Gram od 250 godzin. Na PC. Dla mnie to jest świetna gra, której nieliczne mankamenty, nie przeszkadzające mi w rozgrywce, mogą być i są naprawiane. W CP 2077 ciągle odkrywam coś nowego i strasznie mi się to podoba. Jak Skyrim na sterydach. Powiem więcej, żadna inna gra nie dała mi takiego odczucia immersji. Jeszcze raz: że są błędy? Oczywiście, tak jak w każdej tak wielkiej grze. Przechodzę nad tym do porządku dziennego. Czytając te wszystkie bardzo negatywne i jadowite komentarze zaczynam doszukiwać się u ich autorów tak zwanej "luki optymizmu". Nic ich nie cieszy, wszystko jest wuja warte, a CDP Red skończyli się na "Kill 'Em All". No powodzenia