chaostheory

chaostheory ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

01.08.2017 12:03
odpowiedz
2 odpowiedzi
chaostheory
6

$700 to cena bez VAT-u, więc nie wiem jakim cudem wyszło Wam z tego ok. 2500 zł.

$700 * 3,6 zł = 2520 zł

2520 * 1,23 (VAT) = 3100 zł

15.10.2011 12:34
odpowiedz
chaostheory
6

[2] Sprzęt w dziale "na czym gramy" jest nieaktualny. Tam jest ASUS G53SW, a tutaj test na G74Sx

09.10.2011 16:21
odpowiedz
chaostheory
6

A ja widzę, że nie masz pojęcia jak działa rynek PC.

Jakie wstrzymywanie się z zakupem? Wałkowane tysiąc razy.

Wstrzymujesz się do Gf600 / amd 7000, w końcu obie mają premierę, realna dostępność to około miesiąc czasu i znowu pojawiają się informację o czymś nowym - rewizje, nowe lepsze modele, w skrajnych wypadkach nowa seria. Czekasz nadal i tak w kółko.

Na rynku PC nie ma czasu na czekanie - nigdy nic nie kupisz, bo zawsze na horyzoncie będzie coś lepszego. Albo kupujesz teraz albo czekasz w nieskończoność.

Jeśli proponujesz jak zwykle "czekać" to na niewiele zdał się Twój komentarz :F

A i jeszcze to "Obecnie mam 2letnieg midendowego lapka, na którym każda gra działa na high."

Ta, znam takich jak Ty, którzy mają athlona II x2 i twierdzą, że grają w GTA IV. Ja Ci coś powiem - na tym Twoim midendowym dwuletnim sprzęcie mało która gra działa na mid, a co dopiero na high. I takie są fakty.

Po 2 latach nawet highend za 15k jest do wymiany, bo taki jest postęp.

09.10.2011 14:27
odpowiedz
chaostheory
6

[1]

Owszem, procesor ma znacznenie. Czytaj dalej artykuły ludzi z notebookchecka, którzy nie potrafią znaleźć miejsca w grze zależnego od procesora, to w zimie będziesz z sandałach chodził :)

http://nvision.pl/Intel-Core-i7-2600K-Core-i5-2500K-test-procesorow-Sandy-Bridge--Articles-409-ndetails-5.html

Tutaj są różnice pomiędzy procesorami w ramach rodzin 4-rdzeniowych, więc jak myślisz jak duża różnica będzie w ramach procesorów 2 i 4-rdzeniowych?

15,6" z 1366x768 są najlepszym balansem pomiędzy wydajnością, a wrażeniami wizualnymi - zapaleni gracze i tak wolą 17,3" lub 18,4" z 1920x1080. I sami będą sobie musieli zapewnić sprzęt, który to pociągnie.

Dla gracza matryca glare czy matowa nie ma znaczenia - zresztą i tak nie ma wielkiego wyboru, ponieważ 90% matryc to "glare".

Owszem RAM ma znaczenie, bo większości notebooków nie możesz otworzyć nawet po to, aby dodać RAMU, więc wolne sloty nie mają znaczenia. Jak zerwiesz plomby masz po gwarancji, więc zastanów się nad tym co piszesz w stosunku do 4 GB RAM. Jak dzisiaj kupisz 4 GB i masz plomby na notebooku, to za rok masz "przypał" i to poważny, bo pamięci zacznie brakować.

Ilość GB ma znaczenie, ale tylko do pewnego momentu. Ludzie nie potrafią tego momentu wyczuć, ani nie wiedzą jakie są "progi". Wobec tego napisałem, że 1,5 GB starczy do 1920x1080 - po to, aby ludzie nie kupowali na siłę grafik z 2 GB i 3 GB pamięci, bo przy notebookach generalnie wystarczy zaopatrzyć się w grafikę z 1,5 GB pamięci (a 99% zadowoli się nawet taką z 1 GB). Użyłem skrótu myślowego, który zamyka ten aspekt w sposób podany powyżej - "jak kupisz grafikę z 1,5 GB do 1920x1080 to masz spokój i nie musisz się martwić".

