Mój kręgosłup rozpoznaje tanie krzesła gameingowe za kwotę poniżej 2000zł. Też jestem fizykiem kwantowo-medycznym i stanowczo ich nie polecam.
Blizzard sam tworzy "depresję" graczy solowych idąc w schematy z Diablo 3. Dotyczy to nerfienia ich pod każdym względem. Jesteś solo, biegasz wszędzie by zdobyć lepszy sprzęt, mamy to w dupie i dojebiemy ci skalując twój poziom. Jesteś w klanie lub grasz z innymi, Blizzard brawo pozwolimy ci zrobić 50 lvl stojąc w miejscu w 30 min.
Gram sobie teraz w singla i pierwszym zauważalnym punktem jest to, że optymalizacja graficzna kwiczy i jęczy. W jednych misjach lagi nie są zauważalne w innych się robią wręcz stopklatki. I to nie jest wina mojego sprzętu (dosyć mocnego :)), bo pomimo obniżenia rozdzielczości, szczegółowości wyświetlanych detali nic to nie zmienia.
Czy ktoś mi potrafi odpowiedzieć na proste pytanie, dotyczące miejsc startowych podczas grania w rozgrywki on-line. Nigdy nie startowałem z pierwszej pozycji i musiałem się przebijać, gdy ci z przodu "bezwstydnie" mi odjeżdżali . Na czym polega ten system, bo nie ogarniam.
Ciała dał ten co był odpowiedzialny za spójność wszystkich elementów.
Misja końcowa, w której odkrywasz legendarne elementy stroju, ale nie możesz ich używać, bo co najwyżej możesz się cofnąć do czasu przed tą misją lol To po co je tworzyli, skoro nie można ich używać po zakończeniu?
Jeszcze nikt nie wpadł na genialny w swojej prostocie pomysł, aby robić gry według kryteriów graczy a nie twórców, gdzie autorskie pomysły są tylko fantasmagorią twórców.
Mówi co mamy robić, bo skrypty bronią pewne lokacje, które nijak się da otworzyć bez progresu w głównym wątku.

Mały konkurs. Znajdź różnicę ;)
Prosta fabuła, prosta grafika i czas gry wydłużony tylko czasem wgrywania. Parę lokacji na * się. Nawet nie rozumiem dlaczego są takie wymagania dyskowe. Gdyby nie długie czasy wgrywania się (nie adekwatne do grafiki, objętości terenu) można to przejść bardzo szybko.
Jakby to był remastered, bym jeszcze zrozumiał, a tak kotlet na starym oleju za170 zł dla frajerów. Grafika jak za dawnych lat z poziomu PC 2010
Ponieważ nie wiem dlaczego nie mam opcji odpowiedzenia tobie, odpowiadam w swoim poście. Każde zaniżanie wymagań co do serii N4S, kończy się coraz większą "degeneracją" jej korzeni.
Prolog :
W jednej misji N4S Payback algorytm wymyślony przez twórców dopasowuje prędkość ściganej ciężarówki do sekwencji naszych poczynań. Dochodzi do absurdu, że ktoś ścigający z prędkością 190 km/h nie może dojechać do tej ciężarówki, dopóki nie wykona zadania eliminacji ochrony.
W N4S Heat nadal są kontynuowane kretyńskie algorytmy, bo wozy policyjne zakręcają i przyspieszają z taką nonszalancją, jakby prawa fizyki ich nie obowiązywały
Dla mnie przepis na dobrą grę, to zebranie opinii i pomysłów, jak gracze sobie to wyobrażają. Stara zasada marketingu sprzedaży "Klient nasz pan".
Większość tych gniotów powstała, bo twórcy wychodzili z założenia, że wiedzą lepiej od konsumenta ich produktu.
Jest może tylko paru ambitnych producentów, którzy mogą narzucić swoją wersję wizji, reszta to mało ambitna zbieranina, nastawiona tylko na komercję.
Pomysł ekipy od Division + realizacja (koncepcja, grafika (odzwierciedlenie poszczególnych broni i celowników))
Czy twórcy mieli państwowe dotacje? Klasyka rosyjskiej propagandy izolacji. 1 etap NATO zaatakowało rosyjską "demokrację".
Krytykuję tą grę nie za model jazdy, który zawsze był uproszczony, ale za coraz bardziej kretyńskie skrypty odpowiedzialne za model jazdy pozostałych pojazdów.
NFS w dobrej formie, w złym jego znaczeniu, jak zwykle. Chodzi mi o zmianę perspektywy widzenia (kamery) na boki, co utrudnia oszacowanie kierowania. W NFS Pro Street robili to poprzez cofanie ujęcia kamery lub przyspieszanie w przypadku gwałtownego hamowania lub przyspieszania, co utrudniało prawidłowe pokonywanie zakrętów.