Główny wątek, walki i towarzyszące niej efekty specjalnie miażdżą system. Historie chce sie odkrywać, ale Square na litość boską te zadania poboczne... zadania pod koniec gry ok, dla tych którzy śledzą losy postaci trzecioplanowych, ale reszta to jest nużące przynieść, podaj, pozamiataj. Typowe zapychacze czasu, żeby sztucznie wydłużyć gre, której nie trzeba wydłużać, bo wątek główny jest emocjonalnym rollercosterem i nic mnie tak nie wk#rwiało jak odrywanie sie od akcji z mega pompą żeby za chwile kwiatki zbierać, albo bronić jakiegoś przygłupa który pragnie byc rozszarpany przez okoliczny zwierzyniec. Jeszcze raz Square jakość, nie ilość. Chcecie/ musicie zrobić cos na ilość to zróbcie coś w stylu szczeliny Nefalemow albo jakiś dungeonow zamiast zadań w których główny bohater, wojownik robi za ciecia od załatwiania nawozu dla ogrodnika. Zrobiłem je wszystkie, ale żałuję że tak często traciłem czas i chodziłem tym samym na odwyk zamiast dać sie porwać głównej histori. Urwe tylko pół punkta ze względu na polskie napisy. Choć raz mogłem poczuć ten luksus kiedy nasz kraj nie jest traktowany jak kraj trzeciego świata i liczę, że trend sie utrzyma.
Chciałem przejść tą część, ale grafika potrafi ostro zniechęcić, gdy w aktualnych czasach jest nad czym oko zawiesić, wiec z jednej strony bardzo sie ciesze z nadchodzącego remastera. Jedynie jestem ciekaw czy dożyje momentu w którym polski wydawca przestanie lać na nas ciepłym moczem i zaczną robić polskie napisy do FF. Troche przykre, że jedyna nadzieja to czekanie aż Ogród Balamb zrobi po latach spolszczenie. O ile będzie im sie jeszcze chciało w przyszłości działać, bo jednak latka lecą i z czasem ostatnia deska ratunku może odpaść.
Z sekwencjami openwordowymi sie zgodzę natomiast nazwanie dodatku "Pogromcy Uli" świetnym to juz nadwyraz powiedziane. Postacie tam ssą na hardzie. Nie ma podjazdu do teamu Delta z części 1-3 albo do Baricka z dlc Gears 3. Zgraja randomowych postaci, ktore nie budza u mnie wgl sympati. Najgorszy ten rudy cep. Kegan to wgl. jakas pipa bez charakteru, a ta Lahni to niby taki kozak ze skrzywiona gębą, ale ani tam mocniejszych momentow gdzie jest op ani humoru jak przy cole. Taka karyna co leci na kacu ze wszystkimi.
Czekam na Remake części 2-3.
Pomijając fakt, że dubbing polski w tej grze to niewypał i grał bym z napisami (a wszystkie gry powinny miec w ustawieniach pasek do wybierania dubbingu i napisow niezależnie) to można sie poczuć dyskryminowanym. U nas ciężko doczekać sie polskich napisów do każdej wydawanej w Polsce gry tak jak mają np. Niemcy że jest to po prostu wymóg. Nie mówię o dubbingu, bo on różnie wychodzi ale SAME napisy. Wiec jak czytam ból 4 liter po stronie włochów, bo nie ma DUBBINGU to ogarnia mnie śmiech. Niech sie cieszą, że mają napisy, a nie jak u nas, że zaczniesz sie żalić na brak napisów i połowa komentarzy jest w stylu "ucz sie angielskiego", mimo, że osoby ktore umią dobrze ten język przyznają, że gra sie po prostu wygodniej.
RE Village jest tego dokładnym przykładem gdzie wydawca położył lagę na ten aspekt i również duzo osób bylo niezadowolonych, a jednak nie kojarze podobnej sytuacji. Osobiście zagłosowałem portfelem i gre "przeszedłem " na yt. Jak bede chcial mimo wszystko pograć to poczekam aż odpowiednio gra stanieje, bo pełnej kasy za "wybrakowany" produkt ode mnie na premiere nie dostaną. Wystarczy tyle i aż tyle. Jak niektóre firmy przestaną wydawac u nas to zmienjszy sie kolejna póla osób, która normalnie za to zapłaci, a ta część ktora kupowała jakies kody, gifty, konta za obcą walute i tak dalej bedzie do "przodu". Dostaną to samo co zawsze.
Ps. Zrobienie napisów to nie jest jakiś wyczyn wg. Mnie. Koszta powinny sie zwrócić, a po drugie tak jak w przypadku RE Village garstka ludzi w domach potrafi z pasji ogarnąć temat co słabo świadczy o takim molochu jak Capcom.
