Co do problemów to we wcześniejszych odcinkach miałeś, że napada na statki handlowe Velarynów.
Co do oceny odcinka to nie zgadzam się. Nie licząc już wcześniej krytykowanego wątku i sceny z dzikiem to po raz pierwszy poczułem klimat pierwszych sezonów Gry o Tron.
Ty to wiesz, ja to wiem, ale Ryokosha tego nie wie. Pal licho ze samą zmianą rasy, ale z tego powodu później dojdzie do absurdalnych momentów z przekonywaniem o ojcostwo.
Velaryon jest valyriańskim rodem, który posiadał te same cechy wyglądu co Targaryenowie(fioletowe oczy, białe włosy i blada skóra) i dlatego dla zachowania swojego specyficznego wyglądu często żenili się między sobą.
Nie Targaryen, a Velaryon. I cały ich ród w serialu jest czarny tylko właśnie, aby "to nie była kolejna historia z białymi ludźmi".