Było już tłumaczone, że było gniazdo, więc i Obcych było więcej. Troche pokrętne, ale logiczne.
Nie wiem komu odpisywałeś, więc wkleję tutaj, że Obcy jak najbardziej widzi pod stołami i łózkami. Ludzie chyba na serio grają na najłatwiejszym, a później mają pretensje.
Gra wybitna i nie jedna z najlepszych o Obcym tylko najlepsza w historii i jedna z lepszych gier w ogóle. Jedynym minusem jaki zauważyłem jest dziwnie wyczulone zachowanie Obcego w końcowych etapach gry na najwyższym poziomie trudności. Przechodzenie tego było męką, bo wyczuwał mnie absolutnie wszędzie.
Aha jeszcze jedna zabawna kwestia. Przechodząc z miesiąc temu grę po raz trzeci zauważyłem, że gdy ginę kilka razy pod rząd w tym samym miejscu to Obcy po wczytaniu gry mnie tam szuka. Tylko dlaczego mnie szuka skoro wczytuję grę, czyli de facto cofam czas to skąd moze wiedzieć gdzie byłem. Wiem czepiam się, ale zastanawiające.
Jak grałeś na easy to miałeś z 1000 jednostek w miotaczu. Na twoim miejscu bym się nie przyznawał. Ja grałem na najwyższym i musiałem się kitrać, żeby mnie nie znalazł oko w oko.