Jak szturm odejdzie na stałe to sprzedaje ten syf. Latanie na podboju mierzi strasznie. Po wyjściu z respa tych ludzi prawie nie widać. Potem 5min latania żeby kogoś napotkac, a potem szybka tuba i zas lecisz.
Szkoda że kupiłem na premiere 2 sztuki żeby pograć z dziewczyną...
Tęsknie za klimatami BF 4...
Dodatek to gniot gameplayowy. Najciekawsze jest rozwinięcie wątku Lucy, obiektu 16 + ścieżka dźwiękowa. Tylko dlatego daje 3, bo dowiedzialem sie cos wiecej po zakończeniu Brotherhood. Gameplay nie pasuje wgl. do tej serii i szczerze szkoda mi czasu ktory zainwestowałem w ten dodatek. Wracajac do kwesti gameplaya to robil to jakis sadysta. Nie dość że ukladanie klockow jest strasznie nudne to w dodatku pomysł z pętla i szukaniem 20 schowanych znajdziek to jakas kpina. Wisnka jest umieszczenie wyjscia w 5 wspomnieniu czyli w połowie gry. Tak jakbys dostał alchajmera po 20 zrobionych juz pętlach.
Wolałbym dodatek w formie krótkiego streszczenia tematu zamiast kilku h katorgi i mało satysfakcjonującym zakończeniem. Osoby odpowiedzialne za wypuszczenie tego syfu w formie płatnego kiedyś DLC powinni instatnowo zmienic stanowiska i zacząć składać buły na stołówce.
Ciekawe kiedy i czy wgl. dodadzą wsparcie myszki i klawiatury na konsolach. To troche porażka, że ktoś grajacy na kompie może grac na czym chce a Ty jestes skazany na pada tylko i wyłącznie. Crossplay powinien miec możliwość wykluczenia samych wersji PC w tym momencie skoro szanse nie sa "równe " (chociaz dla mnie dodanie obsługi MK jest lepszym rozwiazaniem, nikt nie zarzuci drugiemu, że ma przewage, bo przeciez mozesz podpiąć ten sam sprzęt i wykazac sie skillem). W CoD jest to od dłuższego czasu i bardzo sobie chwale tą opcje.
Właśnie skończyłem i daje takie uczciwe 8.5. Klasyk w przyjaznej dla oka oprawie.
Mogli co prawda jakoś urozmaicić walke, coś poprawić, ale z drugiej strony można zrozumieć że chcieli trzymać sie jak najbliżej oryginału. Coś co powinni konieczenie poprawic w tej części to prace kamery, która momentami mocno sie gubi.
Mimo to grało mi sie świetnie, aż szkoda że tylko pierwsza część, bo od wczoraj szukalem wolnej chwili żeby znowu wsiąknąć w ten klimat i przypomnieć sobie czasy dzieciaka. Cena jak na premiere spoko. Nic tylko brać i grać :D
Wielkie brawa! To sie nazywa remaster, oby więcej takich ^^ Jedyna wada na obecną chwile to multi, które mam nadzieje poprawią. Zdarzała mi się nie raz sytuacja grając z bratem na 2 konsolach przez neta, że przejeżdżaliśmy jako "pierwsi" mając zupełnie inne czasy przejazdu przez mete.
Po 86h gry w Sekiro udało mi dotrwać do końca. Gra budziła we mnie wiele skrajnych emocji. Od chęci rzucania peryferiami w pokoju po upragnioną euforie zadając cios kończący w trudniejszej walce. Na moim celowniku widnieje zachwalany przez internet Bloodborne. Chciałbym poznać waszą opinie. Co sądzicie o nim oraz jak wypada w porównaniu do Sekiro. Czego wam brakowało między jednym a drugim tytułem. Czy Bloodborne bedzie odpowiedni dla osoby, która nie polubila specjalnie Dark Souls a jednak wkrecila sie bez opamiętania w Sekiro? Czekam na wasze komenty ;)
Aktualizacja dla innych mających podobny problem.
Jednak patent działa. Nie wiem czemu na drugim koncie były takie problemy ale na moim normalnym idzie odzyskać save z chmury.
1. Pokonujemy Genchiro i Isshina
2. Idziemy na spokojnie do posążku rzeźbiarza albo dla świętego spokoju menu-> zakończ gre - zapisze to nasz progres
3. WAŻNE! Musimy wymusić transfer save po walce do chmury. Nie ma żadnego wskaźnika który to pokazuje wiec najprościej iść pofarmić. Wbic np. 1 punkt umiejętności (ok. 30-40k w moim przypadku) tak żeby wbić kilkanascie zapisow lokalnych przez każde przejście. Można dołożyć do tego teleport do innej lokacji który znowu nadpisuje save.
