No właśnie: „rzadki przypadek gry, której uszłoby to na sucho”. To, że Rockstarowi ujdzie to na sucho, nie znaczy, że od razu będzie tak z każdą inną produkcją. Dla mnie podniesienie cen na polskim rynku to strzał w stopę. I tak płacimy krocie w porównaniu do zachodu. Jeżeli wzrosną ceny nowych wydań, ludzie przestaną je kupować na premierę i będą czekać na obniżki, promocje i polować w rynku wtórnym. Nie każdego stać, żeby kupić grę za 600 zł.