Ujmę to tak: Obchodzą mnie nie tyle losy Adama Jensena, co po prostu wydanie nowego Deus Exa, w postaci porządnej gry o teoriach spiskowych.
Gadają, że Tytan Pierwotny jest wszechpotężny, a jakoś nie był wystarczająco potężny, by móc naprawić zakończenie. Ciekawe...
Marnowanie energii elektrycznej w tak dużych ilościach, że miały miejsce przypadki odłączeń całych miast od prądu (był o tym artykuł na samym GOL-u, https://www.gry-online.pl/hardware/bitcoin-zakaz-wydobywania-kryptowalut-w-iranie/z31fd71).
Sam rynek kryptowalut potrafi być szkodliwy, ze względu na to, jak te potrafią być niestabilne: Tu za przykład może posłużyć nie kto inny jak wychwalany przez wielu pod niepodbite jeszcze niebiosa Elon Musk, który potrafił zachęcić do "gry" na rynku kryptowalut, pozytywnie wpływając na kurs jednej z nich (bodajże DogeCoin) tylko po to, żeby jednym, głupim tekstem (żart, że DC to tylko przekręt) doprowadzić do polecenia owego kursu na zbity pysk. Owszem, nie ma co współczuć ludziom, którzy byli na tyle głupi, by topić w tym interesie całe swoje oszczędności (a co dopiero skorzy do słuchania kogoś takiego jak Musk), niemniej jednak ten rynek im zaszkodził.
Kopanie krypto i zużywanie przez to prądu jest w większości oparte na elektrowniach węglowych, co skutkuje zwiększoną emisją dwutlenku węgla, będącego gazem cieplarnianym.

"Odpowiednią siłę zbliżoną do ziemskiej wytworzy ruch obrotowy, w jaki wprawiona zostanie stacja. A raczej jeden z wielu jej elementów w kształcie cylindrów o długości 10 km i średnicy 2 km. W tych zdatnych do zamieszkania przez nawet 50 tys. ludzi habitatach (cała stacja mogłaby pomieścić nawet miliony istnień) „podłogą” byłaby wewnętrzna powierzchnia ścian „walca”."
"Naukowiec proponuje zastosowanie gigantycznych zwierciadeł, które umieszczone pod odpowiednim kątem skupiałyby promienie i kierowały na krańcowe elementy cylindrów mieszkalnych."
Aż mi się przypomina Gundam i tamtejsze kolonie kosmiczne
Eeeh, już raz takie coś miało miejsce. Film jest jednym z tych starszych, ale wciąż moim zdaniem jednym z najlepszych (z tych o Godzilli, ma się rozumieć). Zrozumiem jeszcze pojawianie się Mechagodzilli w więcej niż jednym filmie, ale recyklowanie takich szczegółów to moim zdaniem zbyt dużo.
Nie wiem, czy czasem seria Fire Emblem by pod to nie podchodziła.
Gundam to dziwny przykład, patrząc na to, że jest traktowany jako osobny byt, w stosunku do kreskówki, która z kolei jako taką popularność w Polsce chyba ma.
Among Us to na GOL-u taki nowy Cyberpunk pod względem robienia newsów na byle tematy, z nastawieniem na ilość.
Pamiętacie jak ta seria zaczynała jako symulator teorii spiskowych? Ja tęsknię do tamtych czasów.
Ludzie chcą tworzyć postaci, w które łatwiej im się wczuć. Czy ułatwienie wczucia się w postać i świat nie było celem Lariana?
Cześć, to ja, Todd Howard i piszę z prywatnego konta. Jako że cały Zenimax uwielbia czytać gry-online.pl w przerwie obiadowej, z pewnością wszystkie Wasze pomysły powinny być do załatwienia. Acha, i moje oczy nie mogą kłamać, tak samo jak i ja.
Nie mam nic przeciwko Cavillowi, szczególnie po Craigu, który na Bonda się nie nadawał.
Nie żebym był chętny na figurkę czy nawet na grę, ale muszę powiedzieć że to wygląda bardzo dobrze. Szczególnie w porównaniu z tym, co było tu pokazywane wcześniej.
Czy to taki problem zrobić "No Sajberpank September" na GOL-u?
Jako że autor tego nie zrobił, wyręczę go:
Wieśmak 1:
"No to jak k**wa będzie, robimy interes?"
-"Słyszałeś o Salamandrze?"
-"J**ane gady. Słyszałem, ale nie mam bladego pojęcia, czego chcą."
-"Płazy."
-"Co, k**wa?"
-"Salamandry to płazy."
