Fabularnie gra nie powala ale jest ciekawa pod względem rozgrywki. Owszem, jest sporo powtarzających się czynności pobocznych ale w każdej strefie mapy wykonuje się je na różne sposoby. W dodatku nie jest ich aż tyle żeby gra nas znudziła. Jest po mimo wszystko różnorodność i dowolność wykonywania zadań zależna od dostępnej technologii na danym etapie, ilości wrogów oraz ich różnorodności (podział na strefy czerwone i żółte to bardzo dobry zabieg). Na początku byłem negatywnie zaskoczony małą ilością broni palnej, ale jak się później okazało, można każdej używać w trzech wariantach i dochodzą do tego jeszcze pojedyncze dodatki (optyka, wylot lufy, szyba boczna itp.). Na pochwałę zdecydowanie zasługuje system apteczek.
Jak mam być szczery to grałem w gry z dużo większą zawartością, które potrafiły mnie znudzić. Tu zachowana jest płynność rozgrywki i można przyjemnie spędzić czas.
Jak dla mnie gra była by lepsza gdyby miała większe mapy, więcej specjalistycznej broni, dłuższy cykl dobowy, łóżka w których moglibyśmy spać do konkretnej godziny a życie by się regenerowało (jak w Far Cry) oraz więcej fabularnych zadań pobocznych. Nie pogardziłbym też możliwością podejmowania krytycznych decyzji, które by wpływały na zakończenie gry.
Wersja na Xbox One działa bardzo stabilnie, brak przycięć nawet podczas jazdy motocyklem. Jedyny dalej niezałatany bug, który rzuca się w oczy to przenikający się NPC. Czas ładowania się innej strefy podczas przejścia też potrafi być bardzo długi ale na szczęście często się tego nie robi.
Polecam, zwłaszcza że można kupić nową za mniej niż 40zł. z trzema niefabularnymi DLC.
Ładne samochody, arcadeowa jazda, piękne lokacje i w ogóle wszystko ładnie i pięknie tylko...
...szkoda, że gra jest FRANCOWATĄ JEDNORAZÓWKĄ i tówrcy nawet nie raczą Cię poinformować, że nie można zresetować kariery przez co pobawisz się jedynie małym procentem aut. W takim razie po co wypuszczać do sprzedaży demo jednorazowego wyboru? Porażka.
Drogi świecie, tak się robi dodatki do gry!
Kawał dobrej fabuły i nowego terenu do odkrycia plus nowe mechaniki rozgrywki (m.in poruszanie się pojazdem) czyni ten produkt bezkonkurencyjnym. W sumie to by mogła być osobna gra przy tak obszernej zawartości. Przy Wiedźminie 3 była podobna sprawa.
Powtarza się czasami tylko jeden mały problem z podstawki - drobne przycinki występują częściej. Jest to zapewne spowodowane tym, że mapę przemierzamy szybciej w pojeździe przez co nie wszystko zdąży się w otoczeniu doczytać na czas.
Ale mimo wszystko świetny dodatek!
Gra skupia w sobie sprawdzone, oklepane rozwiązania, tematyka niby wtóra z banalną fabułą ale całość wyszła genialnie! Na prawdę, jest w niej coś przez co ciężko się oderwać. Moim skromnym zdaniem to najlepsza gra o tematyce zombie.
Choć dubbing wywołuje odruch wymiotny i od czasu do czasu trafią się malutkie spadki płynności na Xbox One (na PS4 jest tak samo i w tych samych momentach), to jednak wyszedł Techlandowi produkt mistrzowski.
To miał być produkt ekskluzywny? Poważnie?
Ktoś miał bardzo ciekawy pomysł, nie zaprzeczę, ale zrobił to tragicznie. Po pewnym czasie każdy posiadacz wersji podstawowej mógł za darmo zaktualizować swój produkt do Definitive Edition ale nawet to nie pomogło. Za dużo by wymieniać wad, gra jest zwyczajnie nieskończona i bardzo bogata w cholerne BUGI. Nie mogę tego zrozumieć, jak można wydać odpłatnie grę na poziomie alpha, podreperować grafikę do standardów bety i na tym poprzestać? Dno...
Dobra skradanka z potencjałem ale najsłabszy Metal Gear ze względu na fabułę, która jest zwyczajnie urwana. Zacząłem grać na Xbox One ale skończyłem na PC dlatego, że tylko na komputerze możliwe było usunięcie (dzięki modyfikacjom) durnego systemu związanego z rogiem w czole głównego bohatera. Nie chcę spojlerować ale przy tak bogatym arsenale broni palnej gra nas jednak zmusza do pacyfistycznego obchodzenia się z wrogiem (za dużo zabijasz, pobiegaj za zwierzątkami). Rozumiem, że Hideo Kojima musiał tu wcisnąć na siłę elementy zrodzone ze swojego chorego umysłu, i nie są to spore rzeczy ale jest ich sporo, co skutecznie irytuje podczas rozgrywki. Nie wiem, może mnie po prostu te dziwactwa już znudziły. Pod względem audiowizualnym nie mam nic do zarzucenia, gra wygląda pięknie, brzmi wspaniale i chodzi na konsoli w 60fps. Ale mimo wszystko szkoda bo to była kiedyś bardzo dobra seria.