Sprawa kart graficznych w notebookach to już całkiem pomieszanie z poplątaniem i ja i Ty wiemy (choć Ty może jednak nie, patrząc na to jak mówisz, że procesor nie ma znaczenia), że nawet ten 560M to realnie jest mniej niż desktopowy GTS450 poprzedniej generacji. A w dekstopach GTS450 uznawany jest za low-endową kartę, bo właśnie taką jest.

W rzeczywistości nawet 580M moim zdaniem nie starczy przyszłościowo dla zapalonego gracza, dlatego też praktycznie każdy jest zmuszony do pewnego kompromisu - bo 580M w notebooku to już gruby wydatek, który i tak nie dogoni desktopowej karty za 1000 zł :|

12.08.2011 16:03
odpowiedz
chaostheory
6

@ czekers

Właśnie miałem wklejać te same statystyki ze steama, które wkleił mój poprzednik. I co Ty na to? CSS to gra gdzie nie liczy się grafika, ale czysty skill. Nie mają znaczenia jakieś gówniane perki, pojazdy itd.

Aim, reflex, ogranie - Te 3 (główne) cechy w dzisiejszym świecie są za trudne do ogarnięcia przez casuali, którzy grają w bf bc2 czy cod bo.

Powiem wprost: jak gracz css/quake wbija na serwer bf bc2 to pod względem AIMA robi sieczkę i totalną miazgę z tych którzy na codzień grają w casualową grę :) Trzeba ratować się kampieniem.

A teraz zrób to na odwrót i wpuść gracza bf bc2 na serwer css/quake. Dostanie chłopaczek 0/10 i pójdzie z powrotem lamić w swoim ulubionym bc 2 czy cod bo :)

04.08.2011 12:27
odpowiedz
chaostheory
6

Szkoda tylko, że ta "wielka popularność i sprzedane pudełka" nie przekładają się na realną popularność wśród graczy.

COD BO jest tylko na platformie STEAM, dlatego łatwo możemy go porównać do innych steamowych gier jak np. Counter Strike Source.

Teraz wystarczy wejść na statystyki steama i zobaczyć, że codziennie więcej ludzi gra właśnie w Counter Strike'a niż w COD BO, więc co to za popularność, która nie przekłada się na graczy?

Przykład:

Dzisiaj w CSS grało już 52 tysiące osób podczas gdy w Black Opsa - marne 20 tysięcy.

Gdzie ta popularność? Wg mnie zawyżają statystykę jak tylko mogą, aby utwierdzić siebie i innych w przekonaniu "ależ to wielki hit", który tak naprawdę jest niczym w porównaniu do leciwego CSS'a.

03.08.2011 22:35
odpowiedz
chaostheory
6

@jrkljh

Spoko spoko, ja już znam takich co grają płynnie w GTA IV w maks ustawieniach na athlonach II X2 3 GHz ;)

Metro tyle po prostu wymaga i wszystko w temacie. W dodatku ten problem z pasami....

18.07.2011 15:06
odpowiedz
chaostheory
6

rzadko, ale staram się już nadganiać. W tym tygodniu będzie pewnie kolejna część :)

14.07.2011 12:09
odpowiedz
chaostheory
6

@ mortenpl

To się nazywa scenopis i powinien być przygotowany przed każdym nagraniem ;)

06.07.2011 17:39
odpowiedz
chaostheory
6

@ komenty
@ Gracus1

Racja, już poprawione.

01.07.2011 17:47
odpowiedz
chaostheory
6

Ciężko powiedzieć.. Raczej to będzie to samo - jak praktycznie każda FIFA.

Jeszcze będą dostępne 2 pary komentatorskie do wyboru, a oprócz tego komentarze mają być rozbudowane i ma ich być więcej.

Zobaczymy..

30.06.2011 11:25
odpowiedz
chaostheory
6

@ HETRIX22
Sprzęt, który posiada ten ASUS jest podany w dziale "Na czym gramy" - odsyłam więc tam :)

30.06.2011 10:04
odpowiedz
chaostheory
6

@ Radanos
można wiedzieć na czym konkretnie? :) Wszystkie ustawienia na niskie? Zrób screena - pooglądamy :D

24.06.2011 17:47
odpowiedz
chaostheory
6

Kupiłem go właśnie znajomemu, bo miał właśnie taki fundusz (zresztą w tym samym sklepie) i powiem szczerze, że nie spodziewałem się że gry tak dobrze będą chodzić. Wiadomo na GTA IV przy wyższych ustawieniach to za mało, ale grafika naprawdę robi wrażenie! Pochwalić też mogę za fajną obudowę i wygodną klawiaturę.