"As wywiadu. Gratuluję dedukcji, k**wa mać."
Problem w tym, że ten, jak i inne "rekordy" to pojedyncze skoki w aktywności, powodowane nowymi aktualizacjami, które raczej rozczarowywały, od roku 2019 aż do Deadlock Protocol (DP przynajmniej było dobre). Niestety, twórcy sobie nieźle nagrabili The Old Blood, Empyreanem i tegoroczną operacją Scarlet Spear. Ale aktywność na Twitchu przynajmniej pokazuje, że gracze dalej się przejmują i życzą grze i jej twórcom dobrze.
Bardzo dobrze. Obecnie DE mają poważne problemy z zarządzaniem i z ilością pracowników, co przekłada się na to, że ogromne ambicje w związku z rozwojem Warframe kończą się wielkim rozczarowaniem. Dodatek Deadlock Protocol ujdzie, ale prawdopodobnie udał się tylko dlatego, że nie należał do zbyt dużych, czy jakoś specjalnie amitnych rozszerzeń. Tymczasem przez dłuższy czas zapowiadany i "hajpowany" Empyrean okazał się gloryfikowanym zestawem misji eksterminacyjnych z nudnymi celami dodatkowymi. Jeżeli Sony nie zamierza zrobić z WF tytułu ekskluzywnego na konsole Play Station (a raczej by tego nie zrobili, byłby to dla nich solidny strzał w stopę, biorąc pod uwagę, że większość graczy WF używa PC, chociaż wciąż martwię się o xboksową część społeczności), tę grę powinna czekać lepsza przyszłość.
Wziąłem z letniej wyprzedaży na Steamie, teraz czeka u mnie na koncie, aż ukończę drugie Pillarsy. Będzie się działo.
Mam nadzieję, że twórcy zredukują ilość elementów RPG-owych względem części drugiej. Dla mnie, "jedynka" sprawdziła się świetnie jako Doom z kataną i jakimiś drzewkami umiejętności. W "dwójce" cały ten system ulepszeń do broni był trochę zagmatwany, no i miało to tyle różnego uzbrojenia, że czasami nie wiedziałem, za co złapać. System żywiołów też był do bani.
Ta, bardzo dziwne. Po prostu ci którzy tym zarządzają, uznali wspólną historię z Disrespectem za na tyle niewygodną, że trzeba kasować jej ślady. Podobnie było w Warframe w ostatnich tygodniach: o ile system partnerów jest chwilowo skasowany, przed tym deweloperzy wywalili jednego z nich, po czym wykasowali glify z jego wizerunkiem.
Film na końcu artykułu to oczywisty fake. Tu jest prawdziwy: https://www.youtube.com/watch?v=xh3Wveg4DMk
A czy to czasem nie był gniot P2W, w którym deweloper musiał "zbalansować" system lootboksów, żeby graczom za dobrze nie było?
Ace Combat 7 nawet nie nominowane do nagrody za ścieżkę dźwiękową? To jakaś herezja.
Nowy Baldur to w sumie jedyna gra AAA na którą czekam. Reszta pozycji to indyki. W związku z przewidywanymi podobieństwami do Divinity, mam pewne pytanie: Jak trudno jest się oswoić z tamtejszym systemem walki? Mam za sobą kilka klasycznych gier z systemem AD-D&D i jako tako opanowałem zasady w Pillars of Eternity i chciałbym wiedzieć, jak bardzo odbiega od nich system D:OS...
Nie dziwię się. W pierwszej części granie renegatem oznaczało granie facetem z jajami, tymczasem w następnych były już za to pewne kary.
Eh... Bardzo lubię Baldury, ale tak szczerze, to się nie dziwię. Nie zrozumcie mnie źle, pierwsza część nie była zła, ale też nie wyróżniała się czymkolwiek specjalnym. W drugiej części akcja bardzo mocno się rozkręca i to do tego stopnia, że jedynym RPG, który przebił ją wraz z Tronem Bhaala jest stary Torment.
Dla mnie to sam pomysł robienia telefonu wzorowanego na niedociągnięciu w konstrukcji obudowy innego ("giętkie" iphony) jest głupi.
Dołączyć do jednego z trzech kultów wiedźmich bogów? Nareszcie zostanę kultystą Solaela!
I tutaj Epic ma duże szanse zalśnić, poprzez załatwienie sobie kolejnego "exa" do sklepu. Bo w końcu nic tak nie przyciąga ludzi (często na bardzo krótko)... jak kontrowersje, prawda?