Pierwsza i zasadnicza wada tej gry - za mało Master Chiefa!
Spartan Locke to zwykły burak, bez emocji i z kompleksem narcystycznym. A gra nas jednak zmusza do grania głównie tą właśnie postacią.
Jest to zdecydowanie najsłabsza odsłona głównej serii HALO. Niestety ale grafika to nie wszystko, kulejąca fabuła poważnie nadszarpnęła reputację tej części. A szkoda.
Krótka ale dobra gra, właśnie takich pozycji brakuje na rynku. Prosta i przyjemna fabuła, widowiskowe sceny batalistyczne, bardzo dobry system walki i umiejscowienie akcji są zdecydowanie na plus. Bardzo chętnie zagrałbym w coś podobnego, np. jako barbarzyńca, grecki hoplita czy też inny żołdak w okresie starożytności. Wyobraźcie sobie oblężenie Troi wykonane w takim stylu!
Niby otwarty świat i znajdźki, ale właśnie - wystarczająco małe dwie mapy i nie za dużo rzeczy do zebrania pozwalają skupić się na właściwej rozgrywce, czyli systemie nemezis. I dlatego ta gra jest świetnie zbalansowana. Dwa dodatki fabularne, choć na tych samych mapach, przyjenie wydłużają rozgrywkę uzupełniając (DLC Świetlisty Władca) i urozmaicając (DLC Król Polowania) fabułę.
Świetna gra, zdecydowanie czuć klimat filmów. Na wielki plus zasługują: samochody, system walki z serii Batman Arkham, eksploracja i budowa świata.
Wielki potencjał, dużo nadziei i obiecywanek a wyszłedł zakalec. Szczerze to Ghost Warrior 2 jest dużo lepszy, choć liniowy.
Fabuła z rzyci wyssana, postacie przekozaczone i nadmiernie wulgarne, ich animacje drętwe jak kloc drewna, graficznie słabo jak na taki budżet, czas i możliwości. Niby sandbox a jednak cały świat w grze jest pusty i nijaki.
Jeśli chodzi o optymalizację na XBOX One to powiem jedno - TRAGEDIA !!! W miejscach pozamiejskich ok. 30fps (norma), ale podczas jazdy pojazdem przycinki, które powodują zatrzymanie się gracza na przydrożnym drzewie. W miejscach zaludnionych i miejskich spadek do 25fps a podczas walki, we wrogich obozach itp. miejscach obraz spada do nawet i 20 fps co odbiera jakiekolwiek resztki przyjemności z zabawy. Bo jak tu trafić wroga w ruchu z karabinu wyborowego przy przycinkach i braku płynności.
Jeśli ktoś bardzo chce zagrać to lepiej na PC, o ile posiada takiego z najnowszymi 'bebechami' za grube tysiące (dla 60fps) ale jednego się nie przeskoczy (niezależnie od platformy) - całej reszty gry.
Słabo wypada ta część, trochę jakby robiona na siłę. Dodanie do pakietu zremasterowanego Modern Warfare pomogło im to sprzedać ale na szczęście grę można było już kupić osobno jakiś czas później. Latanie w próżni jest fajne, śmiganie myśliwcem też ale brakuje tu klimatu. Postacie głównego bohatera i głównego złego są przerysowane do bólu tak, że aż można zgagi dostać... No i kampania jest bardzo krótka. Multiplayer jest taki zwyczajny, aż nie jak Call Of Duty.
Najlepsza część od czasów serii Modern Warfare. Kampania trzyma pesymistyczny poziom serii Black Ops, nie ma tu wyidealizowanej ameryki, CIA jest złe i zepsute, gra porusza tematykę obaw przed sztuczną inteligencją, kampania jest dłuższa niż zwykle w serii to ma miejsce a zakończenie jest świetne.
Jeśli chodzi o optymalizację to gra chodzi stabilnie w 60fps na XBOX One, tylko zdziwiły mnie cutscenki ograniczone do 30fps a przecież odgrywają się na silniku gry za pomocą skryptów.
Jeśli ktoś lubi gry w stylu Deus Ex lub System Shock to będzie zachwycony bo ulepszenia postaci są naprawdę dobrze pomyślane.