Jedynka i dwójka były świetnie, niestety trzecia część to morze nudnych dialogów i zerowy poziom trudności. Strasznie mi żal tej serii.
Tak bardzo nie masz problemu, że sam dorobiłeś ideologię na podstawie niepotwierdzonej plotki. Rozumiem jeszcze zażalenia do podmiany postaci z określonymi cechami, ale to jest Quake. Gdyby tam bohater nie miał głowy, to by nic nie zmieniło.
Słowo graczka znajduje się w słowniku, więc gdzie tu kaleczenie? A co do Miodka, notabene dość liberalnego jak na językoznawcę, to nieraz występował jako zwolennik feminatywów oraz ogólnie ewolucji języka. Ot, choćby tutaj: „Zobaczymy, jak się to dalej potoczy, bo w ostatnich latach daje się zauważyć tendencja do powrotu do tradycyjnych wykładników żeńskości, wspierana także przez ruchy feministyczne. Ja jestem za, bo mielibyśmy ten problem uporządkowany, zobiektywizowany i uproszczony pod względem syntagmatycznym.”
Gra jest zwyczajnie niedokończona, w dodatku bardzo łatwa. Niemal wszystkie zagadki polegają na przesunięciu jakiegoś obiektu w inną stronę. Zrezygnowano z rozwoju postaci, który sprawdzał się poprzednio i dawał wymierną frajdę. Przejście na quasi 3D rzeczywiście wygląda ładnie, choć nie było specjalnie konieczne - poruszanie się wgłąb ekranu jest przydatne sporadycznie. Ogólnie widać tu potencjał i duch poprzednich części został zachowany, ale to powinno posiedzieć w produkcji jeszcze z rok, aby nazwać T3 pełnoprawną grą.
Kolega Mwa Haha Ha ha chyba po prostu wychodzi z założenia, że jak coś starsze = lepsze. Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów.