Swojego czasu promocyjnie na PSS nabyłem i nie żałuję. Najlepiej wydane 15 zł. No chyba ze Rain :D
Jak bardzo zgadzam się z Twoim zdaniem. Irytacja na poziomie hard sięgała czasami zenitu i niewiele brakowało do rage quit :D A znalazłem bardzo proste wyjście z tej sytuacji - zmiana poziomu trudności na EASY. Dopiero wtedy gra stał się przyjemnością. A przy takich grach to właśnie klimat się liczy.
Świetny "unboxing", recenzja, reklama - jak zwał, tak zwał. Co do samej gry, zbierającej same pozytywne recenzje i oceny pokroju 8+,9+ w skalach dziesięciostopniowych nie martwię się bo to co Ubi wykreowało tworząc silnik UBIART podchodzi pod mistrzostwo świata.
Jednym czego żałuję to tego że na razie gra nie jest dystrybuowana na PSVita bo aż prosi się o używanie touchpada czy żyroskopu w trakcie eksploatacji.
Świetna recenzja i naprawdę ciekawy temat to polemizowania. Czekam na Twoje przemyślenia odnośnie nowego RoboCopa.
Co do Leny Headey to myślę że warto obejrzeć ją w remaku Dredda z 2012 bo choć krytycy zmieszali go z błotem, tak film jest wart przyjrzenia mu się.
Jako że Sean Bean już nie jest gwiazdą GoT-> tylko dla niego zacząłem oglądać serial (który, bądź co bądź z sezonu na sezon staje się coraz "gorszy") warto przypomnieć iż aktor coraz częściej zaczyna wybierać role z produkcji niszowych ( Psy wojny, Królewna Śnieżka czy też Terrorysta) choć Shadows from the Sky zapowiada się ciekawie.
Kit Harington zagrał w drugiej części Silent Hilla (tej tak szumnie zapowiadanej.) Tak - tej gdzie gwiazdy pokroju Seana Beana i Carrie-Anne Moss czy Radhy Mitchell otrzymały tak słabe role, że aż szkoda słów.
A co do Nikolaja Costnera - Waldau to aż cieżko uwierzyć iż zapomniałeś o Łowcy Głów, bo właśnie tam aktor mógł rozwinąć skrzydła i pokazać jak można zagrać.
Świetna część, świetnej serii. Znakomicie sprawdza się na PSP (szczególnie rekrutacja żołdaków w różnych punktach dostępności sieci Wi-Fi). Co do wad:
- to sterowanie jest do przyzwyczajenia się,
- fabuła jako typowy łącznik
- a biorąc pod uwagę gameplay związany z wątkiem fabularnym ciężko o prawdziwą nudę czy monotonie