Ja obstawiam iż Antybatmanem będzie nikt inny ale Prometeusz, będący przecież odwrotnością Mrocznego Rycerza.
Z tego co wiem Jordan studiuje japonistykę i uwielbia ją tak samo jak gry, więc nie mów przyjacielu że nie zna się na rzeczy...
Mnie najbardziej wstrząsnęła śmierć Thane`a, w sumie to była moja ulubiona postać z uniwersum Mass Effecta. Oczywiście było tam też kilka innych dobrych momentów jak pojednanie Quarian i Gethów, czy wspólne strzelanie na Cytadeli z Garussem. Co jak co, ale Bioware potrafi wykreować po mistrzowsku postaci :D Tak więc Mass Effect, do Glutoplazm! :D