26.05.2011 13:52
odpowiedz
chaostheory
6

@ Owen [39]

Starsze gdy też będą :)

25.05.2011 14:20
odpowiedz
chaostheory
6

@Emisariusz

"Chodzilo mi raczej ze laptopy roznych firm o podobnych specyfikacjach an roznych grach ( przy zalozeniu ze maja podobne detale ) potrafia miec (nie musza) tenedecje do przegrzewania czyt. pogorszeniu wydajnosci. Inaczej mowiac wasz poradnik dla uztkownikow ASUSA jest bardzo dobry dla uzytkownikow innych marek niekoniecznie. "

Jeżeli dochodzi do spadku wydajności w wyniku działania zabiezpieczeń temperaturowych (throttling np. procesora) to NIE jest to sytuacja normalna i oznacza to, że notebook został ŹLE skonstruowany.

Jeśli dany produkt nie został źle skonstruowany i ma te same bebechy to wydajność będzie identyczna lub będzie wahała się w granicach +-5%.

Dlatego właśnie nasz poradnik jest dla wszystkich, a nie dla użytkowników ASUSA. Tak jak pisze: produkt dobry o tej samej konfiguracji ma tą samą wydajność.

Laptop przegrzewający się jest najzwyczajniej źle skonstruowany i nie wpada do tego samego worka.

25.05.2011 14:15
odpowiedz
chaostheory
6

szczegółowo weźmiemy Starcrafta II, a póki co możesz wejść w dział "tech" i przeczytać tekst o grafice HD 3000 zamontowanej w ASUS K53E - jest tam wzmianka o Starcraft II :)

25.05.2011 13:42
odpowiedz
chaostheory
6

@ Emisariusz

"zawsze sie dziwie jak ludzie moga grac na laptopach ( jezeli juz to tylko te z high-end ale na to malo kogo stac )... Osobisice uzywam PC stacjonarke do grania, a do pracy uzywam netbooka. Bzdura dla mnie jest kupowanie lapka i probowanie grac na nim ( maly monitor, mala moc - kiepskie detale )."

Ja też wolę grać na 4,5-gigahercowym, stacjonarnym Core i7, ale czy ten komputer zadziała chociaż 5 sekund bez zasilania? Nie. Czy bez problemu przeniose go z miejsca na miejsce? Nie. Czy zajmuje mniej miejsca niż największy laptop jakiego sobie wymyślisz? Nie.

3x Nie - właśnie dlatego niektórzy kupują notebooki, które w zamyśle mają być DTR'ami, czyli desktop replacement.

"Dlatego nierozumiem tez formuly serwisu, tymbardziej ze laptopy pod wzgledem technicznym roznia sie czasami bardzo znaczaco ( posiadajac te same podsystemy jedne potrafia sie duzo mocniej grzac :P )."

Dokładnie, w ogóle nie rozumiesz formuły serwisu. My nie zagłębiamy się w kwestie: "czy laptop się grzeje bardziej od innego o tej samej konfiguracji", tylko czy na sprzęcie, który jest w środku gra się komfortowo. W ogóle w testach nie ma mowy o kwestiach komfortu użytkownika w postaci np. cichego systemu chłodzenia. "Gramy na wynos" informuje użytkownika: "tak, na tym laptopie, w tą grę, gra się fajnie" i o to w tym chodzi.

24.05.2011 22:45
odpowiedz
chaostheory
6

Targetem tego serwisu nie są sprzętowcy, ani entuzjaści, tylko zwykli ludzie, którzy chcą wiedzieć jaka jest różnica, przykładowo, pomiędzy k53e, a g53sw w grach. Ponadto tekst ten został zatwierdzony przez osobę zajmującą się projektem słowami: "Natomiast sam tekst jako całość – brawo – o coś takiego mi chodziło".