Wy tu macie na myśli "najlepsze", czy "najlepsze, bo najpopularniejsze" strzelanki?
Co na pierwszym miejscu robi gra z jednym tylko trybem i nader dziecinnym stylem graficznym? Na to miejsce bardziej zasługuje TF2.
Ponadto, przejście CS:GO na F2P bardziej zaszkodziło społeczności (przynajmniej tym grającym na serwerach premium), niż pomogło, więc nie zaliczyłbym tego jako "najlepszej darmowej strzelanki".
Sama kolejność też jest podejrzana...
"Pierwszą trójkę otwiera Warframe..."
...które zajęło czwarte miejsce na tej liście. To mi wygląda na kopiuj-wklej z poprzedniego artykułu tego typu.
Długo nie pożyje, bo to nie jest żadna oryginalna gra. Po prostu próba wybicia się na popularności Warframe i Destiny, gdzie Warframe stanowi szczególnie poważną konkurencję, gdyż:
1. Jest grą na modelu F2P
2. Mimo różnych nieporozumień z bugami i nerfami, Digital Extremes cieszy się dość sporym zaufaniem ze strony graczy. Tymczasem reputacja EA i Bio jest taka, że znajdą się pewnie osoby, które nie wesprą tego projektu, dla samego faktu nie wspierania jego twórców.
Sam materiał też mi się nie podobał. Fakt, krajobraz nawet ładny, ale to wszystko, co można powiedzieć. I jeszcze przeciwnicy. Jeśli będą reprezentować ten sam poziom w finałowej wersji gry, to ludzie umrą z nudów.
Nie podobał mi się żaden film, w którym występowała Mothra, ale "Godzilla kontra King Gidorah" i kontynuacja z Mechagodzillą i Rodanem należą do moich ulubionych.
Miałem szczerą nadzieję na dobrze zrobioną postać Butlera, mojej ulubionej postaci z tego cyklu. Ale nie, to w jego roli musieli murzyna obsadzić. On miał być z Rosji, do luja pana!
A co z tymi, którzy najzwyczajniej w świecie nie trawią świata CP jako takiego? Albo ci, którzy nie będą sobie mogli pozwolić na wystarczająco mocny sprzęt, by gra chodziła z 20 FPS na minimalnych? A kupować konsolę ze względu na jedną grę się nie opłaca. Nawet, jeśli taką grą jest gra od Redów.
@Narodowiec39
1. Zapomniałeś o Konami i TakeTwo.
2. Z Bethesdą aż tak źle nie jest. Na ostatnim E3 Howard postąpił na tyle etycznie, że po zapowiedzeniu TES na (tfu!) telefony mobilne, to zaznaczył, że potem będą pracować nad kolejną, pełnoprawną częścią cyklu (czego nie powiedział przedstawiciel Blizzarda w odniesieniu do Diablo).
"twórcy nie są jeszcze pewni, z jakiego modelu finansowego skorzysta produkcja
Źródło: https://www.gry-online.pl/newsroom/diablo-immortals-mniej-mroczne-od-diablo-iii/zb1b51b"
Przecież już była mowa o tym, co jest owych twórcą specjalnością...
Jeśli pogłoski okażą się prawdziwe, na prezentacji zobaczymy zapewne tylko nowy trailer z gry. Więcej szczęścia będą mieć za to wybrani dziennikarze
Źródło: https://www.gry-online.pl/newsroom/prezentacja-cyberpunka-2077-na-e3-moze-nastapic-juz-dzisiaj/zc1ac5b
"Więcej szczęścia będą mieć [...] wybrani dziennikarze."
Przecież na pewno ludzi z GOL-a też zaproszono, więc czemu udają, że nie mają nic wspólnego z "wybranymi" dziennikarzami?
Jeżeli jeszcze zamierzają robić Mass Effecty, to niech się ich akcja toczy w Drodze Mlecznej, i żeby nie były to jakieś prequele. Po prostu niech nie biorą pod uwagę zakończenia z Extended Cut, albo dadzą graczom przy tworzeniu postaci możliwość wybrania, jak w ich przypadku zakończyła się "Trójka".
Mass Effect 1: Romans będący niewielkim dodatkiem do wątków relacji z innymi postaciami.
Mass Effect 2: Graczom się spodobała perspektywa romansowania, więc pojawiło się ono w ME2.
Mass Effect 3: Twórcy nie wiedzieli, jak napisać wątki postaci z poprzednich części, więc dodali opcje romansowania z nimi, a jednocześnie widać, że BioWare jest już studiem na pasku poprawności politycznej.
