Dlaczego redakcja gry-online po porażce Historii Kolonii, którą równie dumnie reklamowała (wiemy jak wyszło) tak chętnie wchodzi w to samo bagno? Nieoficjalnie mieliście już nic z pod szyldu G2O nie reklamować. No chyba, że włodarze tego pożal się Boże medium do rozgrywki "RP" i nie tylko zagadali gdzie trzeba, po czym wyznaczyli nowego konia pociągowego; tudzież uwzględnionego przez przedmówców 50 zbawcę platformy. 1:1 było tak z niejakim szakalem314, znanym wyłudzaczem gotikowym... ale to szkoda słów.
? Pilne ?
Tak po krótce to odradzam i przestrzegam przed złapaniem się w marketingowa sieć tej platformy. Poprzednicy wyrazili się dosadnie - mikropłatności, ERP, nepotyzm, kradzież i monetyzacja nie swoich assetów (historia kolonii wspierana przez G2O wzięła sobie te z kronik i oczywiście zarabiała. Tu unikatowy pancerz za wpłate, tam co innego) nietolerancja, powszechna toksyczność i całkowity brak kultury. MMORPGi z nieco lepszym podejściem, ale dalej zbliżonym i też monetyzacja nie swoich assetów. Taki axyl za pierwszą edycję wyciągnął kilkadziesiąt jak nie więcej (sic!) tysięcy złotych. Pozdrawiam.
Jeżeli jakimś cudem dasz się na to nabrać to gwarantuję, że po niespełna miesiącu wspomnisz moje słowa. Pozdrawiam.