Jestem w branży PC od kilku lat i uwierz mi, że gdybym chciał napisać full techniczny tekst o tym jak to działa to musiałbyś co chwilę sięgać do googli po wyjaśnienie pojęć, bo moja wiedza wykracza daleko w tej kwestii poza Twoją (i to mogę założyć w 100 %). Tutaj chodzi o to, aby każdy zrozumiał co to jest i jaki to daje efekt, a nie zanudzić ludzi wykładem z którego nie zrozumieją 75 % treści.

Jeżeli chciałeś czytać zdania typu "Antyaliasing w tym przypadku może polegać na uzupełnieniu obrazu o piksele o jasności proporcjonalnej do odległości ich środków od idealnej prostej. " (skopiowane z wiki) to nie tutaj - od tego są inne fora i inne portale.

09.05.2011 00:35
odpowiedz
chaostheory
6

Muszę przyznać, że już trochę nie mam do Ciebie siły i tracę cenny czas na te posty. Jeśli w kolejnym z nich nie zrozumiesz, że Twoja metodologia nie ma sensu (bo nie daje bezpośrednich wyników do porównań i jest niepowtarzalna) to już więcej nie odpisze. Bez zbędnego rozpisywania napisz mi jak powinien KONKRETNIE wg. Ciebie wyglądać test SSD vs 4 HDD. Konkretnie znaczy konkretnie. Bez lania wody - co po czym, jedno po drugim. Co mam przez to na myśli?

przykład: instalacja windows 7 z pendrive'a, instalacja office'a z obrazu płyty, uruchamianie windowsa + 5 programów w autostarcie. Te przykłady są wymyślone, abyś Ty sformuował mi coś takiego. I wtedy pomyślimy. Ale jeśli napiszesz: "instalacja 10 gier, w tym 3 na SSD (bo więcej się nie zmieści) i reszta na osobnym HDD vs. instalacja 10 gier na 4 HDD" to od razu mówię, że w dalszym ciągu nie rozumiesz co to poprawna metodologia, test nie będzie miał sensu i ja nie będę nawet odpisywał.

09.05.2011 00:29
odpowiedz
chaostheory
6

@Ezrael - Nigdzie nie przyznałem, że zrobiłem test dla siebie. Zrobiłem standardowy - tak jak wszyscy - test SSD vs HDD. I tu jest Twoje błędne rozumowanie, bo ja nie zrobiłem tego testu by pokazać co jest bardziej opłacalne, ale żebyś przemyślał prostą sprawę - "Czy jestem w stanie zapłacić za kolejne zaoszczędzone sekundy/minuty/godziny?". I to tutaj chodzi, a nie o opłacalność. Ja tylko przekazuję informację pt. "tak to działa na SSD, a tak na HDD". Teraz kolej czytelnika, aby sam to przeanalizował i stwierdził.

"Nierówna metodologia? Żartujesz sobie? W takim razie wyjaśnię najprościej jak to możliwe - zainstaluj 3, 10 i 20 nowych gier równolegle. Nie najmniejszych, tylko top 20 z listy przebojów GOLa z tego, czy ubiegłego roku. W jednym wypadku masz do dyspozycji SSD+HDD, w drugim złączone 4 HDD."

Właśnie ten test odpada w przedbiegach. Jak mam przetestować SSD vs HDD jeśli w jednym przypadku rzeczywiście używam HDD a w drugim mieszam obie technologie? I to właśnie są nierówne warunki i błędna metodologia. To oczywiste, że na małym SSD nie zainstaluje 20 gier, ale czy jak wezmę 512-gigabajtowy SSD i zainstaluje 20 gier i zobaczysz, że SSD masakruje Twoje 4 HDD to będziesz zadowolony? Nie, nie będziesz, bo powiesz mi, że to SSD kosztuje 5 tys zł. I tak, dokładnie taka jest prawda, tylko to jest właśnie to o czym mówię: albo robimy równe warunki (czyli jednoznacznie wszystko instaluje na odpowiednio dużym SSD i z drugiej strony na czterech HDD) albo nie robimy w ogóle (bo mieszanki SSD + HDD nie mają sensu w takim teście).

