Posiadam niemal wszystkie gry z serii emergency, grałem w nie od dzieciństwa i bardzo mi się podobały. Kiedy wydano EM5 wydawało mi się, że następna wersja będzie jeszcze lepsza, ale zamiast kolejnej wersji, otrzymaliśmy aktualizacje pod nazwą kolejnych wersji. EM20 było chyba ostatnim tchnieniem kultowej serii emergency, a najnowsza gra tylko mnie w tym utwierdziła. Jedynym sposobem na wskrzeszenie tej serii to chyba wydanie kolejnej wersji (np. EM6), która będzie rzeczywiście prawdziwą grą emergency, a nie śmieszną aplikacją na telefon nastawioną na mikropłatności. Tęsknię za prawdziwą serią...