to weszło w taką fazę, kiedy oskarżani bez dowodów zostają ludzie latami forsujący ideologie, które na to zezwalały. to ichnie listen and believe. weinsteinów i evilorów nie jest szkoda, bo oni i tak swoje za uszami mieli. ciekawe dopiero jak sytuacja będzie wyglądać za 5-10 lat. albo bez takich forsowników trend zmaleje albo ilość oskarżeń osiągnie tak absurdalne liczby, że w końcu nawet prawdziwym ofiarom gwałtów i molestowania przestanie się wierzyć. to jest ten najczarniejszy scenariusz.
upolitycznianie wszystkiego i bycie oskarżanymi o rasizm, seksism, homofobię, transfobię, islamofobię itd. na każdym kroku bez żadnego powodu? i jeszcze misje eskortowe w strzelankach.
a gdyby pijana wlazła mu nago pod prysznic, to oskarżyłby ją o molestowanie seksualne.
tajemnicą poliszynela jest, że w wielu firmach i korporacjach na zachodzie panuje niepisana zasada, by dwójka pracowników dwojga płci nie umawiała się na spotkanie za zamkniętymi drzwiami. to minimalizuje szanse molestowania i niesłusznego oskarżenia o molestowanie. nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę, ale w przypadku tego pajaca możliwość fałszywych oskarżeń czyni sytuację jeszcze zabawniejszą. to jak wsadzić capone'a do ciupy za oszustwa podatkowe.
neogaf propagował ideę listen and believe. i upadł przez ludzi, którzy ją wyznawali. poezja.
gorsze rzeczy już mu zarzucano i rozeszło się po kościach. bankowo szykowało się coś większego i pozostali moderatorzy skorzystali z okazji uciekając z tonącego statku. i kij im wszystkim w oko.