Widzę, że tego NIE ROZUMIESZ, a więc podam Ci DOBITNY i NAJPROSTSZY możliwy przykład dlaczego Twój test jest błędny już w samych swoich założeniach i dlaczego NIKT nic takiego nie zrobił i nie zrobi.

Mam do dyspozycji 60 GB HDD i 1 TB HDD. Test - randomowy odczyt z bazy danych o wielkości 100 GB.

Czy po tych dwóch zdaniach już wiesz o co chodzi?

Jeśli nie to powiem Ci. HDD w tym teście wygrywa - nie dlatego, że jest szybsze, tylko dlatego, że na 60 GB SSD nie zmieszcze 100 GB bazy danych. Czy Ty to rozumiesz? Proponujesz mi test z instalacją 20 gier, które przecież na SSD się nie zmieszczą. A jeśli część z tych gier będę musiał pakować na HDD czy odinstalowywać i instalować nowe to właśnie w tej chwili Twoja metodologia poległa, bo warunki nie są równe. Ile jeszcze razy trzeba Ci to tłumaczyć?

"System natomiast przetestuj po prostu - 1xSSD vs 4xHDD. Gdzie tu różna metodologia?"

I to akurat można zrobić, bo tu zawsze wszystko będzie identycznie wykonywane.

08.05.2011 20:00
odpowiedz
chaostheory
6

Pozwolę sobie przemilczeć złośliwości (do których sam się przyznajesz), a potem wyjaśnię dlaczego.

Żebyś wiedział - nie dogadamy się. Dlaczego? Bo nie podpiszę się imieniem/nazwiskiem/ksywką pod takim testem.

Miarodajny test to taki w którym wszystko jest testowane identycznie i w takich samych warunkach. Co oznacza, że nie mogę na jednym robić czegoś innego niż na drugim, bo wtedy wypaczony jest sens porównań. To co Ty proponujesz działa mniej więcej właśnie na takiej zasadzie. Dlatego - i tutaj masz moje zapewnienie - testu w ten sposób nie wykonam, bo będę się wstydził pod tym podpisać. Twoja propozycja jest jak porównywanie Audi RS6 5.2 tfsi do VW Transporter 2.3 tdi na trasie Kraków -> Berlin. Zrozum, że nikogo nie będą interesować niuanse związane z tym jak podróżuje się z wielką ilością bagaży w jednym i w drugim. Ludzi będzie interesować, że rs6 pokonasz tą trasę w 2 godziny, a vw transporterem w 10. Przy czym rs6 kosztuje 3 razy więcej, pali 3 razy więcej i ma 3 razy mniej miejsca na bagaże. Ale kogo to interesuje skoro przejeżdza tą samą trasę 5 razy szybciej?

I to właśnie o to chodzi. A teraz dopiero każdy indywidualnie dobiera sobie samochód pod własne potrzeby. Oczekujesz niższej ceny, rzadszych wizyt na stacji i więcej miejsca na bagaże? Proszę bardzo bierzesz VW Transportera. Oczekujesz komfortu pełną gębą, wrażeń prędkości i przyśpieszenia oraz 5 razy szybszego pokonywania trasy? Proszę bardzo kupujesz Audi RS6.

I na tej samej zasadzie każdy musi wybrać SSD vs HDD i ja mu w tym nie pomogę. Dlaczego? BO KAŻDY PRZYPADEK NALEŻY TRAKTOWAĆ INDYWIDUALNIE. To moja sprawa czy instaluje windowsa z pendrive'a, to moja sprawa czy korzystam z dystrybucji elektronicznej, a w końcu to moja sprawa dlaczego, po co i w ogóle mam dysk SSD.

Ja mam na swoim prywatnym komputerze 2 gry - tak DWIE. Quakelive i CSS, bo ze swojego punktu widzenia nie uznaje singleplayer'a ani gier dla casuali. Ma się liczyć skill, a nie to jak realistyczna będzie grafika. Dlatego do moich zastosowań 120 GB SSD wystarczy aż nadto, na wszystkie gry (całe 2), do tego wszystkie programy i system, a także trochę śmieci (dokumentów). Resztę (muzyka, filmy, obrazy płyt, w/e) trzymam na dwóch, 640-gigabajtowych HDD.

