Co do Mass Effect 3 i tego, że Shepard w poprzednich częściach nie był homoseksualistą. Czy w pierwszej części nie można było romansować z Kaidanem Alenko (chyba dobrze to napisałem)?
A czy film akcji musi mieć jakąś ambitną fabułę? Przewiduję, że to będzie wyglądało tak: Henry jest jakimś tak androidem czy czymkolwiek, ten zły porwał mu żonę, by zmusić go do tego by dał się rozłożyć na części i odkryć sekret jego działania. Henry wbije się do bazy tego złego uratuje żonę, a wszystko efektownie wybuchnie jak w filmach Michela Baya. Happy end i potem napisy. Koniec