Mass Effect Andromeda: Gra już się reklamuje tym, że istnieje tam możliwość romansowania z postaciami niezależnymi. Wiadomości sprzed premiery https://www.gry-online.pl/newsroom/mass-effect-andromeda-bedzie-jak-miekka-pornografia/z21913d . Wygląda to tak, jakby albo nie wiedzieli, jak zareklamować markę z jeszcze jako taką renomą, albo Wiedźmin 3 podniósł poprzeczkę nawet w przypadku growych romansów, przez co twórcy musieli się pochwalić tym, że próbują dorównać W3.
Po tym jak zrobili dźwięki broni w "gunslingerze", mam szczerą nadzieję, że uda im się zrobić równie dobry, a nawet lepszy feeling szczszelania.
Zanim zaczniecie pisać o tej grze, może lepiej zacznijcie szukać recenzji, ale o lepiej poinformowanych osób. Brodaty bardzo dobrze tę grę przedstawił. https://www.youtube.com/watch?v=lgVqWhjkT7s Tylko czekać, aż pojawi się to w "Grach z kosza".
Już po spojrzeniu na screena, widać że próbują zarobić na sukcesie Darkest Dungeon. Jako że gracze "głosują portfelami", nie zamierzam wydać na to pieniędzy, i wam też nie radzę. Jeżeli ludzie będą odpowiednio wierni DD, ta gra nie odniesie sukcesu, a więc zmniejszą się szanse na powstawanie kolejnych klonów Dungeona.
Aż mi się nie chcę wierzyć, że ty to na serio napisałeś. Jeśli tak, to baw się w moralizatora gdzie indziej.
Jeśli odpowiednio szybko przejmą EA, to BioWare będzie miało o wiele szanse na przetrwanie.
https://gamerant.com/anthem-microtransactions-overwatch/
https://segmentnext.com/2018/01/04/ea-will-hopefully-make-anthem-microtransactions-like-overwatch/
Jeżeli EA ograniczy się z mikropłatnościami tylko do zawartości kosmetycznej, to BioWare ma jeszcze szanse przetrwać.
W każdym razie, po raz pierwszy widzę zwiastun i jestem szczerze oczarowany.
Pamięta ktoś jeszcze, jak CNN użyło screena z Metal Gear Solid V, podczas wypowiadania się o afrykańskich dzieciach walczących na wojnie?
http://www.darkestdungeon.com/the-shieldbreaker/
Ten krótki temat wraz z bardzo ładną grafiką na oficjalnej stronie Darkest Dungeon zapowiada pojawienie się kolejnej postaci, zwanej Shieldbreakerem. Myślicie, że będzie to tak jak z antykwariuszką (po prostu kolejny update), czy jak z flagellantem (nowe DLC potwierdzone?).

Zainstalowałem wszystkie darmowe dodatki do trybu multiplayer, ale nie mogę go odpalić, z powodu podanego na obrazku. Orientuje się ktoś, co powinienem z tym zrobić? Jeżeli jest to informacja przydatna - dodam, że grę instalowałem z płyty, a dodatki z dystrybucji cyfrowej (oficjalna strona).
Interesuje mnie cena w dniu premiery. A to jest rzecz ciekawa, patrząc an to, że już sama Nvidia GTX 1080 kosztuje całkiem sporo. Już sama funkcja "grania strumieniowego" Nvidii ma kosztować całkiem sporo, a tutaj do karty graficznej za ponad 2 tysiaki, dochodzi jeszcze niemniej wydajny procesor, oraz jeszcze wyzwaniem musi być zmniejszenie tego do grubości około 2 centymetrów. Do tego jeszcze pewnie jakieś dodatkowe bajery. Jak znam Nvidię, pewnie samego laptopa będzie można nabyć, ale nie będzie można w nic na nim zagrać, bo zabraknie kasy na gry.
Niedawno przeszedłem drugą część gry Mass Effect, i rozważam już kupno kolejnej, ale jest pewien problem. Bardzo chciałbym dokonać importu zapisu z "dwójki", jednak tę część mam w bibliotece na serwisie Steam, z kolej trzecia część jest dostępna tylko na Originie. "Trójkę" zamierzam zakupić w wersji pudełkowej, a pytanie moje brzmi: Czy będą jakiekolwiek komplikacje wynikające z prób importowania zapisu z wersji "steamowej", do gry powiązanej z Origin?
Ma ktoś pojęcie, czy PoE pójdzie na sprzęcie z procesorem 3.0 ghz i kartą nvidia gt710? Tak, wiem, karta do mocnych nie należy, ale muszę najpierw ogarnąć się finansowo przed PCMR. Na game debate było, że mi pójdzie, ale ostatnio nie bardzo ufam tej stronie.
