Patrząc na to, w jak chaotycznych filmach Cage grał przez ostatnie dwudziestolecie, Nolan mógł po prostu uznać, że jego ekspresyjny styl zupełnie nie pasuje do precyzyjnego, chłodnego kina. Może to i lepiej, bo Cage w Incepcji czy Oppenheimerze kompletnie rozbiłby klimat swoją nadekspresją.