Od zawsze jestem fanem miast, w których jest pełno świecących neonów, interaktywnych bilboardów, klimatów typu Tokio czy New York i Times Square. Wyobrażam sobie, że na święta zaprasza mnie V i wspólnie zamiast na pasterkę to wypadamy na miasto rzucać koktaile mołotowa w NCPD ;)
Jeżeli byłbym Kevinem i ponownie sam zostałbym w domu, to pewnie zagrałbym w grę typu "Christmas Simulator" - gdyby istniała :D Czyli skoro zostawili go w domu, to on sobie święta zorganizuje sam, po swojemu :P
A ja chciałbym kolędować z postacią z cyberpunka, a dokładniej z NPC, który gra sobie na gitarze na ulicy, a Johny Silverhand siada obok niego i słucha tego, jak uliczny muzyk spokojnie ogrywa melodię. Tego NPC'a można spotkać w misji Relikt przeszłości jak dobrze pamiętam. Słuchając tej melodii ogarnia mnie spokój, nostalgia, wyobrażam sobie, że siedzę tam sobie gdzieś przy ognisku, ktoś gra na gitarze jak ten NPC i można pogrążyć się w zadumie, na chwile zwalniając w tym pędzącym świecie...