Poczytałem trochę postów na stronie gry-online i zachęciło mnie to do kupna gry "Diablo 3". Jednak po spojrzeniu na wymagania sprzętowe mam wątpliwości. O ile z procesorem nie ma żadnych problemów, to jednak karta graficzna nvidia gt 710 - nie wiadomo, czy to uciągnie. Czy z procesorem dwurdzeniowym 3.0 ghz i wcześniej wspomnianą kartą graficzną zdołałbym odpalić Diablo 3 na "normalnych" bez konieczności kupowania nowego sprzętu?
Sprawdzałem wymagania sprzętowe gry Risen 3 i mam poważne wątpliwości. Według Game Debate, z aktualną kartą graficzną i procesorem produkcja powinna mi zadziałać. Ale co z systemem operacyjnym? Mój grat ma system Windows XP, 32-bitowy i spojrzałem na jedną stronę gry-online, gdzie w wymaganiach minimalnych jest Windows XP. Patrzę na stronę gry na gry-online i Steam - w minimalnych jest W-Vista SP2. W poradniku odnośnie wymagań na gry-online jest wyraźnie napisane, że na XP gra nie pójdzie. Na jakichkolwiek forach internetowych trafiam na mieszane zdania. Czy jest tu ktoś, komu aktualna wersja gry poszła na 32-bitowym XP-ku?
Gdybyście pytali, to procesor: Core 2 Duo e8400 karta graficzna: NVidia GT 710
Najbardziej wyczekiwaną przeze mnie grą tego miesiąca jest Dawn of War 3. Przy pierwszej części bawiłem się przednio, przy drugiej nieco gorzej, ale ratują ją dodatki. Nie dość, że jestem zapalonym fanem gatunku strategii czasu rzeczywistego, to jeszcze z przyjemnością zobaczyłbym połączenie budowania wielkiej bazy wojskowej i kierowania nie mniejszą armią jak w przypadku pierwszej części, z większym naciskiem na zdolności specjalne bohaterów (druga część). Mam też szczerą nadzieję, że fabuła będzie nie tylko dobrze zrobiona, ale i wciągająca, jak w Chaos Rising (dodatek do DoW 2). Bardzo chętnie też popatrzę na rework graficzny bohaterów - co prawda, Gabe Angelos występował wszędzie, ale z Arcyprorokinią Machą widziałem się ponad 10 lat temu, kiedy to grafika jeszcze nie była na poziomie dzisiejszej. Kiedy widziałem gameplaye, bardzo mi się spodobał jeszcze mroczniejszy, dosłownie "lodowy" klimat Warhammera.
Z całą pewnością - jeśli nie będzie downgrade'ów, a gra nie zawiedzie pod względem zarówno fabularnym, jak i gameplayowym - jest ona poważnym kandydatem na Grę Roku.
Czy 2 wiedźmin pójdzie na sprzęcie z Core 2 Duo e8400 i kartą NVidia Gt 710? Karta niby taka sobie, ale uciągnęła Skyrima na "wysokich" w jakichś 25-35 FPS, a Crysis 2, który do brzydkich gier nie należy, też poszedł całkiem gładko. Jakby co, nie przejmuję się odpalaniem Wieśka na jakichś wysokich ustawieniach, ważne by poszła na jakichkolwiek.
Wyjdzie trzecia część Dawn of War i Halo Wars 2 też będzie zagrożone. Teraz kapitan Gabriel, galaktyka rozj**ana. Nak**wiam herezję, nananananana.
Czy Crysis 3 ma szanse pójść na sprzęcie z procesorem dwurdzeniowym Intela e8400 i kartą graficzną Nvidia gt 710?
Pytanie było odnośnie Borderlands: The Pre-Sequel. Borderlands 2 chodzi bez zarzutów.
Procesor dwurdzeniowy Intela e8400 2,99 GHZ oraz karta graficzna Nvidii GT 710. System operacyjny - Windows XP. Pytanie brzmi: czy na tym sprzęcie pójdą takie produkcje, jak Crisis 2, czy Borderlands: the pre sequel? Zanim ktokolwiek zacznie wytykać "biurowy" model karty graficznej - zanaczę, że na tym poszły TES V: Skyrim i Warhammer 40000: Space Marine (ustawienia średnie, bez przycinania) i jakichś specjalnie nowoczesnych gier (2013 rok) odpalać nie mam zamiaru. Problem jest w tym, że takiego Crisisa 2 wydano jakieś pół roku przed Skyrimem, ale ludzie gadają, że jest to gra z naprawdę wysokim poziomem grafiki i może się okazać trudniejsza do odpalenia, niż wcześniej wspomniane "Scrollsy". Znalazłby się tutaj jakiś ekspert sprzętowy?
