Wydaje mi się, że ani autor, ani komentujący, ani nawet pani Clarke, nie zrozumieli o co chodziło sir Anthony'emu.
A przecież on wyraźnie powiedział, że SIEDZENIE przed green screenem jest bezcelowe.
Trochę co innego, jak scena zawiera latanie na smokach, pościg samochodowy czy coś, co, z róznych powodów, trudno jest nakręcić.
Ale jeśli scena polega na siedzeniu na tronie i krzyczeniu (tylko odrobinę spłycając rzeczywisty opis ??), to faktycznie aktorowi starej szkoły może się to wydawać bez sensu. Jakby nie można było wybudować paru dekoracji. Choćby tylko do tych najprostszych scen