2 (a raczej 3)
2. Torment
3. Vampyr
1. Tego tłumaczyć nie trzeba, wystarczy powiedzieć, że sam Hideo Kojima też czeka na ten tytuł.
2. Powrót po latach do tego uniwersum/tych uniwersów, apetyt wzrasta z czekaniem, ale coś mi mówi że danie będzie przednie.
3. Wreszcie gra która przywraca wampirom skomplikowany wizerunek, który zniszczył Zmierzch; tu wampir jest i straszny i tragiczny, jest to bestia i człowiek, to my zdecydujemy czym zostanie.
1. Tyranny
2. Total War Warhammer
3. Superhot
Tyranny jest w awargardzie powrotu rozbudowanych RPG, gdzie roleplaying oznacza odgrywanie ról, a nie robienie side questów. Total War w świecie Warhammera mówi samo za siebie; a Superhot trzeba docenić za oryginalne rozwiązania, które potem każdy "pożyczał".
Wyobraźcie sobie, że jest Sylwester a wy musicie siedzieć w domu, kiedy wasi rówieśnicy się bawią. Sylwestra 2012 spędziłem w domu, ale nie żałowałem; w Październiku tamtego roku wyszedł Dishonored, który był totalnym zaskoczeniem nie tylko dla graczy, ale i dla recenzentów gier. Teraz czekam na Dishonored 2, z którym z chęcią spędzę Sylwestra nawet bez złamanej nogi.
Choć wiele z tych gier zapowiada się fajnie, to muszę przyznać, że najbardziej czekam na Dragon Ball: Xenoverse 2. Duży udział w tym ma dawna fascynacja Dragon Ballem w TV, ale nad Mafią, na którą też czekam, przeważyło to, że Xenoverse 2 wychodzi dzień po moich urodzinach i jawi mi się jako prezent na nie.