O brak co-opa i za mało kombos-ów to wy się nie przyczepiajcie. Moglibyście za to napisać, że AI przeciwników stoi na nienajgorszym poziomie.
Najlepsza gra z 2016:
W moim przypadku padło na Titanfall 2. Niestety, gra wyszła w mniej-więcej tym samym okresie, co Battlefield 1, który był zajebistą marką jeszcze zanim doczekał sie premiery, oraz Call of Duty: Infinite Warfare - która jest moim zdaniem słabą grą, z wciąż potężnej marki. Wracając do Titanfall'a - pomijając dobrze zaprojektowany tryb multiplayer, uderzyła we mnie kampania fabularna. Gameplay, głównie polegający na naparzaniu do wszystkiego co się rusza i naparzaniu do wszystkiego co się rusza z pokładu wielkiego, blaszanego kozaka oferuje również elementy "parkouru" wymagające mobilności, i których obecność podczas poszczególnych etapów gry została umieszczona pod odpowiednimi pretekstami. Na szczególnie dobrą ocenę zasługuje u mnie rozdział mający miejsce gdzieś pod koniec środka gry. Mianowicie chodzi o ten, w którym podczas "parkourzenia" trzeba używać przenośnego urządzenia do przenoszenia się w czasie, w celu usuwania przeszkód, czy ustawiania platform, na które trzeba skakać. Oprócz samej budowy poziomów na wysoką ocenę gra zasługuje za bardzo ładnie brzmiącą broń, szeroki wybór wyposażenia dla naszego tytana, i klimat. Uwielbiam krajobrazy w stylu "futurystycznej dziczy" (w sensie ledwo skolonizowana planeta, pełna zieleni i trawy, ale gdzieniegdzie znajdują się nowoczesne miasta i kolonie).
Najbardziej oczekiwana gra 2017:
Aktualnie, jedyną produkcją, na którą czekam, jest Warhammer 40000 Dawn of War III. Pierwsza część tej serii uczyniła mnie fanem uniwersum. Druga była raczej średnia, ale fabularnie, dodatek Chaos Rising mnie kupił. Space Marine (tak, Space Marine pochodzi od tych samych twórców) może nie jest RTS-em jak reszta, ale marzyłem o pomachaniu mieczem łańcuchowym. Widziałem oficjalną stronę gry i teraz czekam na produkcję o gameplayu zbliżonym do tego z "Jedynki", fabule wciągającej, niczym w Chaos Rising, grafice na poziomie "Dwójki" i "Space Marine" oraz ścieżce dźwiękowej na takim poziomie, jakim uraczyły mnie wszystkie trzy gry. Widziałem już rework graficzny dla postaci znanych z pierwszego Dawn of War (Herszt Gorgutz Wyrwiczerep trochę neipodobny do siebie, ale nie szkodzi), oraz część jednostek (Jonah Orion przeżył!) i szczerze, to jestem pod wrażeniem. Zdecydowanie, Dawn of War III jest produkcją wartą czekania. Materiały z gry dają do zrozumienia, że twórce nie spędzili ostatnich kilku lat na grzaniu stołków.
,,Według twórców, Terraria: Otherworld jest tym, czym mogłaby być oryginalna gra, gdyby urzeczywistnić te pomysły, na realizację, których zabrakło pierwotnie funduszy."
Po spojrzeniu na screeny uważam, że może to i nawet lepiej, że twórcom kasy zabrakło. Oryginalna gra wygląda bardzo ładnie i mam nadzieję, że nie przestanie być aktualizowana i ulepszana po wyjściu ,,otherworld"...
Mam kolejną zapytkę o wymagania sprzętowe: Czy The Incredible Adventures of Van Helsing pójdzie na łomocie... I mean, sprzęcie, na którym poszły Borderlands 2 i TES V: Skyrim? Te gry są w miarę zaawansowane graficznie, ale Van Helsing jest raczej nową grą...
No nie wierzę! Kiedy oglądałem zakończenie The New Order - miałem łzy w oczach, myśląc, że postać którą wybijałem nazioli w wieku 6 lat dokonała żywota. A tu taka niespodzianka!
