Dla mnie system gry obronnej to jakaś masakra. Przeciwnicy podają sobie w moim polu karnym piłkę non stop, a moi obrońcy stoją i się patrzą. Masakra. Gram Bayernem Monachium i żeby napastnicy Freiburga czy coś takiego wchodzi w moich obrońców jak w masło?
To samo z pomocnikami. Pomimo, że mam agresywność i pressing ustawiony na maksimum, pomocnicy i tak są o 2-3 metry od swoich zawodników. Nie rozumiem tej gry kompletnie.
Zdobyć bramkę fart. Nie stracić bramki od najgorszego przeciwnika - fart.
Bardzo, ale to bardzo się na fifie zawiodłem.
Wszystko super, gra bardzo wciągająca. Nie przesadzałbym z tym 'płakaniem razem z postaciami', ale fabuła faktycznie wciąga jak mało która. Tylko to sterowanie... czasami dostawałem cholery.
Gra została zakończona tak, aby druga część była naturalną częścią historii. Mam nadzieję, że doczekam się kontynuacji zanim wyrosnę z pleja :)
Jeżeli ktoś nie chce wiedzieć jak się skończyło, niech nie czyta dalej.
Czy jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć, czemu Scott prowadzi prywatne dochodzenie? Nie kumam tego za bardzo. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to chęć dowiedzenia się o swoich błędach i zatarcia wszystkich śladów (stąd zabicie staruszka). Ale jest to dość naciągana historia jak dla mnie...