Teraz jest moda na dziecinne gry. Przekolorowany świat, lekka atmosfera, niezbyt wymagająca emocjonalnie i intelektualnie fabuła, infantylne dialogi. Bohater skacze po wszystkim jak pchła po psie. Rzadko wychodzi coś dobrego, większość kontynuacji jest zmaszczona, pogrzebano wiele ikonicznych marek.
W akcie desperacji może kiedyś wrócę do DL2.
Moja ulubiona gra na PS. Nie daruję Sony że to skasowali. Plan wydawniczy na najbliższe dwa lata to jakieś nieporozumienie - same gry dla dzieci.
Czy naprawdę nie stać Ich na zrobienie nowego dobrego Splinter Cell? Czy development gier osiągnął już takie dno, że można wyprodukować tylko remake? Kolejna firma która potrzebuje refleksji - dlaczego gry były kiedyś dobre, a nie klonowania swoich gier.
Jakoś plan wydawniczy PS na na najbliższe lata średnio mnie zaintrygował. Duża część to kolorowe bajki, jakieś dziewczynki z mieczami itd. Czy naprawdę nie można już robić normalnych dobrych gier? Ogromny minus dla Sony za skasowanie Days Gone. Microsoft zapowiada się pod tym względem dużo lepiej. Zobaczymy.
Prawdziwy fenomen, modelowy przykład jak przez 8 lat można nabijać wiernych fanów w butelkę. Choć wersja 1.15 to nie przelewki, w końcu półprodukt studia Bohemia został wzbogacony o karabin i drut na kiju.
A może by tak dodali HDR na konsolach? Póki co, trąci to myszką, remake AAA wydany w 2021r...
No nareszcie... Obawiałem się że IGI odejdzie w zapomnienie. Dla mnie tytuł kultowy ze względu na klimat i strzelankowo-skradankowe mechaniki.