Jako że Winston w podskokach (i to dosłownie) mnie uratował, to podarował bym mu słodki upominek. Kiść bananów, a do tego słoiczek masła czekoladowego, oraz nutelli, to mu się na pewno by spodobało.
Najlepsza rasa jako elfy? Hobbici! Ich aparycja jest naturalnie dostosowana do tej roli. Swoimi małymi rączkami doskonale wykonają nawet najmniejszy element, a ich mentalność do robienia wszystkiego jak najlepiej, przełoży się na jakoś. Zresztą jakby Mikołaj nie zdążył rozdać wszystkich prezentów, ich cichobieżne nóżki doskonale by się sprawdziły :p