To kwestia użytkownika czego chce i ile pieniędzy może na to wydać. Każdy może wykorzystać mój sposób z podsumowania o "wypożyczeniu" sobie SSD ze sklepu na parę dni i samemu zdecydować czy jest gotowy na taki wydatek względem konkretnych DLA SIEBIE WAŻNYCH zastosowań.

Ja tego załatwiał nie będę testem o nierównych warunkach, z różnymi metodologiami dla produktów itd. Ta sama metodologia i równe warunki - proszę bardzo.

07.05.2011 23:18
odpowiedz
chaostheory
6

@ Ezrael

"Natomiast czepiam się do benchmarków w rodzaju wspomnianego Crysisa - bo nic nie mówią, albo po prostu fałszują obraz. Jak pisałem - co z tego, że mapka ładuje mi się 3 sekundy szybciej, skoro całe minuty muszę tracić na instalację? A wiem z doświadczenia, że znacznie łatwiej i przyjemniej poczekać te 3 sekundy, niż tępo gapić się w ekran na paski postępu (i nie, nie chce mi się akurat sikać, ani czytać niusów w Internecie, chcę grać w Crysisa, już teraz, natychmiast, bo taką mam zachciankę, a komputer ma tak działać, żeby te zachcianki jak najwydajniej i jak najszybciej spełniać :) "

Po pierwsze nie 3 sekundy szybciej, tylko 17, a to jest różnica. Po drugie - kto w ogóle każe Ci odinstalowywać?

"Natomiast uważam, że jako dyski ogólnego przeznaczenia nie są jeszcze alternatywą ze względu na cenę właśnie i ich wielkość. Koszt 1GB jest 20-krotnie wyższy, a żeby mieć ten terabajt w kompie trzeba ich wsadzić co najmniej kilka. Dlatego w chwili obecnej to sprzęt dla profesjonalistów, entuzjastów i ludzi po prostu bogatych, ale nie dla przeciętnego użytkownika. "

Zgadzam się, ale to nie znaczy, że masz od razu kupować terabajt. Sam mam 128 GB model i wystarcza w zupełności. Do tego 2x WD 640 GB na dane.

"W dodatku fakt, że ten odczyt i zapis losowy mają 20, czy 30 razy szybszy nie oznacza przecież, że system też będzie działał 20 razy szybciej. Dlatego zrób ten test. To będzie dla mnie bardzo ciekawa lektura, bo teoria i benchmarki to jedno, a praktyka to drugie. "

20-30 razy nie, ale robiłem te testy u siebie na rocznym używanym przeze mnie windows 7. Sklonowałem sobie po prostu starego hdd na ssd i zrobiłem testy porównawcze.

Uruchomienie systemu: ssd = 12 s, hdd = 42 s - to na stacjonarnym i7 @ 4,5 GHz. Dla mnie to jest różnica warta ceny i tyle. A to tylko jeden z przykładów.

"Zmierz kilka podstawowych spraw - czas instalacji systemu, czas jego startu do np. momentu otwarcia przeglądarki i jej płynnego działania, czas instalacji office'a i co Ci tam jeszcze przyjdzie do głowy, ale ogólnie niech to będą rzeczy jakie wykonuje przeciętny użytkownik. Posiedź trochę na jednym, trochę na drugim. Pokopiuj trochę filmy, zdjęcia."

Takich testów w sieci akurat jest mnóstwo i SSD masakruje tu HDD :)

"Zrób to sprawiedliwie - nie, że wszystko robisz na SSD, tylko uwzględnij, że tę czwartą, czy piątą i każdą następną grę już raczej zainstalujesz na HDD, bo na systemowym już nie będzie miejsca. "

Nie rozumiem. Jak mogę nie robić wszystkiego na SSD? Jeśli test nie będzie powtarzalny i warunki nie będą te same to sama idea w ogóle mija się z celem i testu takiego nie można uznać za miarodajny.

"I przedstaw ogólne wrażenia, bo mierzyć tego nie ma jak - czy lepszy będzie ten mały SSD+jeden HDD jako magazyn+śmieci trzymane na płytach DVD, czy jednak za te same 700zł RAID0 z 4 HDD i sporadyczne zaledwie dotykanie napędu DVD."