Czy Tales From the Borderlands i South Park: The Stick of Truth pójdą na laptopie, na którym poszły Skyrim i Borderlands 2 bez zacinania?
TAŃSZE to mało powiedziane. Ja zakupiłem Dawn of War II wraz z dodatkami w Empiku za ok. 36zł. W normalnym wypadku musiałbym wydać ok. 70 euro (305 zł). Matematykę pozostawiam wam.
,,Meta" w tej grze jest rzeczą względną. Aktualnie pewnie chodzi Ci o ,,The Second Dream", ale ,,The War Within" będzie kolejną.
Chyba nie oglądałeś filmów z pewnym znanym Johnny'm, który jest hydraulikiem, trenerem fitnesssu itp...
Jeśli chodzi o gry na Steam - w moim przypadku nie ma ,,nie trafionych prezentów". Kiedy widzę jakiś tytuł - wpierw sprawdzam recenzje bez spoilerów. W ostatniej letniej wyprzedaży boło tak: sprawdzam recenzje-kupuję-przechodzę wątek główny (rzadko kiedy pomijam misje poboczne)-szukam czegoś nowego. Ilość osiągnięć świadczy niewiele. Przyznam, że w przypadku gry Dawn of War II nawet osiągnięcie za wykonanie 2 pierwszych misji zostało zdobyte przez zaskakująco mało graczy. Podobnie było z większością osiągnięć w Terraria. Jednak często wiele osób ma dość wolny internet, przez co za wykonanie jakiegoś celu nie zostaną przyznane trofea. W DoW II: Retribution musiałem dwa razy przejść ostatnią misję, aby otrzymać osiągnięcie ,,Zbawca Sektora". Powodem była właśnie wcześniej wspomniana prędkość internetu. Inną sprawą jest przechodzenie wyłącznie wątku głównego. Jak dla mnie, przejście gry nie oznacza zbierania wszystkich znajdziek, czy robienia minizadań typu ,,przynieś-wynieś-wypruj flaki", lecz zażegnanie najważniejszego z problemów nękających bohatera. Co innego typowe FPS-y z kampaniami. W ich przypadku niemała ilość osiągnięć jest powiązana z trybem multiplayer, nie z ,,fabularką". Jeśli ktoś przeszedł kampanię, ale nie chciał zagłębiać się w ,,multi" ze względu na czekające tam oddziały 11-letnich rasistów i r***aczy matek, to nie znaczy że nie ukończył gry. Lubię gry ,,sandboxowe", jednak często w ich przypadku gracze mają do czynienia z powszechnie znanym systemem ,,znajdziek". Również ilość różnych wątków i zbyt duża mapa powodują, że gra robi się zwyczajnie nudna. Od cholery było zadań w Morrowindzie, w Oblivionie była ilość umiarkowana, Skyrim okazał się wielką kanapką, której nie mogłem dojeść i częściowo ,,dokończył po mnie" brat. Idealnym przykładem bezsensownej pogoni za znajdźkami są tam poszukiwania Masek Smoczych Kapłanów. Kiedy po zdobyciu bodajże trzech znalazłem miejsce, w które można je było włożyć celem odblokowania sekretu - zacząłem eksplorować wszelkei ruiny, jakie napotkałem. Wymagało to z kolei przejścia m. in wątku głównego i wątku Gildii Magów. Nie żebym miał coś przeciwko temu, jednak trochę to zajmuje i jakoś po zdobyciu sekretu nie miałem tego, co nazywam ,,zwycięską satysfakcją". Po prostu kolejny magiczny przedmiot, który znajdzie swoje ewentualne zastosowanie w niektórych walkach. ,,Pan Otchłani" jest osiągnięciem wymagającym zdobycia wszystkich daedrycznych artefaktów. To z kolei wymaga ,,nabicia" pewnego poziomu doświadczenia i wykonania pewnej ilości zadań, z czego niektóre przynoszą kompletnie bezużyteczne przedmioty. Oznacza to całą masę roboty polegającej na przeszukiwaniu całego świata aby znaleźć osobę rozpocznającą dane zadanie. To sprawiło, że gra stała się przeraxliwie nudna. W Borderlands z kolei jest piekielna powtarzalność zadań. Po pewnym czasie odechciało mi się grać i robiłem na wariata wątek główny, żeby tylko poznać zakończenie. Dla mnie o wiele fajniejsze od typowych ,,sandboxów" są gry, w których mamy do czynienia z postacią o określonej tożsamości i wyglądzie, chociaż z własnoręcznie stworzonym herosem łatwiej jest się utożsamiać wizualnie.

