Patrząc po nowych odsłonach Wolfensteina (które osobiście uwielbiam), można pokładać nadzieję. Może do momentu premiery gry otrzymam swojego RTX 3080.
Gra, która wciągnęła mnie na ponad 100 godzin rozrywki. Buduje świetny, produkcja pokazuje nam bezsens wojny, momentami wpadałem w melancholię. Po rozegraniu 3 pełnych gier można w całości opanować mechanikę gry, mamy kilka sposobów na przejście gry, wachlarz różnych akcji jest spory. Po przejściu "głównej" gry, mamy możliwość ogrania 3 fabularnych dodatków, które rządzą się trochę innymi sprawami. Muzyka budująca klimat na duży plus, gra warta poznania!
Na pewno na to miano zasługuje Battlefield 3. A szczególnie wieczne potyczki na metrze :D ile tam granatów, rakiet i c4 poszło nie da się zliczyć. Przez kilka lat razem ze znajomymi ogrywaliśmy bf w każde święta, przez co stawały się one bardziej wybuchowe! Battlefieldowa pasterka w środku boju o kolejny skrawek metra był czymś zapierającym dech w piersiach, ale też i obawą przed spaleniem kompa (jak na tamte realia drewno było bardzo dobrą nazwą dla mojego kompa :)

Po chwilach namysłu do głowy przychodzi mi tylko jedna produkcja, a mianowicie Wolfenstein: The New Order. Takiej ilości psychodelicznych momentów
spoiler start
(mini krematoria w zamku, rozwałka w psychiatryku, więzienie)
spoiler stop
już na samym początku gry nie oferuje nam żadna produkcja. Razem z brakiem opcji zapisu/wczytu gra sprawiałaby wrażenie koszmaru wiecznej walki z nazistami. Przy każdym włączeniu gry, niczym mgła wyłaniałaby się twierdza Trupiej Główki i znowu i znowu i znowu ...
Tak jak rok temu w okresie mikołajkowym stremowaliście grę, która wywołuje w Polsce miłe wspomnienia, tak ja proponuję swoim znajomym ten oto otwór, aby pozytywnie i z nadzieją i radością spoglądali na nadchodzący rok. Oby w 2021 roku zaraza już nie szalała, bo brakuje nam uzdrowicieli mój Panie!
[link]
Panowie, wiadomo że do takiego zadania najlepiej wykorzystać orków i to tych z uniwersów Władcy Pierścieni! Produkcja masowa to dla nich chleb powszedni, zasady BHP mają wykute w jednym palcu i na dodatek nie straszne są im prace w ciężkich warunkach, wszakże okres świąteczny to prawdziwe wyzwanie dla prawdziwej rasy. Tylko zasadnicze pytanie jest takie, dlaczego wiedźmińskie miecze dziurawią wszystkie opakowania, a kucyki Pony są pozbawione głów ? Gdzie jest kierownik, tfu Mikołaj ja się pytam?!