Crysis i utrata grawitacji w statku obcych; pamiętam że odbiłem się od tego etapu i powróciłem do tytułu dopiero kilka lat później.
Masz Strefy 2 zapamiętałem jako jeden z największych zawodów jakie mnie spotkały pod względem gier komputerowych po świetnej jedynce spodziewałem się kolejnego dobrego RPG'a a dostałem ... strzelanie z elementami rpg (i to bardzo okrojonymi elementami). Nie czepiam się fabuły, postaci czy innych elementów bo przyznaje nie były one najgorsze ale to co dostałem całkowicie odbiegały od oczekiwań jakie miałem co do tej gry. W moim odczuciu to wyglądało tak jak by EA wydało kolejnego Battlefield'a jako rts'a niby da się grać niby podobne ale jednak nie to czego się oczekuje.
Gra bardzo dobra całe szczęście poczekałem z uruchomieniem aż wyjdą wszystkie chapter'y bo chyba by mnie szlag trafił jak bym miał czekać na rozdział 4 czy 5 po zobaczeniu ostatniej sceny w poprzednim.
Gra jest napisana bardzo dobrze wszystkie jej elementy (grafika, dźwięk, ...) do siebie pasują i się uzupełniają; jedyne co w moim odczuciu było nie w porządku to to, że niektóre zdjęcia znajdywane w różnych miejscach po powiększeniu przypominają bardziej obrazy olejne niż fotografie ale w zasadzie to niewielki mankament do którego szybko się przyzwyczaiłem.
LiS ma świetnie -moim zdaniem- napisaną historie która odpowiednio buduje napięcie zawiera ciekawe zwroty akcji i daje nam możliwość wpływania na wydarzenia poprzez dokonywanie wyborów które naprawdę mają odzwierciedlenie w świecie gry i mają wpływ na przebieg rozgrywki. Powala na kolana również klimat gry momentami sielankowy i rozleniwiający a innym razem klaustrofobiczny i pełen grozy.
To co najbardziej spodobało mi się w LiS to postać głównej bohaterki z którą naprawdę można się zżyć i czerpać przyjemność z wcielania się w nią. Doskonałym pomysłem był wybór na protagonistkę właśnie takiej postaci jaką jest Max ponieważ jest ona przeciętną osobą ma swoje słabości i ograniczenia dlatego jest bardzo realistyczna i całkowicie inna od bohaterów innych gier co zapewne wielu się nie spodoba. Za zabawną rzecz uważam, że ta gra ma więcej wspólnego z RPG niż większość gier przypisywanych do tego gatunku właśnie przez to że wymusza na graczu role-playnig który jest podstawą rozgrywki i przyniósł mi masę przyjemności.
LiS zawiera również świetnie stworzone postacie drógo i trzecio planowe o których w czasie rozgrywki możemy się dowiedzieć naprawdę wiele.
Bardzo dobrym pomysłem było wprowadzenie dziennika oraz wiadomości tekstowych na telefonie warto je czytać a dodatkowym smaczkiem jest to że dziennik i wiadomości zmieniają się zwłaszcza w momentach gdy coś namieszamy przy pomocy naszej zdolności do podróży w czasie.
Podsumowując LiS nie jest grą dla każdego (powiedzmy to jasno jeżeli macie nadzieje na granie silną osobą która stawi czoła groźnym przeciwnikom z podniesionym czołem, pałkom czy strzelbą w ręce to LiS nie jest grą dla was). Ale jeżeli masz sporo empatii i lubisz patrzeć na świat oczami bohatera książki lub filmu to z pewnością jest produkcja dla ciebie. Oceniam Tą grę na 10/10 ponieważ spędziłem przy niej naprawdę przyjemnie około 20 godzin i na pewno do niej wrócę w przyszłości. LiS jest jedną z niewielu gier a właściwie drugą (po Last of as) po zakończeniu której miałem łzy w oczach i to nie tylko z powodu zakończenia ale właśnie dlatego, że Gra się skończyła i już nigdy nie będę miał okazji przejść jej od początku nie znając jej zakończenia.
Na koniec jeszcze kila odnośników do postów powyżej:
@Cre‹A›ToR - nie wiem czy masz rozdwojenie jaźni czy między 10 sierpnia a 12 listopada doznałeś jakiegoś urazu głowy tury zmienił twoją osobowość le twoje wypowiedzi nie trzymają się kupy najpierw zachwalasz fabułę i oceniasz na ponad 9 a trzy miesiące później twierdzisz cytuje "... Fabuła prosta jak sikanie ..." i oceniasz grę na 1,5 naprawdę zaskakujące zwłaszcza ze ostatni chapter nie jest wcale taki słaby.
@jakjurson, @Aexoni, @NudleKnorr - rozumię Was że macie pewien niedosyt odnośnie 5 rozdziału ale nie zgadzam się że wybory w grze nie miały wpływu na zakończenie wybory miały wpływ tylko nie na zakończenia oferowane przez Dontnod, a na gracza który na końcu musiał dokonać wyboru; chociaż przyznaje, że powinno być jeszcze przynajmniej jedno alternatywne zakończenie albo coś w rodzaju nowa gra+ która mogła by do takowego doprowadzić.
@dia8el - podziwiam, naprawdę jestem podważeniem jeżeli jakaś gra zaczyna "...drażnić już po krótkim czasie..." to za żadne skarby nie zmuszał bym się żeby przejść jak napisałeś prawie 2 epizody. prawdziwy i niewymuszony szacun za wytrwałość.
Spójrzmy w prawdziwe w oczy TVP niema nic przeciwko grom po prostu boi się konkurencji przeciętny Polak spędza około 4 godzin przed telewizorem ale to starsze pokolenie podnosi ten rezultat bo coraz więcej młodych woli ten czas poświęcić interaktywnej rozrywce niż tępemu wpatrywaniu się w TV. I jak TVP nie wywalczy wśród rodziców żeby zmusili dzieci do oglądania telewizji to może się okazać ze telewizja przestanie być potrzebna :)
A tak w ogóle to niech zrobią mały test wiadomi ze w więzieniach przebywa sporo "agresywnych chuliganów" jestem ciekawy ilu z nich kiedykolwiek grało w gry komputerowe i dlaczego cała reszta tam trafiła skoro ci źli to w większości gracze ;)