Zgadzam się z GRUM. Sam zarwałem noc by ukończyć prace, która żeby dotrzeć na czas została wysłana KURIEREM. Co rok termin jest krótki, ale wystarczający by wykonać i wysłać pracę.
Masakra muszę przyznać klimat super i tylko tyle przeszedłem na 100% i muszę przyznać ze odliczyłem minuty do końca gry.
Mój wybór pada na
Torment: Tides of Numenera
Dlatego ze nigdy nie bylem fanem baldura czy tez gier z turowym trybem walki Oczywiscie zagrywalem sie np w dragon age lecz nie bylo tam turowosci natomiast zaciekawiła mnie fabuła i swiat przedstawiony jak i rozbudowany tryb wyborów.
Moim tytułem jest Fallout 4 spytacie się dlaczego odpowiedz może być krótka, dlatego że to Fallout żadna inna gra w single player nie wciągnełą mnie na kilkaset godzin jak Fallout 3 przeszedłem go na 3 różne sposoby, a gdy usłyszałem że wyjdzie następna część to mówi samo za siebie, więcej, dłużej, dalej, wyżej, i nieczego wiecej sie nie chce ;]