
W dzisiejszym odcinku "Gamingowych rewolucji" zapraszam Państwa na gastronomiczną podróż do początków gier i tym samym dań z nimi związanych. Z wielką dozą pewności mogę stwierdzić, że każdy z nas poznał i polubił niejakiego "PAC MAN'a". Wszyscy też wiemy, że zajmował się dość łakomym połykaniem pikseli, jednakże czy jesteśmy świadomi czym te kulki pikseli w rzeczywistości są? To temat dzisiejszego odcinka!
Danie nazywa się "Pakulki" i tkwi w japońskiej kulturze od wieków. Pierwsze zapiski o pakulkach pojawiły się już za czasów dynastii NAMCO. Do Europy przywędrowały w niemal niezmienionej formie i podawane w naczyniach na które nasi dziadkowie mówili Atarii 2600. Tradycją stało się by to właśnie danie ofiarowane zostało najmłodszemu domownikowi pod choinkę. Ale nie odbiegamy od tematu: z czym to się je?
Pakulki PAC-MAN'a to nic innego jak uprażony ryż sklejony miłością do gamingu i szczyptą zmielonego jarmużu. Sercem naszego dania jest wisienka, która tym razem nie przyozdabia tortu. Przygotowanie może wydawać się trudne, lecz tak naprawdę całość wychodzi nam z automatu.