@K1207
Mam około 50 godzin w LoLu, 400 w DOTA 2 i również koło 50 w HotS. Nie jest to dużo, ale wystarczająco aby obiektywnie ocenić te trzy. Nie spotkałem się z cheaterami w żadnym wymienionych przypadków, ale zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych jest to najlepszy sposób na usprawiedliwienie swojej słabej gry. Rozwiązania z HotSa są zupełnie nietrafione poza opcją wypróbowania bohatera przed jego zakupem. Casualowość tej gry wręcz wylewa się z ekranu, nie wspominając o tragicznej optymalizacji i bugach na każdym kroku. O ile jestem w stanie to wybaczyć, bo jest to beta, to totalnego niezbalansowania, braku przedmiotów i ogólnego chaosu już nie. 7 map? Co z tego, skoro każda opiera się praktycznie na tym samym? Gra ma sens tylko i wyłącznie, jeśli mamy 5 osobowy team, z którym możemy się komunikować i współpracować. Gra solo mija się z celem, bo jeśli znajdzie się chociaż jeden odstający poziomem gracz, który będzie zaniżał doświadczenie nie ma szans na wygranie. W DOTA2 i LoLu sytuacje może odwrócić jedna osoba. Nie widziałem w HoTSie jakichś konkretnych playsów opartych na współpracy drużyny czy comebacków. Jest to MOBA wyprana z najlepszych jej elementów, pozostawiając tylko te najbardziej przystępne. Blizzard podobnie uczynił z Hearthstonem, który w porównaniu do innych karcianek wypada również bardzo blado. Aha, bonus przy zapraszaniu jest po to, żeby przyciągnąć jak najwięcej graczy. Jeśli ktoś mówi, ze HoTS nie jest uproszczony to nie powinien się wypowiadać na forum publicznym, bo nie ma zielonego pojęcia o temacie. Jedna postać w DOTA2 (Rubick) oferuje więcej możliwości rozegrania teamfightu niż cała piątka w HoTSie.
Tym, którzy dziwią się dlaczego na liście powracających seriali nie pojawił się genialny True Detective polecam kurs czytania ze zrozumieniem.
Deus Ex, najlepiej pierwsza część, w reżyserii kogoś pokroju Davida Finchera to moje marzenie od zawsze. Niestety nie ma co liczyć na to, że coś takiego powstanie.
Niesamowity sentyment mam do tej gry - fenomenalny klimat i świetny soundtrack. Klasyk.
Nic nowego, wersja 13,3. Z tego co się rzuca w oczy to tylko wygląd El Shaarawy'ego, który w końcu wygląda jak on a nie jakiś noname. PESa odpale jak piłka nie będzie toczyć się jak nasiąknięty wodą balon tak jak to było w najnowszej odsłonie - obecnie jest tylko jedna grywalna gra piłkarska, a szkoda.