Mimo wszystko z dwojga złego to już bardziej wierzę Muskowi niż Altmanowi więc Huang tutaj może mówić prawdę.
Dodam jeszcze, że nie było wtedy, ani w sumie nigdy, morderczego klauna z kosmosu. Taki szczegół. Nie wiem jak twórcy serialu mogli to przeoczyć?