Jestem już trochę "dinozaurem" jeżeli chodzi o elektroniczną rozrywkę. Pamiętam czasy, kiedy przechodziłem z PS1 na PS2 później na PS3 etc. Przerabiałem konsole Microsoftu, Nintendo i każda kolejna generacja sprzętu to był mega przeskok technologiczny, który na pierwszy rzut oka był widoczny nawet dla osoby, która na co dzień się tym nie zajmowała. Kolokwialnie rzecz ujmując, każdy debil mógł zauważyć że gra z PS3 jest graficznie 2krotnie lepsza (tekstury, oświetlenie, cienie, rozdzielczość etc.) Dzisiaj zastanawiając się co wybrać trafiam na YT na recenzje, gdzie banda debili (recenzentów) spuszcza się nad tym że w PS5, w grze sprzed 3 lat mamy 10 FPS-ów więcej. Noż kurde magia, szok i niedowierzanie :D Producent nie jest w stanie na premierę dostarczyć nawet tytułu, który w jakikolwiek sposób przekonałby do zakupu nowej generacji...
Bezsensowna dyskusja typu czy lepiej kupić 5 letniego Passata w TDI czy nowe Lamborghini Urus. Polacy mają tą przypadłość, że muszą być zawsze cwansi o cwańszego. Każdy kupuje to na co go stać, kiedy chce za ile chce i reszty to nie powinno interesować...