Ahhhh... więc taka jest geneza elfa z Bronxu. Źle napisanych i zagranych postaci w tym serialu jest cale mnostwo ale Arondir jest w ścisłej czołówce. Na obrone aktora odgrywającego jego rolę jest tylko to, że Amazon schrzanił dużo bardziej niż on sam.
Wybitnie żałosny artykuł. Po pierwsze regulowanie głowicy w magnetofonie to coś czego przeciętny użytkownik robić nie powinien bo absolutnie każda kupiona oryginalna gra była nagrana tak aby od razu działała na fabrycznych ustawieniach. Kręcić głowicą musieli WYŁĄCZNIE piraci którzy mieli kupowane składanki nagrywane przez jakiegoś Pana Miecia na domowym magneciaku zwanym potocznie jamnikiem. Tak więc autor ma pretensje do obsługi C64 za to że kradł i że musiał poświęcać czas na obejście swojego rodzaju zabezpieczeń. To tak jakby współczesny użytkownik PC narzekał że obsługa komuptera to katorga bo trzeba grę ściągnąć, rozpakować, wyłączyć antywirusa i zcrackować. No litości, to nawet śmieszne nie jest! To samo z wyciąganiem i rozstawianiem. Człowieku! Nie wiem czy zauważyłeś ale C64 TO KOMPUTER! Idź złóż stacjonarnego PCta i rozkładaj go tylko jak będziesz chciał zagrać! Masz to samo (albo nawet i gorzej). Autor na przyszłość powinien zastanowić się nad tym co pisze zanim to napisze.