Oczywiście, że lepszy będzie SSD + HDD jako magazyn. Nie wiem jak Ty, ale ja nawet w komputerze nie mam napędu - jest XXI wiek i płyty to przeżytek.

07.05.2011 18:08
odpowiedz
chaostheory
6

@ Ezrael - widzisz, popełniasz kardynalny błąd twierdząc, że "Za 700 zł robisz z czterech dysków i masz 4TB i transfery rzędu 300-350MB/s, jeśli nie lepiej. Czyli masz wydajność podobną, lub w części zastosowań większą od SSD".

Transfery liniowe to ostatnia rzecz na którą się patrzy przy kupowaniu SSD, ale ludzie nadal tego nie rozumieją. Instalacja programów/Windowsa, uruchamianie programów/windowsa to w 90 % LOSOWY odczyt i zapis małych plików.

60 GB SSD za 400 zł będzie miało losowy zapis plików 4k na poziomie 80-100 MB/s. A teraz zrób to samo ze swoją macierzą. Podpowiem, że Twój wynik będzie oscylował w granicach 2-5 MB/s. PRZEPAŚĆ.

Możesz złożyć macierz z miliona dysków HDD i nigdy nie dogoni ona SSD w losowym zapisie/odczycie, a to jest najważniejszy parametr. Tam gdzie liczą się transfery liniowe - robi się raid0. Tam gdzie liczy się szybkość działania aplikacji/instalacji programów/praca na bazach danych - kupuje się SSD.

To proste jak budowa cepa - wystarczy trochę zgłębić temat. Jak zgłosicie chęć zrobię Wam więcej tego typu artykułów porównawczych, łącznie z takim 4x HDD w raid0 vs pojedyncze SSD.

07.05.2011 14:30
odpowiedz
chaostheory
6

@ Lutz - jednostronny, bo udowodniłem w niepodważalny sposób (filmikami) wyższość SSD nad HDD? Bo twierdzę, że SSD przewyższa wielokrotnie wydajnością zwykłe HDD? Obudź się człowieku - artykuł jest jednostronny, bo walka SSD kontra HDD również jest jednostronna. Jedyną wadą w tej chwili jest cena, ale przecież napisałem to wyraźnie, a jednocześnie informuję - że za jakość się płaci. Tak samo jak za 20 tys zł (cena normalnego samochodu) nie kupisz super wypaśnej limuzyny z 5 litrowym silnikiem, tak samo za cenę normalnego dysku HDD nie kupisz super wypaśnego dysku SSD. I z tym należy się pogodzić i ciułać na SSD, a nie na siłę wciskać ludziom, że SSD jest złe, bo:
1. xxx
2. xxx
3. xxx

To mija się z celem. Sprawa jest prosta - uważasz, że nieopłacalne? Nie kupujesz i NIE NARZEKASZ, ani też nie próbujesz wmówić innym, że to jest 'be'.

Dodatkowo Twoje narzekanie, że dyski SLC są droższe od dysków MLC wygląda mniej więcej tak śmiesznie jak narzekanie, że audi rs6 z silnikiem 5.2 tfsi jest droższe od a6 3.0 fsi. Oczywiście, że jest droższe, bo jest: szybsze, lepsze, bardziej luksusowe itp. Takie niestety już są prawda rynku. Luksus dla najbogatszych. Ale tak jak nie każdy potrzebuje dysku SSD na kościach SLC tak też nie każdy potrzebuje audi rs6 5.2 tfsi. A to, że ktoś "chce", a nie może to już nic nie poradze.

07.05.2011 11:21
odpowiedz
chaostheory
6

@ raziel88ck - Niestety są i na dodatek są montowane w zdecydowanej większości (90%) notebooków. Dlatego należy jeszcze wziąć poprawkę na wyniki, bo dla HDD będą one nawet gorsze niż w naszym teście, z tego względu, że my użyliśmy mimo wszystko dysku 7200 rpm.. Dla dysku 5200 rpm przepaść robi się jeszcze większa.