Widzę, że Gry-Online nagle zaczęły w dużym stopniu promować ten tytuł. I dobrze. Zupełnie niedawno, żeby dostać się na daną planetę, należało po prostu pokonać bossa z innej. Aktualne rozwiązanie daje jednak o wiele większe szanse na szybkie dostanie się np. na Urana. Fabuła jest, jednak nie gra specjalnie dużej roli. Jej głównym założeniem jest wprowadzenie gracza do uniwersum, w którym się porusza. Platyny na ogół nie opłaca się kupować tak po prostu, jednak często można uzyskać zniżki za pośrednictwem ,,daily bonusów". W przeciwieństwie do swych odpowiedników w wielu innych grach F2P dzienne bonusy w nie wymagają regularnego logowania się do gry (np. dostajesz nagrodę za 36 dzień, nie logujesz się przez tydzień, a po następnym zalogowaniu dostaniesz nagrodę za 37 dzień). Towarzyszami (nie licząc sentineli) trzeba się regularnie opiekować (inaczej zdechną), jednak nie trzeba zabierać laptopa na wyjazd celem utrzymania ich przy życiu. Tutaj rozwiązaniem jest tzw. staza - jedna z funkcji wbudowanych w inkubator. Po prostu, kiedy nie będziemy obecni przez jakiś czas w grze, bądź nie stać nas na pokarm dla kubrowa (czytaj: kosmopsa) - możemy go wprowadzić stan hibernacji. Wybudzanie z tego stanu trwa 3 godziny, a jeśli zainstalujemy ulepszenie modułu inkubatora - odrobinę krócej. Do tego takowe ulepszenie powoduje że inkubator automatycznie wprowadzi kubrowa w stazę, gdy tylko stan zwierzęcia będzie krytyczny. Klany pełnią tutaj również ważną rolę. Każdy klan może wybudować tzw. Dojo - swoją siedzibę. W tejże siedzibie można zbudować 4 typy laboratoriów: broń chemiczna, energetyczna, biologiczna oraz laboratorium Tenno. w tychże laboratoriach można realizowac projekty naukowe tzn. gracze po rozpoczęciu projektu inwestują weń zdobyte w grze zasoby. Po zakończeniu badań nad danym przedmiotem możemy kupić w laboratorium za psie pieniądze (15-50K kredytów) schemat tego przedmiotu (np. Nikany, ulepszenia inkubatora czy pancerza Banshee) i samemu go zbudować, zamiast użyć platyny do zakupienia go na rynku. Ponadto, samo Dojo może być powiekszane i upiększane rozmaitymi przedmiotami/pokojami dekoracyjnymi (np przejście między salą wejściową a torem przeszkód może stanowić przecięty ścieżką ogród w stylu japońskim, albo wielka sadzawka pełna lilii wodnych). Wymagania sprzętowe gry są zadziwiająco małe w stosunku do grafiki. Na najniższych ustawieniach graficznych gra będzie wyglądała bardzo ładnie, a do tego można w nią zagrać na starszym sprzęcie, na którym nie poszedłby Fallout 3. Na dodatek, już niedługo będzie dodany nowy rozdział w fabule, wraz z aktualizacją The War Within. Serdecznie polecam.
Warframe nie ma systemu osłon (chyba, że dla grineer/corpusu). Ta gra jest rzeczywiście kapitalna, ale znalazła się już w top 15 grach f2p, więc po co ją dawać w kolejnym artykule? Widząc ten tytuł tutaj już zacząłem przeczuwać, iż wstawicie tutaj jeszcze tytuły typu Hearthstone. Chyba, że dużo osób nie potrafi się zdecydować na jakąkolwiek grę, to spoko...
Czy potrafi ktoś stwierdzić, czy Far Cry 3, czy Skyrim ma większe wymagania sprzętowe?
Czy Call of Juarez: Gunslinge pójdzie na gruchocie o paramatrach:
Procesor Intel Coe 2 Duo P8600 2.40 GHZ
Grafika: ATI Mobility adeon HD 3400
Ludzie, czy pierwsze Borderlands pójdzie na gruchocie, tzn. na niebywale cennym klasyku, na którym poszedł Skyrim?
Ponawiam pytanie - czy Diablo III pójdzie na komputerze z parametrami:
Procesor - Duo P8600 2.4GHZ
Grafa: ATI Radeon HD 3400
Jakby co, Skyrim poszedł. Jakby ktoś wiedział, to proszę również o odpowiedź odnośnie Dark Souls PtD Edition na tym samym sprzęcie.
Z góry dziękuję za odpowiedź.