Grę mam od uruchomienia 16/02. Po pierwszej rozgrywce zastanawiałem się co takiego extra promowali twórcy ? To jest nudne...
Płyniemy statkiem wykonując misje zadania - przywieź , zawieź, zabij, zapoluj... Ciasno jak diabli w małym kanale portowym, wystarczy stać w miejscu i co 30-50 sekund trafiasz na statek handlowy. A jak ich odpowiedni zirytujesz nagle pojawiają się posiłki ( których jak byś pływał nie znajdziesz w okolicy ).
Wypłynięcie gdzieś dalej odpala PVP i ci silniejsi kasują systematycznie nowych więc frajda z gry spada do 0 Alt + F4 i idziesz na każdą inną grę...
Jedyną rozrywką jest atak na port dzielony na kilka faz coraz trudniej i trudniej ale nagle jakiś statek strzela magiczną zieloną strzała i leczy pozostałych...
No i jak każdy wie - na każdym statku mamy wielkie czerwone skrzynie z napisami - strzelać tutaj... Celowanie w maszty, burty nic nie daje bo pasek HP musi spaść nie da się osłabić burty poniżej linii wody, podtopić, spowolnić, wykluczyć armaty.
Gra wygląda jak te z 2013 a nawet Assasin Black Flag był dużo lepszy a lata temu..
Realizm = 2/5 ( no statki budowane z drzewa akacji jedyny plus, no ale przez lunetę widzimy pełne zasoby statku - widzimy co jest w skrzyniach w ładowni etc...)
Grywalność = 3/5 ( nudny grind, polowanie na drzewa, podnoszenie pozostałości z morza - bo wiadomo jak zniszczysz statek wszystkie zasoby pojawiają się w jednym miejscu i od razu na pełnym żaglu podnosisz wszystko)
Czy chce do tytułu wracać ? wydałem 250 zł wiec wrócę tylko po to by poczuć, że nie straciłem tych pieniędzy... Na szczęście nie kupiłem pre-releasa za 350...
Ps... zapomnijcie o eksploracji wysp. Piraci panują tylko na morzach..
Gra dla tych co lubią nudne arkadówki i tematy morskie ale nie napalajcie się bo szacun dla marketingowców ubisoftu zrobili zaje-fajne filmiki i cut-scenki do dennej gry.
Dawno nie byłem tak czymś rozczarowany.
Gra kosztuje jakieś 260 zł na PS4.
Skończyła się po 7 godzinach grania i tak na prawdę nic ciekawego przez ten czas się nie zadziałało. Nie kupowałem super dodatków do karabinów, nie rozwijałem jakoś mega postaci. Liniowa fabuła idź tam zabij, idź tam zabij.
Boś typu skacz by nie zginąć...
Ostatni -strzelaj najmocniejsza bronią i unikaj latających kulek.
Dialog broni który był śmieszny w filmikach na tym się skończył... Gra płaska szkoda pieniędzy jednak. Za tą cenę wolę diablo na kilkaset godzin gry. Tutaj przejdziecie ja raz i nie ma do czego wracać...
Do tego strzelanie jest tak proste i tak celne że strzelacie podstawową bronią przez całą mapę... Pozostałe bronie przydają się bardzo bardzo sporadycznie...