Absolutnie fenomenalna, chciałoby się więcej. Pierwsze usłyszenie pewnego głosu na 'ślepym' runie było bezcenne. Zaliczone wszystkie zakończenia.
Szukam innych, wartych grzechu tytułów osadzonych w realiach Rzymu, najlepiej starożytnego - poza strategiami. ; Jeśli ktoś ma jakąś polecajkę, to będę więcej niż wdzięczna, bo ubóstwiam [sic] te realia.
Przeurocza pikselowa grafika, nieirytujące antropomorficzne postacie, wspaniała ścieżka dźwiękowa i klimat noir doprawiony nutką sci-fi dosłownie wylewający się z ekranu. Gra na dwie średnio-długie posiedzenia, jeśli tylko wytężymy szare komórki. Bardzo mi się podobało, aż mam ochotę nadrobić niektóre z książek Chandlera - czy też raczej powtórzyć. Z chęcią zobaczyłabym kontynuację lub coś podobnego... Blacksad niezbyt mi niestety podchodzi, zbyt komiksowo i groteskowo. Co do zakończenia, to można dyskutować odnośnie jego jakości, ale na pewno sprawia wrażenie zbyt zrushowanego i gwałtownego.
Przeurocza pikselowa grafika, nieirytujące antropomorficzne postacie, wspaniała ścieżka dźwiękowa i klimat noir doprawiony nutką sci-fi dosłownie wylewający się z ekranu. Gra na dwie średnio-długie posiedzenia, jeśli tylko wytężymy szare komórki. Bardzo mi się podobało, aż mam ochotę nadrobić niektóre z książek Chandlera - czy też raczej powtórzyć. Z chęcią zobaczyłabym kontynuację lub coś podobnego... Blacksad niezbyt mi niestety podchodzi, zbyt komiksowo i groteskowo. Co do zakończenia, to można dyskutować odnośnie jego jakości, ale na pewno sprawia wrażenie zbyt zrushowanego i gwałtownego.
Świetna kontynuacja pierwszej części; pomysłowe lokacje oraz zagadki, nie za długa, nie za krótka, taka w sam raz. Dobrze sprawdzi się na mobilkach, jeśli ktoś ma ekran pozwalający dostrzec szczegóły kolejnych 'pokoików'.
Klimatyczna, aczkolwiek erotyka plus Giger oraz Lovecraft to dość specyficzne połączenie. Sterowanie sprawia wrażenie troszkę drewnianego, optymalizacja mogłaby być lepsza, za to niektóre sekwencje i klimat - mocarne.
Klimatyczna, aczkolwiek erotyka plus Lovecraft i Giger to specyficzne połączenie. Sterowanie nieco drewniane, optymalizacja mogłaby być lepsza, za to klimat i niektóre sekwencje - mocarne.
Cyberpunkowo-kejdżowy cukiereczek stresujący moje GPU, jednak na tyle interesujący, że przeżyłam te wszystkie crashe i poprowadziłam postaci optymalną (wg. mnie) drogą. Duży krok w przód w porównaniu do Heavy Rain czy Fahrenheita. Typowy Cage nadal jest typowy, a sterowanie pozostaje napisane ewidentnie pod pada. Dla fanów cyberpunku i interaktywnej fikcji pozycja obowiązkowa.
Press X to Shaun; w momencie premiery urzekająca grafiką, pomysłem na konstrukcję fabuły i plot twistami. Po kilku latach bawi minimalnie mniej i to jedynie ze względu na znane już zakończenie. Remaster chyba nie byłby najgorszym pomysłem, choć w 2021 wygląda całkiem ok. Nie wyobrażam sobie natomiast grać w nią bez pada. Typowy Cage jest typowy; wyrobi(ł) się dopiero w Detroit.
To już nie jest Resident, niemniej klimat oraz design postaci jak najbardziej na plus; co do fabuły, cóż, nie każdemu podpasuje końcowa koncepcja dotycząca Ethana, natomiast gra ma niezmiernie intrygujący początek... i niesamowicie irytujące pole widzenia. Wiem, że z założenia miało to potęgować wrażenie klaustrofobii, ale działa jedynie w teorii, w praktyce powoduje syndrom gwałtownego machania myszką w odruchu rozglądania się. Interfejs mógłby być trochę lepiej zaprojektowany i tym samym bardziej czytelny, zdarzały się zmarnowane naboje podczas oglądania przedmiotów. Ogólnie 7, jako RE 6/10.
Professor Layton meets Twin Peaks [2]. Bardzo przyjemna i wyróżniająca się stylem graficznym kontynuacja serii.
Professor Layton meets Twin Peaks. Bardzo przyjemna i wyróżniająca się stylem graficznym.
Idealny poziom zagadek, nie jest to gra o której będzie się myślało "offline", ale sprawia satysfakcję i daje sporo radochy przy pokonywaniu kolejnych logicznych przeszkód. Na plus również dobry port, wygodnie gra się na ekranie dotykowym, choć osobiście całą serię przechodzę na PC przy pomocy myszy.
Świetna opowiastka bazująca na dialogach i minimalistycznej grafice o zapadającej w pamięć kolorystyce. Ciągle szukam podobnych gier - niech to będzie najlepsza rekomendacja. Nie trzeba mieć RTX 3080, by zagrać w tytuł zapadający w pamięć i gwarantujący zachwyt, a po drodze wiele moralnych rozważań.