Niesamowita gra z zajebistym klimatem budzi ogromne emocje, po skończeniu dodatku The Two Colonels mam ochotę zapalić szluga chociaż nie pale i napić się czegoś mocnego bo ciężko będzie mi się szybko pozbierać po tej historii. Pomijając już temat świetnej opowieści i oprawy graficznej to co mi bardzo przypadło do gustu to poziom trudności, na weteranie gra stawia nam ogromne wyzwanie i przeżycie jest wymagające trzeba pamiętać o wszystkim wrogowie są świetnie zbalansowani, więc pomimo częstej śmierci nie czuje się zły a wręcz zmotywowany do tego aby pokonać przeciwnika i nie dać się trafić
Zacząłem ostatnio grać w red deada online i szczerze się zawiodłem, na ten moment pomimo pięknej grafiki i zbudowanego otoczenia niczym innym nie przypomina dzikiego zachodu nawet głupie palenie szluga trwa 2 s. Gra w skrócie wygląda tak walka z npcami i od czasu do czasu kulka w tył głowy od gracza online. Tylko nie wiem kogo za to winić czy niedojrzałych graczy czy mechanikę gry która niczym się nie różni od typowego team deathmatcha. Odpowiedzialność za zabicie innego gracza jest znikoma nikt sobie nic z tego nie robi kara praktycznie niezauważalna. Respawn po zabiciu jest bez sensu odradza nas niedaleko naszej śmierci co w większości przypadków kończy się długotrwałym starciem z naszym oprawcą które niczego nie wprowadza do rozgrywki i jest nudne. Po śmierci powinno nas cofać do obozu z zerowym życiem i staminą, co zmusiłoby graczy do pozostania przez chwile w obozie przyrządzenia jedzenia i zastanowienia się nad swoim życiem, albo możliwość trafienia do pierdla na jakiś czas za popełnione zbrodnie. Ciekawą opcja było by ogólnie wiezienie w grze gdzie gracze byliby bezbronni i musieliby spędzić kilka dni będąc skazanym na siebie albo licząc na swoją bandę która mogła by spróbować odbić kumpla z samego więzienia, lub z karawany którą byłby transportowany do więzienia co było by bardzo trudne ponieważ była by obstawiana przez prawdziwych graczy którzy by zaakceptowali zlecenie( oczywiście dobrych graczy z małą kartoteką przestępczą). Podział graczy na dobrych i złych powinien być czarno na białym, zabijanie bez powodu powinno być zliczane i nie zerowane. Mechanika interakcji z innymi graczami kończy się na emoji i jak wspomniałem wcześniej kulce w łeb, co więcej samo strzelanie to jakaś kpina auto celowanie z 400 m i kulka w łeb bronie są bezbłędne nie uwzględniają żadnych czynników balistyki co mogę pochwalić to obrażenia są realistyczne chociaż po strzele w nogę powinniśmy kuleć przez jakiś czas a nie biegać jak szaleni. W broniach brakuje mi jeszcze profesji np rozwijanie skilla strzelania z rewolwerów, broni długiej lub białej co dawałoby korzyści w walce na krótki dystans, długi lub skryte zabijanie. Kolejna sprawa która według mnie jest źle zrobiona to pieniądze w grze jest ich za dużo gra jest za łatwa życie na dzikim zachodzie powinno toczyć się dużo wolniej i być ciężkie, głód powinien doskwierać częściej, chłód powinien zabijać a przygotowanie do misji powinno trwać dłużej ze względu na możliwość śmierci i braku respawna( w okolicy), koszt utrzymania siebie przy życiu powinien być wyższy jak i koszt zwykłej amunicji. Ta gra była by świetna jeśli wprowadzili by tryb hardkor zawierający te wszystkie wymienione rzeczy na ten moment faktycznie nie nadaje się ta gra na nic więcej niż zwyczajny koop i to bardzo przeciętny w porównaniu do głównej fabuły gry. Jest mi przykro bardzo że ta gra wygląda jakby była tworzona dla 13 latków do typowej rozróby rodem z gta. Szkoda naprawdę szkoda ...