Przeczytałem artykuł... i...
Cóż, idąc tokiem myślenia autora powinno się dorzucać do gier miksu patentów rodem z unfair platformerów - nie koniecznie w postaci niewidzialnych klocków nad przepaścią, ale wiecie. Jakiś strzał znikąd, niespodziewana eksplozja. Może niech jeszcze po trzech skuchach program gry skasuje nam save'a, a gra niech nam ubliża, że jesteśmy beznadziejnymi lamerami.
Dobra, dosyć ubliżania.
Moje zdanie jest takie, że... Ekhem! Gry to produkt dla mas, a nie dla elit które są wstanie zaliczać je z zawiązanymi oczami. Twórcy gier doskonale wiedzą o tym. Jeśli gry nie będą dla wszystkich to będzie mniej klientów i mniej kasy.
Owszem, są trudne gry... Ale są też gracze którzy łatwo się zniechęcają gdy spotykają się z wyzwaniami które są przegięte - sam jestem takim graczem.
Lubię gry i cieszy mnie to, że twórcy jak Insomniac czy EA powoli mówią o konieczności zwiększania przystępności tytułu wobec gracza. Nawet fightery stają się prostsze - ( np. Fantasy Strike ).
Oczywiście nie mówię, że gry muszą być dziecinne łatwe. Najlepiej by było gdyby gry były tak... średnio trudne. Tak by casual i hardkorowiec świetnie się bawili.
Tutaj proponowałbym zastosować coś co nazwałem "metodą nici Ariadny". Jak wiemy z mitu o Minotaurze labirynt był skomplikowany w swej architekturze. Ta nić pomogła pogromcy Minotaura opuścić to więzienie bestii.
Jak to powinno działać w grze? Okay, załóżmy, że mamy grę walki - jakiś beat em up dla przykładu. Przeciwnicy mogą na nas napierać całą grupą, a nie jak do tej pory jeden obrywa, a reszta czeka na swoją kolej - to zadowoli hardkorowca, wszak niecierpliwi w zlaniu gracza intruzi to niezłe wyzwanie.
Ale tutaj tą nicią może być system defensywy gdzie gracz ma system obrony który pomoże skontrować mu ataki wrogów - coś jak połączenie Dead or Alive z Batman Arkham Blackgate - to zadowoli causala bowiem nie jest bezsilny, ale żeby nie było za łatwo ten system powinien wymagać pewnej strategii w defensywie - wszak Batman mógł złapać nogi tylko dwóch kopiących przeciwników na raz, więc niech gracze TROCHĘ pokombinują.
To oczywiście tylko przykład, nić Ariadny można zastosować w wielu aspektach różnych gier pod różną postacią.
Co o tym myślicie?
Grałem w jedynkę i lubię platformówki 3d... Ale... Mówiąc tak za siebie to raczej nie jest seria dla mnie. Klimat mnie nieco przytłacza, desing postaci raczej wygląda zbyt nonszalancko... I ...
Cóż, gdy przejdę grę lubię wracać do wcześniej przebytych poziom z najlepszego save'a... A tak się składa, że jak robię to tutaj to wiele rzeczy jest jednorazowych nie mówiąc już o tym, że ich klimat jak wyżej wspomniałem przytłacza ( szczególnie poziom tego wojaka i tego gościa z manią prześladowczą ) oraz to, że ich design jest zbyt surrealistyczny.
Raczej odpuszczę sobie ściągnięcie nowej gry z serii i poczekam aż może jakieś nowe platformówki trafią na Game Passa - chociaż kiedy to będzie?
Przecież wiele platformowych indyków jest zapowiedzianych, a na XGP jakoś ich nie widać zbyt wiele jak na razie.