@ Soulcatcher - i najmniejsza awaryjność z wszystkich producentów :)

07.05.2011 00:33
odpowiedz
chaostheory
6

Tylko co to zmienia? To, że SLC są droższe od MLC to oczywiste. Chyba nie oczekujesz, że producenci zrównają cenę, bo Ty czy ktokolwiek inny tak chce? Za jakość się płaci.

Dyski na kościach SLC nie tylko mają kilka/kilkanaście razy więcej cykli zapisu - oferują też lepszy losowy zapis i odczyt danych i jeszcze niższy czas dostępu. Niestety są to rozwiązania dla segmentu Enterprise i ceny SLC są sztucznie podbijane przez producentów, aby przeciętnego człowieka nie było stać na to. Taka polityka i nic nie poradzisz.

Co nie zmienia faktu, że zwykłym ludziom, którzy nie pakują dysku do serwera z bazą danych gdzie zawartość komórek zmienia się Bóg wie ile razy na sekundę, wystarczy dysk na MLC. Spadku wydajności już nie ma odkąd jest TRIM, a żywotność jest bardzo duża - nie wyobrażam sobie, żeby ktoś zapisywał na dysku więcej niż 100 GB dziennie. A przy takim zapisie Intel daje 5 lat gwarancji, że dysk się nie posypie. Dodatkowo istnieją mechanizmy czuwające nad zużyciem komórek, aby były one zapisywane na całym dysku równomiernie no i w razie czego jeszcze tzw. "spare area" w wysokości 10-20 % pojemności całego dysku. Komórki ze "spare area" zastępują zużyte komórki z dostępnej dla użytkownika części dysku. I oczywiście można to cały czas kontrolować na SSD Intela programem Intel SSD Toolbox. Masz tam dosłownie wszystkie dane o dysku - począwszy od ilości uruchomień, przepracowanych godzin aż do tego ile już GB danych zapisaliśmy na dysku.

SSD to przyszłość, a właściwie już teraźniejszość - niestety niektórzy nadal myślą, że za 300 zł należą im się najwydajniejsze rozwiązania na rynku.

Gorąco polecam wypróbowanie mojego sposobu z podsumowania na testy dysku SSD dla niedowiarków i sceptyków.

06.05.2011 22:31
odpowiedz
chaostheory
6

@ Lutz - ja nie mam żadnych problemów z angielskim (biegle pisze, czytam i mówię), ale Ty za to masz problemy z datami. Artykuły są z 2009 roku, więc Twoja wiedza jest przeterminowana o 2 lata. W tej chwili, w nowych generacjach SSD, nie ma już problemu spadku wydajności. Żadnego.

06.05.2011 21:15
odpowiedz
chaostheory
6

Wszystkie, bo mówimy o procesorach nowej generacji o nazwie kodowej Sandy Bridge, a nie o starych i5 o nazwie kodowej Lynnfield. Następnym razem przeczytaj uważnie artykuł :)

06.05.2011 21:08
odpowiedz
chaostheory
6

@ hansatan - wydajność nie spada w nowych generacjach dysków z obsługą TRIM. Do tego trzeba jeszcze używać Windowsa Visty lub 7. W innym wypadku trzeba ręcznie "czyścić komórki" co nie oznacza wcale utraty danych. Co do żywotności - odpowiedź jest w poprzednim artykule pod tym samym tytułem. Intel daje gwarancję na 5 lat przy zapisie 100 GB danych dziennie. Zdołasz tyle zapisać?

@ Lutz - proszę rozwiń swoją wypowiedź. Co masz na myśli "potem jest już trochę gorzej"? Wcale nie jest gorzej, więc chyba nie posiadasz odpowiedniej wiedzy, aby o tym głosić. Zalinkowałeś artykuły z 2009 roku, więc Twoja wiedza jest przeterminowana o dwa lata. Poczytaj co to TRIM i dlaczego w dysku z tą funkcjonalnością nie będzie spadku wydajności, a także na czym polega rzekomy spadek wydajności.

@ raziel88ck - zrobiono tylko jedno porównanie tego typu i zebrano dane tylko z francuskich hurtowni. Awaryjność SSD Intela to około 1,5 %. Inni producenci jak OCZ czy Kingston mają awaryjność na poziomie ~2,5 %, więc Intel jest pod tym względem pionierem.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl