Przyznam, że zawsze śmieszą mnie ludzie ewidentnie mający poważny problem z logicznym myśleniem, którzy za swój życiowy cel uznały hejtowanie wszystkich wokół. Osoby, które szczycą się tym, że odbierają serwisom internetowym możliwość zarabiania poprzez adblocka (niektórzy mogliby to określić bardziej dosadnie), choć te muszą opłacić pracowników i serwery, a równocześnie domagają się wysokiej jakości treści. Z politowaniem patrzę na ludzi, którzy poprzez bezpodstawne ataki na redaktorów takich serwisów, wykonujących jedynie swą pracę, odreagowują frustrację z powodu własnych życiowych niepowodzeń. Bawi mnie krytyka twórczości redaktorów przez osoby, które z reguły same nie potrafią poprawnie dwóch zdań sklecić.
Rozumiem, że taką postawę uważają za coś normalnego, bo zapewne wynieśli ją z rodzinnego domu. Zamiast jednak ciągle zakładać nowe anonimowe konta po to, by uprawiać hejt, lepiej wykorzystaliby ten czas na samodoskonalenie, znalezienie lepszej pracy i od razu ich sytuacja by się poprawiła. No chyba, że są jakieś powody, które to uniemożliwiają, np., słabe wykształcenie.
Dla jasności, nie pracuję w tym serwisie, lecz w innym, ale sytuacja wszędzie jest taka sama.