Tak jak pisze Jason Schreier może się okazać, że pracodawcy w jakiś sposób zmienią zasady pracy z domu a to wpłynie na ilość osób pracujących nad projektem. Może nie wszyscy będą w stanie pracować w stacjonarnych biurach. Część może zrezygnować, będzie trzeba wdrażać nowe zespoły.
Może się też okazać, że będą zmieniać lub wdrażać jakieś procedury zabezpieczeń, które zmienią cały system dotychczasowej pracy a wprowadzenie tego też zajmie określoną ilość czasu. Przy firmach tej wielkości to nie są zadania realizowane w 2 tygodnie. Ja widzę tylko takie możliwości realnego wpływu na opóźnienie prac.