4. Polecam po tym wszystkim znowu wyłączyć gre przez menu - >zakończ gre
5. Wchodzimy w ustawienia konsoli->sieci->offline
6. Odpalamy Sekiro i podchodzimy do Kuro majac wcześniej przygotowane przedmioty (są 3).
7. Wybieramy, ogladamy. Przy napisach logo xboxa->sekiro->zakoncz gre
8. Logo xboxa-> Sekiro->zarządzaj grą i dodatkami->zapisane gry->nazwa naszego konta->usuń z konsoli (przy offline powinna być tylko ona)
9. Ustawienia->siec->online
10. Uruchamiamy Sekiro, logujemy się na nasze konto. Nastąpi synchronizacja z chmurą - >kontynuuj
11. Powtarzamy punkty od 5 dla pozostałych zakończeń
Jeżeli masz opcje wyboru platformy to lepiej wziąć na PS4 albo PC ze wzgledu na mniej problematyczne kopiowanie save'u.
Na tą chwile nie dostałem osiągnięć z zakonczenia, nawet za pokonanie Isshina (grałem offline) aczkolwiek wyczytałem że mogą "wskoczyć" po 24-36h.
Kombinowanie na online żeby usuwac save po wskoczeniu osiągnięcia nie jest dobrym pomysłem. Ja tak sprobowalem i gra nadpisala save chmury po napisach- brak możliwości powrotu do wyboru zakończenia.
Najbezpieczniej jest wybrać to które wymaga najwięcej wysiłku przy zdobywaniu potrzebnych itemow. Dla mnie to było oczyszczenie aczkolwiek nie każdy musi miec wszystkie itemy do wszystkich 3 zakończeń.
Testowałem na drugim profilu czy wgl. pobiera save po usunięciu z dysku i przechodzenie na offline czy kasowanie podczas gry na online nic nie daje. Skasujesz, odpalisz i niby synchronizuje ale zastępuję wtedy save z chmury pustym profilem bez save'ów. Skopiować na pena nie skopiujesz. Ogólnie brawa dla M$ oraz twórców gry (y) Ja rozumie że NG+ itd. ale serio siedzieć po np. 50h robiąc unlock'i żeby zobaczyć jedno zakończenie.. nawet jak gra sie podoba to po tylu godzinach ma sie dość. Trzecie podejście podejrzewam że dużo osób odpuszcza. Przynajmniej następnym razem będę wiedział żeby nie brać takich tytułów pod konsole micro$hitu.
PS. Wersja gry 1.04
No właśnie na PS4 nie ma problemu bo tam ładnie jest ogarnięty systemowo backup i można sobie kopiować save'y na pena a na Xklocu jest lipton, lokalnie nie widze tej opcji (bym wiedział że się wkręcę i będę chciał eksperymentować to od razu bym wziął na ps4 a teraz mam problem). Podobno save leci do chmury jak jest sie zalogowanym do live'a i jedyna opcja to przejść na offline w odpowiednim momencie, skasować lokalny save i po zalogowaniu do live'a powinien się pobrać stary. Tylko że to jest teoria a jestem ciekaw praktyki.
Akurat co do Shury to easy. Najmniej potrzebnych rzeczy i od biedy można kiedyś przejść na szybcika. Gorzej z oczyszczeniem i powrotem. Przy powrocie dużo chodzenia a przy oczyszczeniu mega ciężka walka z
spoiler start
Sową ojcem
spoiler stop
. Dlatego chciałbym mieć pewność czy patent działa żeby akcesoria konsoli nie poleciały przypadkowo w jakiś obiekt w domu :D Jednak pojedyncze przejście zajmuje troche czasu więc zobaczyć 3w1 byłoby spoko opcją :)
Btw. Jest jakiś save po pokonaniu
spoiler start
Ishina
spoiler stop
(final boss)? Czy do każdego zakończenia trzeba go obić na nowo?
Hej, jak w temacie. Podobno jest patent z kasowaniem lokalnych save'ów i zgrywanie starego z chmury. Pytanie czy ktoś próbował i czy faktycznie działa ten sposób?? Sprawa dosyć istotna ponieważ jestem ciekawy wariatów "Powrót" oraz "Oczyszczenie" jako że trzeba przy pierwszym troche sie nachodzić za potrzebnym itemem a drugi dropi boss którego tłukłem przez ok. 6h... Wole sie zabezpieczyć i w razie "wu" zacząć oglądać od najbardziej problematycznego jeżeli sposób nie działa.