Oczywiście, że popchnę go w stronę Triss... oczywiście prowokacyjnie. Yen, niczym rozjuszona kocia, rzuci się na rywalkę, załatwi szybko sprawę, a Geralta wrzuci w ciąg portali, żeby dać mu nauczkę. Gdy Geralt już zrozumie (albo uświadomi Yen, że został popchnięty - oczywiście brzmi to jak bajka xD), to będą żyli długo i szczęśliwie, mając momenty wzlotów i upadków.