Byłem u Kocura i przez pół godziny nie byłem w stanie zaatakować go tak jak mi kazał (do tego stopnia jestem upośledzony) więc się wściekłem i walczę tylko buzdygan i tarcza na zasadzie bloków jak już muszę wręcz
Ja walczyć nie potrafię w ogóle, nienawidzę zręcznościowej walki (może dlatego nigdy nawet nie podszedłem do soulslike) dlatego ta jest dla mnie trudna tutaj nawet na 20+ poziomie.....chyba, że mogę szyć z łuku to wtedy rzeczywiście jest banał jak mam go już na 30. poziomie. Pusty teren i dłużyzny są genialne: za oknem teraz szary gnój, a ja parę minut jadę sobie konno przez czeskie łąki lipcowe i las. Uwielbiam to. Uwielbiam to, że wątek główny jest świetny i wciągający, a też że w każdej chwili mogę - a nie muszę - poszwendac się po okolicy za zadaniami pobocznymi albo choćby jakiś obóz bandytów ubić ze snajperki...tfu, łuku ?? kocham przebywać w tym świecie i nie wiem czy nie jest to najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałem. Jestem już po 40ce i po raz pierwszy od gdzieś 20 lat znów siedzę w pracy i nie mogę się doczekać, aż wrócę pod Kutna Horę
To co ja robię nie tak jak mam 12lvl i taki Cazador z kolezkami miażdży mnie jak chce..